Zapraszamy wszystkich bardzo serdecznie na Festiwal we Wrocławiu od 24 do 26 września. Więcej info tu.

Z homoseksualizmem do ludzi

Autor: Sznyta 24 kwietnia 2009



brońWalka darem siły? Jak zatrzeć podziały pomiędzy NIMI, a NAMI? ? czyli z homoseksualizmem do ludzi?

Mam wrażenie, że ta cała walka o homoseksualizm jest potrzebna. Widzi się jej efekty kiedy idzie się w miejsca, które ostatnio powstały. Mamy własne biblioteki, mamy zgodę narodu na związki nieformalne, które żeby ominąć i stały się prawnie legalne potrzebna jest zmiana nazwiska jednego z partnerów na nazwisko partnera. Mamy zgodę i poparcie mediów na protesty i manifestacje. Mamy możliwość zakładania klubów branżowych. Możemy do nich spokojnie chodzić. Mamy możliwość spłodzenia dziecka. Ale? najważniejszą kwestią dla mnie na dzień dzisiejszy jest problem, który ciąży nad nami, odkąd wyszliśmy z cienia. Jaki? O tym przeczytacie w wywiadach, które przeprowadziłam na własną rękę z moimi znajomymi.

Ja: Jak zatrzeć granice obaw pomiędzy nami, a ludźmi heteroseksualnymi?
Ania : Ludzie heteroseksualni zamykają się i każde spojrzenie w swoją stronę traktują jako potencjalny atak. Nie można żyć normalnie odgradzając się murem.. Wiesz, sami stwarzamy granice, środowisko homoseksualne zachowuje się czasem jak ortodoksyjni Żydzi.
Ja: Myślisz ,że wkurza ich to, że nie mogą przekroczyć tej granicy tego muru?
Ania: Myślę, że irytuje ich zaznaczanie odmienności, bo mnie tak! jakie znaczenie ma to z kim sypiasz w perspektywie człowieczeństwa?
Ja: Myślę, że ich to nie interesuje. Dlaczego każde spojrzenie w swoją stronę traktują jak potencjalny atak?
Ania: Bo skupiają się na swojej odmienności i przyjmują to jako główne kryterium oceny, a spojrzenie może po prostu oznaczać ciekawość, więc podchodzisz zobaczyć dlaczego i kto tu stoi :)
Ja: Nie można żyć normalnie odgradzając się murem, to po co ludzie tworzą ten mur?
Ania: Ze strachu, bo sami nie radzą sobie ze świadomością odmienności. Zobacz, ja czuję się normalna i problem odmienności dla mnie nie istnieje.
Ja: Jak dla wielu z nas – problem odmienności nie istnieje. Każdy z nas poradził sobie z nim we własnym zakresie. Co trzeba z tą świadomością własnej orientacji zrobić według Ciebie?
Ania: Zaakceptować jako fakt podobny do tego, że oddychasz jesz i śpisz :) I nie zwracać uwagi chyba, że odruch ten ustanie.
Ja: Powiedziałaś, że środowisko homoseksualne zachowuje się czasem jak ortodoksyjni Żydzi, co to znaczy?
Ani : To znaczy tylko tyle czarno-biała przyjaźńże pokazują swoja odmienność zaznaczają ją ,a ktoś kto jest z poza tego kręgu jest gorszy i tu cytat „jakim prawem te heretyckie klientki tu przyszły” ?[wypowiedź lesbijki]o koleżankach z pracy mojej kumpeli, która zaprosiła je do klubu branżowego.
Ja: Czy podzielasz mój pogląd, który brzmi, żeby zmienić ich spojrzenie na nas, trzeba udowodnić im,że sami są inni? Nie czujesz czasami, albo nie masz wrażenia, że to są ludzie odmienni od Ciebie?
Ania: Nie, nie mam. Nie z powodu orientacji :) czasem z powodu różnic w postrzeganiu rzeczywistości lecz nie przez pryzmat orientacji ale wrażliwości
Ja: Ale to zmusiłoby ich do rozważań nad tym, czym jest odmienność. Myślisz, że to by mogło pomóc?
Ania: Ale to ma się nijak do mojej orientacji, różnice i odmienności to coś co dodaje koloru życiu. Bądźmy różni, odmienni ale normalni.
Ja: Co to znaczy ?bądźmy odmienni ale normalni?, jak doprowadzić do tego, żeby ludzie nagle nas zaakceptowali?
Ania: Wiesz, ja w ogóle nie potrzebuję żeby ludzie mnie akceptowali, wystarczy że akceptują mnie ci, których kocham
Ja: To jak Ci się udało to osiągnąć? Jak zyskałaś ich akceptację?
Ania: Jeśli kogoś naprawdę kochasz, to za całokształt – z całym pakietem.

