Archiwum miesiąca Grudzień, 2009

Rozważania na temat transseksualizmu

Autor homoseksualizm 31 grudnia 2009

HindusiDostaję piany, jak czytam, że transseksualistom zależy najbardziej na operacyjnej zmianie płci. Kto udowodnił, że „najbardziej”?! … Irytująca jest też teza o tym, że bez operacyjnej zmiany płci nie możliwe jest dla TS ułożenie sobie satysfakcjonującego życia erotycznego, czy tym bardziej, życia emocjonalnego w ogóle.

Dostaję piany, jak czytam, że transseksualistom zależy najbardziej na operacyjnej zmianie płci. Kto udowodnił, że „najbardziej”?! Jakim cudem zmienia się płeć, zmieniając narządy płciowe? Czy penis albo wagina to płeć? To jest oczywisty artefakt, wynikający z tego, że za TS uważane są osoby, które żądają od lekarzy pomocy polegającej na zrobieniu wszystkiego, co w ich mocy, by mogli stać się osobami płci przeciwnej do biologicznej. Chodzi im o wszystko, co jest możliwe. W tym także o SRS. Także!! Każdy TS, jak sądzę, chciałby być osobą płci odczuwanej. Być w całości i niezaprzeczalnie. Ale to w 100% i tak jest nie możliwe. Ale stawiam tezę (pewnie wreszcie warto to zbadać), że gdyby TS-ce zaoferować wybór: będziesz wyglądać, jak osoba płci przeciwnej, ale nie będziesz miał/a operacji na narządach płciowych lub odwrotnie – prawie wszyscy wybiorą to pierwsze. Bo tu chodzi bardziej o ich uczucia i szanse normalnego życia, niż o sposób kopulacji.

Problemem dla TS jest:

1. Jego własny stosunek do jego ciała (całego ciała w całości, a nie tylko narządów płciowych), jego wizerunek i rola społeczna. Dla wizerunku, a co za tym idzie roli społecznej, znacznie ważniejsza jest jego twarz, proporcje ciała, czy w końcu nawet strój, niż organ płciowy, który można w wielu sytuacjach ukryć, a zanim dojdzie do współżycia seksualnego, nie wyobrażam sobie by o swojej sytuacji (niezależnie od tego czy się jest przed, czy po SRS) nie powiedzieć parterowi.

Teza o operacyjnej zmianie płci jest szkodliwa. Bo zaciemnia pojęcie płci, sprowadza płeć do kształtu narządu płciowego. Wspiera idiotyczną, sprzeczną z nauką tezę, wyrażaną w praktyce podczas decydowania o płci człowieka poprzez pobieżny ogląd jego wczesno-niemowlęcych zewnętrznych narządów płciowych. Zmusza osoby TS, do żądania przed lekarzami i ogłaszania przed sądem nieodwołalnego zamiaru przebycia SRS. Zmiana płci w stosunku do płci biologicznej już nastąpiła u TS w chwili ukształtowania się psychologicznej tożsamości płciowej, a ta, której najbardziej jeszcze potrzebuje, to przecież przede wszystkim zmiana genderu i układu hormonalnego. Bo to właśnie jest „dostosowaniem płci odczuwanej do znamion płci zewnętrznej”.

2. Seks. Irytująca jest też teza o tym, że bez operacyjnej zmiany płci niemożliwe jest dla TS ułożenie sobie satysfakcjonującego życia erotycznego czy tym bardziej życia emocjonalnego w ogóle. Czy seks to wyłącznie „kopulacja po bożemu”? Czy ludzie nie wiedzą, że nie technika seksualna, ale erotyczne pieszczoty w ogóle są istotą seksu?
Podobnie sprawa hetero- i homoseksualizmu. Do dziś niektóre sądy wątpią w to, czy dana osoba jest rzeczywiście TS, jeśli uda się jej wykazać, że miała heteroseksualne (ze względu na płeć biologiczną) kontakty seksualne i związki uczuciowe. Zmuszają do określonej orientacji seksualnej, podczas gdy wiadomo, że płeć i orientacja seksualna są ze sobą związane luźno lub wcale.

HindusiTo są sprawy, o których powszechne uświadomienie warto walczyć, jeśli chce się pomóc osobom transpłciowym czy transgenderowym. Piszę transpłciowym-transgenderowym, bo to też jest kolejna teza:

3. Kim jest człowiek? Podchodząc do tego pytania filozoficznie, można powiedzieć, że pojedynczy człowiek jest systemem, w którym na bazie materii jego ciała istnieje i rozwija się szczególny niematerialny byt informacyjny (nie ma komputera tylko na bazie software’u, a bez hardware’u i odwrotnie). Szczególny, bo posiadający (odmiennie jak komputer) potrzeby (wyrażające się przez emocje, uczucia) i idące za nimi wartościowanie. Człowiek to także gatunek (posiada zdolność i potrzebę prokreacji) i co za tym idzie byt społeczny. Podstawowym mechanizmem ewaluacji kierują potrzeby człowieka. Najpierw głodny-syty, zmarznięty-ogrzany itp., a potem o znacznie większej komplikacji. Wartościując obserwowaną rzeczywistość (nadając emocjonalny znak zjawiskom) człowiek ustawia się w relacji do zjawisk. Bada: ja jestem tu, zjawisko tam, jest dla mnie dobre czy złe, zgodne ze mną czy sprzeczne, a może indyferentne? W ten sposób tworzy obraz, wrażenie, pojęcie: „ja” i „nie ja”, „moje” i „nie moje”. A zatem tworzy tożsamość psychologiczną. Jako element społeczeństwa, relatywizuje swą tożsamość do zjawisk społecznych i do samego siebie. Buduje swojątożsamość rdzenną część osobowości. Buduje tożsamość, a w tym także tożsamość płciową. Jeśli tożsamość płciowa danej osoby, w danym okresie jej życia, jest względnie trwale odpowiednia dla płci przeciwnej niż jego własna chromosomalna, hormonalna, gonadalna, genitalna i metrykalna płeć mówimy o zjawisku nieakceptacji własnej płci. Jeśli prawdą jest, na co wskazuje wiele ostatnich obserwacji naukowych i badań, że istnieje twardy (biologiczny) czynnik determinujący skłonność do rozwoju psychologicznej tożsamości płciowej (ciało modzelowate w podwzgórzu), to do wymienionych cech określających płeć można śmiało dodać psychologiczną tożsamość płciową. Zatem lekarze, być może, nie do końca słusznie mówią o „zaburzeniu” tożsamości płciowej. A może to nie jest zaburzenie tożsamości płciowej, a raczej „zaburzenie cielesne” lub lepiej „zjawisko biologiczne”? A może, żadne tam zaburzenie, tylko biologiczny fakt, naturalny statystycznie w społeczeństwach, tak jak „blondynizm”, leworęczność czy homoseksualizm? Faktem jest rozbieżność tożsamości płciowej z biologicznymi znamionami płci oraz ze społeczną tożsamością płciową (to jest tożsamością wynikającą z wizerunku społecznego). To bolesna rozbieżność. Rozbieżność jak się wydaje nieuleczalna.

Zatem człowiek jest swoją osobowością, tożsamością (w tym tożsamością płciową), a ciało z jednej strony jej nośnikiem – z drugiej (jako materialne i postrzegalne) źródłem wizerunku, a więc tożsamości społecznej.

Dysharmonia tożsamości płciowej odczuwanej jako własna i postrzeganej jako własnadrag queentożsamość społeczna musi boleć, bo próbuje podważyć własne ja, zaburza codzienne relacje społeczne, doprowadza do niechęci do samego siebie. Ból jest tak silny i nie do zniesienia, jak wtedy gdybyśmy musieli na co dzień godzić się z brakiem logiki wokół nas. Biologia nie godzi się na brak logiki, a tożsamość reaguje podobnie na brak spójności między własną odczuwaną płcią a płcią zdefiniowaną społecznie. Ja i świat to byty odrębne, ale działające w jednej płaszczyźnie – koherentne. Nie możemy zaakceptować ostrej sprzeczności między własną tożsamością płciową a własną płcią cielesną (wizerunkorodną) i co za tym idzie – społeczną, podobnie jak nie jesteśmy w stanie zaakceptować braku logiki. Szukamy dla niej wytłumaczenia (a więc właśnie logiki – racjonalizacja), albo staramy się o tym nie myśleć – wyparcie, albo staramy się usunąć lub zmienić jakiś element tej sprzeczności, albo pozostaje nam szaleństwo lub śmierć.

[Wyrażone w tekście poglądy są poglądami tylko i wyłącznie autorki tego tekstu. Co jest oczywiste - podlegają one dyskusji. Tekst odzwierciedla tylko jeden z punktów widzenia.]

Ania Grodzka

http://transfuzja.org/(..)rozwazania_na_temat_transseksualizmu.htm

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

Wielce szanowna pani minister..

Autor Monika admin Czaplicka 30 grudnia 2009

Tak zaczyna swój list Rzecznik Praw Obywatelskich do minister Radziszewskiej. Po akcji Innejstrony wysłaliśmy łącznie ponad 100 maili ze skargą na panią minister. Przeczytajcie jak RPO zachęca do uregulowania związków jednopłciowych w Polsce.

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

Polemika z tekstem: Dlaczego warto być lesbijką?

Autor homoseksualizm 29 grudnia 2009

Zapraszam do przeczytania oryginalnego tekstu

1: jakbys sama ich nie miala

2: od dzisaj bedziesz zawsze boginia – po miesacu bedziesz rzygac z nudow

3: poczatek z owlosiona smierdzaca picza więcej »

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

Aktywizm
Pojawia się więc dysonans. W jaki sposób uwzględnić interesy jak największej części zróżnicowanego środowiska LGBT i prowadzić efektywny lobbing na rzecz wspólnych postulatów? Działania polityczne wymagają przecież operowania konkretem i stanowczości. Jak wygenerować przestrzeń do dyskusji, zapewnić demokratyczną praktykę artykułowania celów ruchu LGBT, w której znajdzie się miejsce i dla homofilnego Biedronia i dla radykalnego Niemca i jednocześnie integrować się wokół jednego wymiernego i słusznego interesu grupowego? Która ze strategii jest bardziej efektywna: stopniowego oswajania czy rewolucyjna, nie unikająca pseduokontrowersyjnych tematów? Adam Ostolski przekonuje, że wszystkie wymienione tu sprzeczności są jedynie pozorne. Ruch społeczny i ruch zaangażowanych działaczek i działaczy to dwa różne i do pewnego stopnia niezależne konteksty. Ruch społeczny powinien być zróżnicowany, a nawet w konstruktywny i inspirujący sposób chaotyczny. To przestrzeń, gdzie można się spierać, gdzie panuje wielogłosowość i nie ma potrzeby consensusu. Przełożeniem politycznym tych niejednomyślnych dyskursów będą natomiast postulaty sformułowane przez dużo węższą część środowiska, aktywistów praktykujących pracę u podstaw. Problem polega na tym, że w Polsce przestrzeń ekspresji dla homo i trans praktycznie nie istnieje. To co mamy, to bądź co bądź wciąż rozszerzającą się ale wciąż zbyt mało liczną garstkę działaczy i działaczek.

Autorka: Magdalena Pocheć

Artykuł pochodzi z portalu Multikulti

Zdjęcia i zapis debaty uzyskaliśmy dzięki uprzejmości portalu www.homiki.pl. Dziękujemy.

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

KPH we wszystkich województwach

Autor Kampania Przeciw Homofobii 27 grudnia 2009

Setki nowych wolontariuszy, dziesiątki wydarzeń w całej Polsce,
dziewięć nowych oddziałów, kilka grup wolontariackich w mniejszych
miastach. Tak w skrócie możemy podsumować rok 2009, który dla KPH
przebiegał pod znakiem aktywizacji lokalnych środowisk LGBT w całej
Polsce. Wszystkie te działania były możliwe dzięki wsparciu finansowemu
Fundacji Stefana Batorego.