Rozmowę przeprowadziłam z Anią z Wrocławia, która ma 35 lat i mówi o sobie: ?wiesz, mam35 lat i nie ukrywam tego, kim jestem choć nie wytatuowałam sobie tego na głowie i nigdy nie spotkałam się z przejawem niechęci w stosunku do mojej osoby opartym na tym, że jestem homo?.

Opinia osoby heteroseksualnej. Mojej kumpeli L.

L: Ja nie próbuję zmieniać twojego światopoglądu, a ty usilnie próbujesz mój i dlatego napotykasz na mur. To jest właśnie wasza wada. Mówiąc ?wasza? mam na myśli całą społeczność. [ czyli mur istnieje i zarówno jedna jak i druga strona ma tego świadomość. Obalono mur berliński to obalimy ( mam na myśli wszystkich ludzi) i ten :) ]
Ja: Ja nie chcę go zmieniać. Chcę pokazać Ci ludzi homoseksualnych.
L.: Ludzie o różnych orientacjach, wpychają swój świat na siłę innym zamiastsmile po prostu żyć.
Nie znajdziecie zrozumienia robiąc wokół tego tematu szum, nauczcie się żyć w społeczeństwie, a społeczeństwo nauczy się żyć z wami jeśli zobaczy [ tu warunek społeczeństwa w którym żyje], że nic w tym złego, i nie będziecie budzić zgorszenia, a jak na razie jest zupełnie odwrotnie przez parady miłości. Parady odbywają się w ciągu dnia i to budzi u ludzi zgorszenie! Te wszystkie dziwaczne stroje, ordynarne zachowania, to tak jakby pornos przepłynął przez miasto, stąd dezaprobata ludzi i brak zrozumienia.
Ja nie mam nic przeciwko żeby ludzie sobie żyli z sobą, Bóg jest miłością ale bez przesady? to moje zdanie, a teraz mogę wysłuchać Ciebie – ale i tak to nie zmieni mojej postawy
Ja: Ludzie homoseksualni nie są nienormalniobojnakami i nigdy nie byli, to są normalne kobiety i normalni mężczyźni..
L: No nie do końca normalni skoro natura ich nie wzywa tam gdzie powinna. Hormony trochę im nie tak się tworzą.
Zaczęłam bronić się argumentami Ani : Ty przestań ich atakować!
L: Ja nikogo nie atakuję, nigdy w nikogo nie rzuciłam kamieniem.
Ja : kobieta i mężczyzna to dwie płcie jednego gatunku, nigdzie nie jest napisane, że mają się łączyć w pary!!!
L : Po pierwsze to niezgodne z naturą, po drugie niezgodne z religią, po trzecie niezgodne z kulturą i tradycją mojego narodu, a to że jakaś moda przychodzi ze Stanów to już nie moja sprawa. Nie rzucę kamieniem w tych ludzi, bo jeśli się kochają i dbają o siebie to jest to godne poparcia, ale na pewno nie naśladowania i na pewno nie powierzyłabym im dzieci. Bo po pierwsze to wypacza światopogląd, mówi że jest dobre to, co jest niezgodne z naturą . I tłumaczenie że oni są parami i się kochają to marne tłumaczenie. Tu jest Polska nie Ameryka gdzie się na wszystko pozwala i na wszystko lachę kładzie, a ludzie śpią po kartonach i wszystko ok a homoseksualizm i inne wypaczenia typu sado maso na porządku dziennym. TU jest Polska i tutaj moi krewni przelali krew za wartości polskie nie amerykańskie.

Zaczęłam myśleć :
1. Co jest niezgodne z naturą? Homoseksualizm? To jak powstał przez naturę, to jest normalny.
2. Niezgodność z religią. Ja tą kwestię jeszcze poruszę, bo jak ona mi powie, że uznaje konfesjonały to ją wybrecham teologią mojego Pana prof. Kostra, który studiował na Watykanie, i wie, co jest zgodne a co nie zgodne. Religia rzymskokatolicka którą wyznaje moja trzymanie za ręcekoleżanka, popiera homoseksualizm, bo papież razinger jest gejem pasywnym, a Pius VI też był gejem. [ mam na to naukowe dokumenty ]
3. Kultura mojego narodu się zmienia, postępuje do przodu, a postęp ma swoje ofiary. Ci co za nim nie podążają zginą. Tak było, tak jest i będzie. Tradycja mojego narodu? co do tego ma tradycja?
4. Żadne sado maso. Bo nikt nie biega za nikim z pejczami.
Później jak weszłyśmy na temat dzieci, okazało się,że mój stary heteryk i patriota zagorzały nie jest normalny. Bo nie chce się drugi raz ożenić. To mi gały z orbit wyszły. To się nazywa patologia.