W styczniu br. w Lublinie zorganizowano spotkanie,
na które zostały zaproszone Polskie organizacje LGBT, a także
najstarsza na świecie organizacja gejowsko-lesbijska z Holandii – COC
Eindhoven, które jest partnerskim miastem Lublina. W ten sposób, swoją
działalność rozpoczął KPH Lublin. Od lutego lesbijki i geje z
województwa lubelskiego mogli uczestniczyć w licznych imprezach
tematycznych, a mieszkańcy Lublina uczestniczyć np. w ulicznym
happeningu z okazji Dnia Milczenia.
Drugim miastem w którym w tym roku zaczęło funkcjonować KPH był Rzeszów. Oddział od razu zasłynął pionierskimi w tym mieście imprezami gejowsko-lesbijskimi.
W kolejnym oddziale – KPH Olsztyn pod koniec maja ruszył cykl cotygodniowych spotkań filmowych  o tematyce LGBTQ, a w listopadzie odbył się festiwal „Bez Tabu”.
Na lipcowym spotkaniu założycielskim w Poznaniu
było dwadzieścia siedem osób, które następnie założyły KPH Poznań i
zasłynęły  akcją wręczenia Wojciechowi Cejrowskiemu „prezentów” od
Kampanii ( m.in. maskotki teletubisia).
Kolejnym miastem była Zielona Góra,
gdzie grupa młodych ludzi postanowiła powołać oddział także w swoim
mieście. Dziś współpracują z psychologiem, który udziela porad osobom
LGB oraz prowadzą cotygodniowy dyżur w telefonie zaufania.
Pod koniec sierpnia powstała Grupa Inicjatywna KPH w Białymstoku, której głównym celem jest integracja środowiska gejowsko-lesbijskiego w województwie podlaskim.
Do tej pory Opole
było miastem w którym ruch był słabo reprezentowany. Po opublikowaniu
informacji o spotkaniu założycielskim w tym mieście zgłosiło się wiele
osób, które chcą działać na rzecz równouprawnienia gejów i lesbijek.
Obecnie mają w planach panel dyskusyjny na temat akceptacji i
samoakceptacji osób homoseksualnych oraz projekcje filmów o tematyce
prawnoczłowieczej.
W Łodzi od dłuższego czasu
istniała silna potrzeba aktywizacji lokalnych gejów i lesbijek, czego
efektem było powstanie oddziału KPH. Stało się to pod koniec listopada.
Już w grudniu łódzki oddział zorganizował debatę na temat związków
partnerskich oraz współorganizował festiwal filmowy „A million
different loves”.
Ostatnim miastem wojewódzkim w którym powstał oddział są Kielce.
Kielecka grupa inicjatywna 1 grudnia, podczas dnia walki z AIDS
rozdawała prezerwatywy i ulotki informacyjne na głównej ulicy miasta.

W trakcie ogólnopolskiej akcji promującej wolontariat w KPH oraz
zakładanie nowych oddziałów w miastach wojewódzkich, zgłaszało się
wiele osób z mniejszych miast sygnalizując potrzebę  organizowania
wydarzeń skierowanych do  lokalnych społeczności  LGBT spoza miast
wojewódzkich. Furtką dla takich  działaczy jest utworzenie grup
wolontariackich KPH. W 2009 roku takie grupy powstały m.in. we Włocławku i Jeleniej Górze.

Osoby zainteresowane założeniem grupy wolontariackiej prosimy o kontakt:
wolontariat@kph.org.pl

Marta Tryba
Kampania Przeciw Homofobii

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

Zła płeć

Autor homoseksualizm 26 grudnia 2009

„Wszystko funkcjonuje tak, jakbyśmy – osoby transseksualne – wcale nie istnieli”

Fotograf, pracownik socjalny i pisarz – Axel Léotard podpisuje swoją książkę „Mauvais Genre” („Zła płeć” przyp. tłum.) – pierwszą udaną francuską powieść poruszającą temat transseksualizmu. Daje w niej przygnębiającą „wizję lokalną” francuskiej opieki nad osobami transgenderowymi i transseksualnymi.

„Mauvais Genre” Axela Léotarda to historia kobiety, która nigdy nie utożsamiała się ze swoją płcią biologiczną i w końcu stała się mężczyzną. Autor opowiada o jej odrodzeniu – o decyzji ujawnienia się, terapii hormonalnej, operacjach, integracji ze społeczeństwem… Aż do momentu całkowitego przeistoczenia się w Gabriela. Poprzez tę główną postać pisarz daje interesujący obraz społeczności osób transpłciowych. To właśnie odważnym działaniom Axela Léotarda zawdzięcza się trzy minuty ciszy poświęcone osobom chorym na AIDS podczas corocznej Parady Równości. Tym razem pisarz odniósł kolejne zwycięstwo pisząc książkę o tematyce transseksualnej, którą czyta się jak prawdziwą powieść. Jednocześnie jego dzieło to bardzo dobry dokument. Jego lektura wzbogaca i edukuje czytelnika. Wczytując się w losy Gabriela, czytelnik ani na chwilę nie ma ochoty odłożyć książki na półkę. Poniżej przedstawiamy krótki wywiad z autorem „Mauvais Genre” – Axelem Léotardem.

Mauvais Genre” jest powieścią, a nie autobiografią. Tymczasem można zauważyć wiele punktów wspólnych między tobą, a głównym bohaterem – Gabrielem: tak jak on jesteś transseksualistą, fotografem, a „coming outu” dokonałeś w wieku 33 lat…

Tak, w pewnym sensie jest to moja historia. W książce mieszam fikcję z rzeczywistością, ale nie wszystko jest w niej autobiograficzne. Chciałem przede wszystkim przedstawić społeczność osób transpłciowych, świat prostytutek z Lasku Bulońskiego, osoby transpłciowe idealnie zintegrowane ze społeczeństwem francuskim…

Co się zmienia, kiedy ktoś z kobiety staje się mężczyzną?

Kiedy stajesz się mężczyzną, od razu wszystko jest prostsze! Łatwiej o pracę, o odpowiedzialne stanowisko… Kiedy wyrażasz swoje zdanie, jego słuszność jest ważniejsza niż wtedy, gdy byłeś kobietą i to nawet dla kobiet. Wszystko to sprawiło, że moje podejście do życia jest jeszcze bardziej feministyczne!

Co skłoniło cię do napisania tej książki ?