L.: Przepraszam, że Cię zranię ale dla mnie to jest chore i nie potrafię tego zaakceptować. Nie udowodnisz mi, to jest odmienność, której nie tępię. Nie widzę przeszkód by byli ze sobą i nawet po ulicach szli za rękę, to jest ich świat, i ich miłość, a miłość w każdej postaci akceptuję.

Wiesz L. to niech diabli wezmą tą twoją całą akceptację. A ja przeprosin nie przyjmuję. Już mi się utrwaliło w głowie, wynaturzeniec, odmieniec. Kurwa. Mówiłam Ci, Ty sama dla mnie jesteś wynaturzonym odmieńcem.
Powiedziała jeszcze zdanie: ŻYJCIE JAK WSZYSCY INNI, BĄDŹCIE JAK WSZYSCY INNI. Mówię tylko, że ludzie nie są przyzwyczajeni do widoku par homoseksualnych a wszelkiego rodzaju parady i naciskanie na tą inność działa w przeciwną stronę, niż byście chcieli. Nauczcie się żyć z nami!

To hasło podkreślone drukiem,nie dociera do mnie, kiedy rozmawiam z człowiekiem, który żyje w zacofaniu egzystencjalno ? poglądowym. To Wy macie problem, bo to Wy musicie się do NAS dostosować. My już mamy dość dostosowywania się. Ja nigdy nie śpiewałam tak jak mi zagrają i chyba tak pozostanie do śmierci.[TAK MI DOPOMÓŻ BÓG ? jeśli istniejesz chłopie..] Mam nadzieję. Wyczułam agresję i nienawiść w naszej rozmowie. Z obu stron. Czy mur o tolerancję upadnie? Nie mam bladego pojęcia. Chcę tego doczekać. Póki co, muszę walczyć o swoje prawa. Z hipokrytami, którzy mówią, że mnie akceptują jako człowieka, nie akceptując mojej odmienności, nie będę więcej na ten temat rozmawiać. A koleżankę? Skreślam. Tak samo jak ona skreśliła mnie i świat, w którym przyszło mi żyć.
Rozpoczynam rozmowy nie ze znajomymi, tylko z tymi, co kochają mnie najbardziej i są moimi przyjaciółmi.
Walczcie, bo jest o co, jest po co i jest dla kogo. W imię czego? Dla siebie samych. Dla tej ojczyzny, którą razem przyszło nam TWORZYĆ.

Sznyta

Małgorzata Wątor: studentka Wyższej Szkoły Ateneum w Gdańsku. Miłośniczka książek i filmów orientalnych. Na co dzień zajmuje się domem i ciągłym podnoszeniem swoich kwalifikacji. Jej ukochaną pasją jest pisanie artykułów, dzienników itp.

You might also like

Jak rozmawiać z rodzicami? czyli fakty i mity o życiu geja i lesbijki cz 1 Bardzo często boimy się powiedzieć swoim rodzicom o orientacji. Zastanawiamy się jak zareagują?...
100 Kochani, widzicie oto opublikowany setny artykuł na naszym portalu. Jesteśmy z wami już prawie...
101 pytań do gejów V Geje to elokwentni ludzie, którzy wyglądem nie różnią się od hetero Dlaczego w mediach geje,...
Związki partnerskie – petycja W imieniu pomysłodawczyni, czyli Kasi  Formeli  i swoim dziękuję wszystkim za włączenie się w...
Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati

ad

kup

?>

Polecamy

Cytaty

Nie jestem tolerancyjny co do niektórych panów, niech ode mnie się odpier… wszego maja. A co bym zrobił? Bejsbola w d*pę bym mu wsadził. — Mariusz Pudzianowski

Ludzie LGBTQ

Natasha Kanani Janine Kai (ur. 22 maja 1983 w Kahuku) ? hawajska piłkarka, grająca obecnie w drużynie Sky Blue FC oraz amerykańskiej drużynie narodowej kobiet. Zdobyła z nią złoto w 2008 na Olimpiadzie w Pekinie. Gra na pozycji napastnika. Ma ponad 25 tatuaży. Znajomi przezywają Tasha lub TK. Skończyła studia socjologiczne. Lubi surfować. Ma 3 młodszych braci i dwie młodsze siostry. Jest wyoutowaną lesbijką ? w swoim wywiadzie dla NBC.com opowiadała jak rozstanie z dziewczyną o mało nie uniemożliwiło jej wejścia do reprezentacji.
More in Korespondentko znad morza,Osoby LGTBQ,Wywiady (10 of 10 articles)

Switch to our mobile site