Przeczytałem wszystkie książki dotyczące kwestii transseksualizmu, jakie ukazały się we Francji, ale uznałem je za niekompletne. Nie widziałem na przykład żadnej publikacji dotyczącej przymusowej sterylizacji narzuconej osobom transseksualnym. W celu uzyskania zmiany tożsamości prawnej mężczyzna, który zostaje kobietą musi przejść waginoplastykę, a przecież nie wszyscy chcą poddać się takiemu zabiegowi. W przypadku dziewczynki, która chce stać się chłopcem, rekonstrukcja penisa nie jest we Francji obowiązkowa z bardzo prostej przyczyny – otóż francuscy chirurdzy nie potrafią jej wykonać! Ale taką dziewczynkę pozbawia się macicy, jajowodów i jajników. W efekcie jest to około 150g organów. Uważam za niezwykle ważne, aby osoba heteroseksualna mogła przeczytać o czymś takim.

Kierujesz zatem swoją książkę do szerokiej publiczności?

Tak. Z jednej strony mamy szpitale Uważam, że należy w tym temacie mówić o wszystkim i zwracać się do jak największej liczby osób. Interesuje mnie, aby Pan i Pani Kowalscy przeczytali tę książkę, ale nie jako coś nadzwyczajnego lub odrażającego. Chcę, aby mogli sobie wyobrazić, że Gabriel to ich sąsiad. Albo nawet syn! I gdyby właśnie to był ich syn, żeby zadali sobie pytanie, czy są w stanie zaakceptować sposób, w jaki traktuje go społeczeństwo.

Poruszasz również problem wirusa HIV w społeczności osób transseksualnych.

Osoby transseksualne stanowią najbardziej dotkniętą wirusem HIV część populacji francuskiej. Jedna na dwie osoby transseksualne jest seropozytywna, a w środowisku osób transseksualnych prostytuujących się aż osiem na dziesięć. Paradoksalnie we Francji nie ma żadnej kampanii prewencyjnej, ani edukacji epidemiologicznej skierowanej do tej grupy społecznej. Wszystko funkcjonuje tak, jakby osoby transseksualne wcale nie istniały.Z drugiej strony istnieją przepisy dot. opieki nad osobami transpłciowymi, które szpitale publiczne notorycznie łamią.

W „Mauvais Genre” ukazujesz tę szpitalną procedurę, ale również przebieg opieki medycznej nad osobami transpłciowymi w sektorze prywatnym. Czy rzeczywiście między tymi dwoma systemami jest przepaść?prywatne, które starają się z grubsza sprostać aktualnym standardom WPATH, które wymaga maksymalnie 3 miesięcy leczenia psychiatrycznego. A z drugiej strony są szpitale publiczne, które przypominają rzeźnie i z których wiele osób transseksualnych wychodzi okaleczonych. Tam leczenie psychiatryczne trwa 2 lata. Dopiero pod koniec tego długiego okresu psychiatra określa, czy pacjent jest osobą transseksualną i czy rozpocząć terapię hormonalną. Tymczasem w przypadku przestępców ekspertyza psychiatryczna trwa od 1 do 3 miesięcy…

Co należy zatem zmienić?

Podczas idealnej diagnozy konsultacja psychiatryczna nie powinna trwać dłużej niż 3 miesiące. Ponadto terapii hormonalnej powinna towarzyszyć zmiana tożsamości prawnej. Trzeba również zaprzestać sterylizacji oraz obowiązkowych operacji korekty płci biologicznej. Są to praktyki godne obozów koncentracyjnych podczas II wojny światowej.

źródło:
Oryginał powyższego artykułu,
Tout est fait comme si nous, trans, n’existions pas autorstwa Marie Kirschen został opublikowany po francusku 10 marca 2009, na stronie internetowej francuskiego czasopisma Têtu.

tłumaczenie: JOANNA

korekta: Wiktor

URL : http://www.tetu.com/actualites/france/-tout-est-fait-comme-si-nous-trans-nexistions-pas–14184

Autor wypowiada się nt. sytuacji osób transseksualnych we Francji. W Polsce nie istnieje przymus sterylizacji w trakcie procesu korekty płci. Sterylizację przeprowadza się dopiero po prawnej zmianie danych osobowych i na wyraźne życzenie osoby transseksualnej. (przyp. red.)

Waginoplastyka jest zabiegiem mającym na celu zmianę narządów męskich w żeńskie. Sterylizacja odbywa się zwykle podczas osobnego, wcześniejszego zabiegu – orchidektomii. (przyp. red.)

Ani orientacja seksualna, ani tożsamość płciowa nie mają realnego wpływu na możliwość zarażenia się wirusem HIV. Istnieją tzw. ryzykowne zachowania, jednakże odnoszą się one do rodzajów kontaktów seksualnych, a nie do preferencji jako takich. Fundacja Trans-Fuzja nie posiada informacji, które potwierdzałyby dane przytoczone w wywiadzie nt. występowania wirusa HIV wśród transpłciowej społeczności we Francji. Należy także pamiętać, że dane te w żadne mierze nie odnoszą się do sytuacji polskiej (przyp.red.)

World Professional Association for Transgender Health (WPATH) (przyp.tłum.).

Procedura opisana w wywiadzie różni się od polskiej w znaczący sposób. Osoby zainteresowane przebiegiem leczenia w Polsce powinny zasięgnąć informacji na portalu transseksualizm.pl (www.transseksualizm.pl/portal.php).

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

Apples

Autor Monika admin Czaplicka 25 grudnia 2009
sam

Sam

banner_apples_logoNasyciwszy się pierwszym sezonem „Plan V” pora przejść do kolejnej hiszpańskiej produkcji: „Apples”.

Pixel

Pixel

7 odcinków serii opowiada historię 7 dziewczyn z pewnej hiszapńskiej kamienicy, które mieszkają w dwóch mieszkaniach na osobnych piętrach. Jak to w dyke drama bywa, wraz z upływem czasu lokatorki przeprowadzają się, schodzą, rozchodzą, całują

Ade

Ade

lub nakrywają inne na całowaniu.

Sam studiuje marketing i reklamę i pracuje w lokalnym barze.

Barbi

Barbi

Zawsze dostaje to, czego oczekuje. Do czasu…

Doc studiuje medycynę. Racjonalna i zdyscyplinowana. Nigdy nie odpuszcza, nigdy się nie poddaje i nie pozwala by jej ciało górowało nad jej umysłem.

Barbi kształci się z dziedziny turystyki.

Doc

Doc

Jest rasową lesbijką. Niestety, szczególnie dla niej, jej wygląd lalki Barbie powoduje, że mieszkanki lesbianlandu często mylą się co do jej charakteru.

Manitas mając dość mieszkania w małej wiosce jako ukryta lesbijka robi niespodziankę i przyjeżdża do swojej dziewczyny, by z nią zamieszkać.

Ade studiuje ekonomię. Jest szykowną córką z zamożnej rodziny i

Cari

Cari

dlatego nie może się przyznać, że jest lesbijką – nawet sama przed sobą. Mimo, że żyje wśród nich i spędza czas.

Pixel studiuje imformatykę i jest hakerką.

Chichi

Chichi

Niewinna i łatwowierna właśnie opuściła rodzinne gniazdo. Przed nią jeszcze niejedna przygoda..

Nanai studiuje filozofię. Wyznaje naturyzm. Ma osobowość pełną sprzeczności. Ma tylko jeden cel w życiu: zdobyć Sam.

Cari manekin uratowany ze śmietnika. Jej zdolnośc do crossdressingu

Manitas

Manitas

nie zna granic..

Chichi jest ukochanym wypchanym kotkiem Ade. Znajdzie nowego przyjaciela, ale żeby nie było za różowo – będzie zagrożona ze  względu na liczne romanse właścicielki.Apples

Nanai

Nanai

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

Tego się nie spodziewaliście! :)

Autor Monika admin Czaplicka 24 grudnia 2009

Kochane i Kochani,
jest nam niezmiernie miło, że dotrwaliśmy do końca tego roku kalendarzowego – mam nadzieję, że cali i zdrowi. Z tej okazji życzę wszystkim surwiwalu do następnego – co, jak wiemy, nie zawsze jest łatwe. Przy okazji, wszystkim wierzącym w jednego Boga Jahwe – wesołych świąt, wszystkim wyznawcom judaizmu – dobrej Chanuki (tegoroczna za nami, ale na przyszłoroczną jak znalazł), a wszystkim innym – samego szczęścia.

Na przyszły rok życzę:
- jak najmniej dyke lub queen drama (chyba, że ktoś lubi)
- dużo tęczy w życiu
- wywalczenia związków partnerskich w Polsce
- ZAJEBISTEGO EuroPride w Warszawie
- bezpiecznego seksu (w dużej ilości)
- fajnych coming outów
- mało homo-, bi- i transfobii
- dużo tolerancji, akceptacji i miłości

- queer rewolucji

- 1% dla organizacji LGBTQ w ilościach masowych

- zmian kodeksu karnego, aby mowa nienawiści była karana

- dużo nowych ewentów kulturalnych

- pięknej pogody na każdej paradzie i marszu

- dużo ciekawych artykułów na HOPie
w imieniu Grupy Studenckiej Kampanii Przeciw Homofobii

i redakcji Homoseksualizm.org.pl
Monika Czaplicka

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

Anyone but me

Autor Monika admin Czaplicka 23 grudnia 2009

Jeśli hiszpańskie telenowele was nie porywają – pora na coś bardziej anglo-saskiego. Co powiecie na amerykański mini-serial o miłości po 9/11? Jak żyje się młodzieży, która nie zna Nowego Jorku z wieżami? Jak mieszka się w nowym mieście? Coming out czy szafa? Zrobiony w zeszłym roku opowiada perypetię dwóch dziewczyn, z któych jedna – Vivian, ze względu na atak na World Trace Center musi się przeprowadzić do pobliskiego miasteczka. Jak sobie poradzi? Jak zmieni się jej życie? I najważniejsze – czy jej związek z Aster przetrwa?

O tym jak dobry to jest serial świadczą cztery fakty: stworzenie drugiego sezonu (premiera odbyła się 11 grudnia; następny odcinek już 29 grudnia), długa lista gazet i portali, które napisały o tym serialu (nie tylko branżowe jak AfterEllen), nominacja do nagrody Streamy Awords (dla seriali w internecie) oraz lista kilku gwiazdek, które go polecają – m. in. Liza Weil (aktorka znana z „Grey’s Anatomy”, „CSI” czy „Gilmore Girls”), Zachary Quinto (aktor, reżyser serialu Lizzie McGuire) , Eric Stoltz (aktor).

Poniżej zdjęcie głównych bohaterów.

Anyone but me

Pozostaje tylko dorzucić link do strony i gorąco polecić na zimowe wieczory :)

http://www.anyonebutmeseries.com/Episodes.html

Na deser – krótki fragment rozmowy Vivian z kolegą z nowej szokły:

- Jedziesz zobaczyć się ze swoim chłopakiem?

Vivian spuszcza wzrok.

- Dziewczyną?

Przerażenie w oczach Vivian.

- Serio? Spoko.

Vivian: Jest spoko?

- A nie jest?

PS czy wspomniałam, że za serialem stoi Susan Miller, która tworzyła L worda?

PS2 Nicole Pacent, grająca Aster jest fanką L worda, chodzi na gay pride i tak, jest „nasza” :)

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

10 powodów dlaczego warto zakazać homoseksualizmu

Autor Monika admin Czaplicka 22 grudnia 2009

Oto kilka powodów dlaczego warto zakazać homoseksualizmu:

  1. Homoseksualność jest nienaturalna. Tak samo jak soczewki, plastik i antykoncepcja. Trzeba ich zabronić.
  2. Religia nie popiera małżeństw homoseksualnych. Mamy teokrację, która narzuca wartości jednej religii na wszystkich obywateli, prawda? Dlatego mamy tylko jedną religię. W końcu 95% społeczeństwa jest Katolikami, a większość ma zawsze rację.
  3. Małżeństwa jednopłciowe są  zagładą naszego świata. Nie mogą mieć potomstwa, więc nie będzie kolejnych pokoleń. Tolerancja dla homoseksualnych związków doprowadzi nas na krawędź egzystencji. Dlatego ludzie bezpłodni i starsi nie mogą brać ślubów. Również księża i zakonnice stanowią realne zagrożenie dla społeczeństwa. Świat potrzebuje dzieci!
  4. Propaganda homoseksualna powoduje, że dzieci (i nie tylko) stają się gejami i lesbijkami. Tak samo jak przebywanie z idiotami powoduje, że głupiejesz. Dowody naukowe potwierdzają, że to choroba zakaźna drogą kropelkową.
  5. Adopcja par homoseksualnych uderza w podstawy życia społecznego! Dzieci homoseksualistów stają się w dorosłym życiu homoseksualne. Tak samo jak heteroseksualiści wychowują tylko heteroseksualne dzieci.
  6. Małżeństwa homoseksualistów są po prostu dziwne. Są groźbą dla tradycyjnej rodziny! Tak samo jak małżeństwa międzyrasowe, mezalianse i zupki w proszku. Je też trzeba zakazać!
  7. Bez odpowiednich wzorców: męskiego i kobiecego, dzieci nie są w stanie wyrosnąć na zdrowych i normalnych obywateli. Dlatego samotni rodzice nie mają prawa wychowywać dzieci. Również wszystkim parom, które nie spełniają odpowiednio tego warunku zabiera się możliwość opieki.
  8. Większość Polaków (85%) uważa, że małżeństwa homoseksualne nie powinny być zalegalizowane. To co jest popularne jest zawsze słuszne.
  9. Żyjemy w wolnym kraju. Mamy prawo iść gdzie chcemy, robić co chcemy, więc możemy zabronić dwóm kochającym się osobom zalegalizować ich związek.
  10. Gejom i lesbijkom nie należą się żadne prawa. Każde prawo ponad to, które jest to specjalny przywilej. Tak samo jak becikowe, parytety i zakaz dyskryminacji ze względu na płeć, wiek, rasę czy sprawność fizyczną. Wszyscy równi wobec prawa!
Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

Ciotkom nic do ruchu
Ponadto, należy jeszcze zadać inne kluczowe pytanie: kto i w czyim imieniu te postulaty formułuje? Jak ironicznie stwierdza Biedroń, cele i postulaty artykułowane są przez działaczki i działaczy, nie przez rzeszę szarych, zwykłych gejów i lesbijek. Pytanie o reprezentację polityczną jest pytaniem starym jak świat. Tak jak feminizm nie wypowiada się w imieniu wszystkich kobiet, tak i ruch LGBT reprezentuje interesy tylko części osób nieheteronormatywnych. Sama nazwa ruchu jest już sama w sobie poniekąd fikcją, gdyż interesy i problemy grup B i T nie mają właściwie żadnej reprezentacji. Paneliści pozostali zgodni co do tego, że aspiracja by wypowiadać się w imieniu wszystkich powinna zostać odłożona do lamusa jako podejście anachroniczne i z góry skazane na porażkę.
- Ciotki nie chodzą na Parady (…) one (oni) się mają tak do ruchu LGBT jak konserwatywne panie domu mają się do ruchu feministycznego. To znaczy po prostu nic tam po nich
– podkreśliła Graff.
- Nawet jeśli u większości domniemanego środowiska LGBT nie ma woli politycznego angażowania się, postulaty muszę być wnoszone przez zaangażowanych aktywistów, a ich realizacja egzekwowana – przekonywała Yga Kostrzewa.
Słuszny gniew
Debata dotknęła także problemu determinacji ruchu i jego ładunku energetycznego. Jest to właściwie pytanie o skuteczne strategie. Czy formułować postulaty radykalne, czy w lęku przed konserwą prezentować żądania w wersji light? W tym kontekście najwięcej uwagi poświęcono oczywiście prawu do adopcji. Wśród działaczy i działaczek nie ma wspólnego i jednoznacznego stanowiska w tym zakresie. Realizacja tego postulatu wydaje się nadal bardzo odległa. Temat ten stanowi tabu nawet w samym środowisku jako zbyt kontrowersyjny i abstrakcyjny w polskim kontekście.
– Jedni z was uciekają od tego tematu albo mówią „jeszcze nie”. Inni mówią między sobą: „oczywiście, że tak”, ale głośno tego nie powiedzą. Mnie to niepokoi. Ja uważam, że ruch społeczny musi wiedzieć czego chce od społeczeństwa – podsumowała Graff.
Do tej pory nie podjęto żadnej próby rzetelnej debaty publicznej na temat homorodzicielstwa. Jest jednak pewna determinacja w ruchu LGBT do zerwania z autocenzurą w tym zakresie. Agnieszka Graff nawoływała do uświadomienia sobie, że istnieje potrzeba zdecydowanego działania, wyzbycia się kompleksów. Ruch jest jakby ospały, brakuje tego słusznego gniewu, który ma siłę rewolucji kulturowej i ciążenie ku zmianie. Po drugiej stronie barykady jest świetnie zorganizowana, silna opozycja stąd aby coś politycznie ugrać, społeczność lesbijsko-gejowska musi być zintegrowana i solidarna. A przy tym radykalna.
– Osobiście jestem strasznie wkurzona. Ale to strasznie. Uważam, że to, czego potrzeba temu ruchowi, ruchowi feministycznemu także, to przejść się z jednym wielkim transparentem „kurwa mać”, tak jak narysował Raczkowski, w kilka milionów osób – obrazowo zilustrowała Anna Laszuk.
- Radykalizm nie polega na robieniu rzeczy szokujących czy dziwnych – przekonywał Ostolski. – Polega na nie byciu poczciwym. Bycie radykalnym oznacza powiedzenie: jestem człowiekiem nie na 60, 70, 99%, tylko na 100%”.
Jak podkreśliła Graff, środowisko rośnie w siłę w ramach ostrego samodookreślania się, a nie w ramach próby dogodzenia wszystkim.
- Jestem za takim polityzowaniem tego ruchu i wychodzeniem przed szereg i liczeniem się z konsekwencjami, bo to poszerza bardzo wąski dyskurs publiczny – dodała obecna na sali pisarka Bożena Umińska-Keff. – On się sam z siebie nie zrobi szerszy. Jego trzeba rozerwać i to jest po prostu nasze zadanie.

Autorka: Magdalena Pocheć

Artykuł pochodzi z portalu Multikulti

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

Zielonogórski psycholog dla LGB

Autor Kampania Przeciw Homofobii 20 grudnia 2009

W październiku zielonogórski oddział Kampanii Przeciw Homofobii nawiązał
współpracę z psychologiem i terapeutą Danielem Bąkiem.

Daniel specjalizuje się w udzielaniu pomocy i wsparcia psychologicznego
osobom homo- i biseksualnym. Na co dzień mieszka i pracuje w Warszawie. W
ramach współpracy z zielonogórską Kampanią Przeciw Homofobii prowadzi
BEZPŁATNE konsultacje psychologiczne.

To bardzo ważne, że udało się nawiązać tak cenną współpracę ze specjalistą,
który zajmuje się prawami LGB. W lubuskiem na palcach jednej ręki policzyć
możemy specjalistów, którzy na temat gejów i lesbijek wiedzą coś więcej niż
tylko to, że istnieją – mówi Katarzyna, koordynatorka KPH Zielona
Góra. Współpraca w psychologiem i psychoterapeutą to pomoc i szansa dla tych
którzy potrzebują rozmowy i zrozumienia dla swojej seksualności – dodaje
Marta, członkini KPH Zielona Góra.

Takie spotkanie będzie dla Ciebie okazją do rozmowy o własnych trudnościach
z osobą, która zajmuje się profesjonalną pomocą psychologiczną.
Zapraszamy Cię szczególnie jeśli:
- przeżywasz trudności w związku ze swoją orientacją psychoseksualną (także:
jeśli nie jesteś jej pewna/pewny),
- czujesz się przygnębiona/przygnębiony, nic Ci się nie chce, masz wrażenie,
że przestałaś/przestałeś „dawać radę”,
- odczuwasz niepokój, lęk,
- Twoje kontakty, związki z innymi (partnerką/partnerem, rodzicami,
przyjaciółmi) nie układają się tak, jakbyś chciała/chciał, nie dają Tobie
satysfakcji,
- martwi Ciebie to, co się z Tobą dzieje, to jak się czujesz, zachowujesz.

Termin najbliższych konsultacji: 22 grudnia 2009 (wtorek), godzina 16:00 -
20:00
Miejsce: Towarzystwo Rozwoju Rodziny, ul. Batorego 33/9, Zielona Góra

Na spotkanie można się umówić, pisząc bezpośrednio do Daniela Bąka:
dbak@gestalt.waw.pl.
Spotkanie z psychologiem trwa około 50 minut. W podanym terminie odbędzie
się nie więcej niż cztery konsultacje. Nie zwlekaj i zapisz się na spotkanie
już dziś!
Uwaga! Konsultacja psychologiczna nie ma charakteru psychoterapii, ani nie
oznacza jej rozpoczęcia.

Zapraszamy!

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

Potrzebujemy Twojej pomocy i wsparcia!

Autor homoseksualizm 19 grudnia 2009

Jesteśmy młodym Stowarzyszeniem, które swoje działania koncentruje w obszarze edukacji i profilaktyki HIV/AIDS skierowanej do młodych osób, w szczególności skłonnych do podejmowania ryzykownych zachowań seksualnych. Swoją ofertę pomocy i wsparcia kierujemy do do osób żyjących z HIV, w szczególności ludzi młodych, które niedawno dowiedziały się o swoim zakażeniu.

Prosimy Cię o pomoc i wsparcie.
Na potrzeby naszej działalności statutowej wynajęliśmy lokal użytkowy (115 m2) na warszawskiej Pradze Północ przy ulicy Targowej 44 – lokal wymaga kapitalnego remontu. Zmuszeni jesteśmy wymienić okna, instalacje elektryczną, urządzenia sanitarne, położyć glazurę i terakotę, odmalować wszystkie ściany i sufity oraz zakupić niezbędny sprzęt.
Udało nam się pozyskać część niezbędnych produktów do remontu od sponsorów i darczyńców prywatnych, wciąż jednak to za mało…
Brakuje nam funduszy na zakup niezbędnych produktów do zakończenia remontu, tym samym nie możemy jeszcze rozpocząć bieżącej działalności statutowej.

Prosimy, wesprzyj nasze Stowarzyszenie darowizną.
Będziemy ogromnie wdzięczni za każde, nawet najmniejsze wsparcie!401px-Red_Ribbon.svg
Wpłać dowolną kwotę na nasze konto: 22 2130 0004 2001 0470 6792 0001, Volkswagen Bank Direct
z dopiskiem: „darowizna na cele statutowe”.

Dziękujemy.
Tylko wspólnymi siłami jesteśmy w stanie zmieniać negatywny odbiór społeczny osób żyjących z HIV i chorych na AIDS. Pomóż nam!
W imieniu Zarządu Zjednoczenia na Rzecz Żyjących z HIV/AIDS „Pozytywni w Tęczy” -
Robert P. Łukasik

Zjednoczenie na Rzecz Żyjących z HIV/AIDS „Pozytywni w Tęczy”
tel./fax: 022 811 88 38 lub mob. 0609 313 441
pozytywniwteczy@gmail.com
www.pozytywniwteczy.pl

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

Żyjemy na tym samym świecie.

Autor Sznyta 18 grudnia 2009

Żyjemy na tym samym świecie.

JA

potrzebuje Twojego wsparcia!

Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.

„..W 2008 roku seksuolog Li Yinhe  przeprowadziła ogólne badanie stosunku chińskiego społeczeństwa do gejów i lesbijek. 91% respondentów było zdania, że homoseksualiści powinni mieć równe heteroseksualistom prawa na polu zatrudnienia, przy czym 81% ankietowanych zgodziło się, że homo i hetero TO TACY SAMI LUDZIE…”  ( frag. z http://homikus.pl/2009/02/25/homo-chiny-dzisiaj/)

Takim wstępem, rozpoczynam moje podziękowania. Dla Ciebie, tak właśnie Tobie dziękuje, w tej chwili.

DZIĘKUJE CI

Za to, że JESTEŚ.

Za to, że czytasz teraz ten artykuł.

Za to, że widzisz TO –  JA istnieje.

Za to, że nie jesteś  teraz obojętny, bo czytasz mój artykuł.

tęczaZa to, że każdego dnia przechodzisz obok mnie na ulicy i nie czuje się samotna.

Za to, że MAM komu powiedzieć  DZIEŃ DOBRY.

Za to, że MAM komu życzyć  MIŁEGO DNIA.

Za to, że JESTEŚ moim znajomym.
Za to, że CHODZIMY DO TEGO SAMEGO SKLEPU i nie ważne jest teraz, czy to mięsny, spożywczy, monopolowy, czy z ciuchami.

Za to, że pozwalasz mi usiąść  obok siebie w autobusie, kiedy pytam „przepraszam wolne?” lub „ przepraszam mogę usiąść?”

Za to, że mogę się  z Tobą śmiać oglądając kabarety.

Za to, że mogę na CIEBIE LICZYĆ kiedy ktoś będzie chciał zaatakować NASZ kraj.

Za to, że nie rzucasz mnie kamieniami, kiedy walczę o swoje prawa.

Za to, że nie jesteś  obojętny. NIENAWIŚĆ TO TEŻ UCZUCIE. Dziękuje, że nim mnie darzysz to zawsze jakiś start.

Za to, że MOGĘ Z TOBĄ ROZMAWIAĆ chociażby o POGODZIE.

Za to, że INTERESUJESZ SIĘ  MNĄ. Chodź ja nie interesuje się w ogóle Tobą.

Za to, że oglądasz ze MNĄ  te same wiadomości. I w większości przypadków mamy te same problemy. Oboje nie mamy autostrad, peronów na EURO i narzekamy na transport kolei polskich i PKS.

Za to, że NIE WIESZ JAK WYGLĄDAM , a kiedy ktoś by Ci powiedział, że jestem lesbijką  powiedziałbyś, że NIE WYGLĄDAM JAK LESBIJKA. To nie subkultura tu każdy może wyglądać jak chce. Przecież sam to wiesz.

Za to, że JA WIEM JAK WYGLĄDASZ i pozwalasz mi na dowolność słów jakimi operuje.

Za to, że TWOJA CÓRKA albo TWÓJ SYN był moim najlepszym przyjacielem w szkole.kolorki

Za to, że MUSZE PORUSZAĆ  SIĘ PO TYM ŚWIECIE TAK SAMO JAK TY.

Za to, że MAM SWOJE MIASTO A W  NIM SWOICH LUDZI.

Za to, że NIE ZAMKNĄŁEŚ  MNIE W OBOZIE pracy.

Za to, że NIE WYZWAŁEŚ  MNIE KIEDY SZŁAM Z MOJĄ DZIEWCZYNĄ ZA RĘKĘ.

Za to, że NIE PRZESZKADZA CI co z NIĄ robie w łóżku.

Za to, że TYLE RAZY POMOGŁEŚ  MI KIEDY PYTAŁAM CIEBIE O DROGĘ.

Za to, że MOGĘ SIĘ  Z TOBĄ PRZYJAŹNIĆ.

Za to, że MOGĘ CIEBIE PRZEPROSIĆ, A TY PRZEPROSISZ MNIE.

Za to, że każdemu kiedyś  trzeba podziękować za to co DLA NAS ZROBIŁ.

DZIĘKUJE CI ZA WSPARCIE.

DZIĘKUJĘ CI ZA WYSŁUCHANIE MNIE – nie ważne jak i gdzie.

DZIĘKUJĘ CI ZA POMOC JAKĄ MI UDZIELIŁEŚ CZŁOWIEKU.

JA CIEBIE POPRĘ KIEDY BĘDZIESZ TEGO POTRZEBOWAŁ

JA CIEBIE WYSLUCHAM GDY INNI BĘDĄ GŁUSI NA TWÓJ KRZYK.

JA CI POMOGĘ GDY NIKT INNY NIE BĘDZIE CHCIAŁ CI POMÓC.

JESTEM OBOK CIEBIE

ŻYJEMY RAZEM NA TYM ŚWIECIE

MIESZKAMY W TYM SAMYM KRAJU

MIESZKAMY W TYM SAMYM MIEŚCIE

JESTEŚMY I NAUCZMY SIĘ ŻYĆ ZE SOBĄ

PODPISANO :

Twój przyjaciel.

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

Plan V

Autor Monika admin Czaplicka 17 grudnia 2009

Plan VOd  marca tego roku można na YouTubie obejrzeć odcinki hiszpańskiego lesbijskiego serialu „Plan V”.

Opowiada o Ani, dziewczynie trzydziestoletniej, którza jest rozczarowana swoimi dotychczasowymi związkami. Pewnego dnia zderza się w metrze z kobietą, w której od razu się zakochuje. Jest nią Laura, dziewczyna Marcina (brata Ani). Od tego dnia losy dziewczyn będą się przeplatały przez cały pierwszy sezon.

Zobaczymy również przyjaciół Ani: Marę i Pato (kilka świetnych scen dyke drama) oraz Florencję (kontynentalna wersja Shane). Możemy się spodziewać prawdziwie hiszpańskiego roller coastera emocjonalnego.

Więcej info (niestety po hiszpańsku) znajdziecie na oficjalnej stronie: http://www.planv.com.ar

a sam serial znajdziecie na Youtubue: http://www.youtube.com/user/planvlaserie

Od marca 2010 będziemy mogli obejrzeć już drugi sezon serialu.

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

kup

video

click

?>

Polecamy

Cytaty

Nie należy odbierać dziecka ludziom tylko dlatego, że są homoseksualistami. Mam prawo mieć swoje poglądy, bo pracowałam z parami homoseksualnymi i wiem, że są takimi samymi rodzicami, jak osoby heteroseksualne. — Dorota Zawadzka

Ludzie LGBTQ

Jóhanna Sigurardóttir (ur. 4 października 1942 w Reykjaviku) - islandzka polityczka, ministra polityki społecznej w latach 1987?1994 oraz 2007-2009. Członkini Sojuszu (Samfylkingin). Od 1 lutego 2009 premierka Islandii.

Pierwsza na świecie osoba o otwarcie homoseksualnej orientacji zajmująca stanowisko szefa rządu niezależnego państwa.