Film oparty na prawdziwej historii morderstwa opowiada o przygodach dwóch policjantów (przezwiska Ice i Fire), którzy jako eks bokserzy zostają gliniarzami wydziału zabójstw, oraz dwóch pięknych pań: dziewczyny jednego z nich – Kay, eks prostytutki, oraz córki znanego magnata Hollywoodzkiego - Madeleine.Sama historia jest nużąca i mało interesująca i na pewno nie polecałabym tego filmu (bo właściwie go nie polecam), gdyby nie inny jego aspekt, który bardzo mnie zainteresował i tylko dla niego przetrzymałam 2 godziny przed ekranem. Historia dzieje się w latach 40. XX wieku w Los Angeles, które, jak wiemy, obecnie jest, obok San Francisko, mekką gejów i lesbijek. Jak się okazuje zamordowana Betty miała kontakty ze środowiskiem lesbijskim. Nasz główny bohater udaje się więc do kilku klubów branżowych, aby rozeznać się w sytuacji i dowiedzieć co denatka robiła w tych miejscach.
Sceny nie są długie, ale dają do myślenia. Widzimy show, którego częścią jest śpiew interesującej kobiety ubranej w smoking, a towarzyszą jej panie w piórach i skąpych kostiumach. Za barem zobaczymy androgeniczną barmankę, a wszędzie przy stolikach zasiadają nasze babcie i ich dziewczyny.
Poza tym film jest niespójny, dłuży się i nie trzyma w napięciu. Może nie od razu wiadomo kto zabił, ale przez wielość wątków (korupcja w policji, trójkąt, a może czworokąt między głównymi bohaterami, walki bokserskie, tło historyczno-społeczne, kilka innych spraw) i zapominamy o co chodziło i dlaczego bohater właśnie robi to, co robi. Koniec niby rozjaśnia, ale nie aż tak bardzo.

Główny bohater posiada 2 miny: lekko zbolałą i bardzo zbolałą, a Hilary Swank (Nie czas na łzy, czyli cudownie zagrana rola trans) jako prawie bliźniaczka zabitej Mii Kirshner (znanej nam z The L word Jenny Schecter, która moim zdaniem nie potrafi grać) to ostre przegięcie. Scarlett Johansson też nie potrafi się odnaleźć w roli byłej prostytutki, która manipuluje dwoma mężczyznami. Jakoś Penelope Cruze w Vicky Cristina Barcelona ją bardziej rozpalała na spółkę z Javierem Bardem.
Krótko mówiąc – jak możecie, to przewińcie tylko do momentu odwiedzania gay barów.
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Maximo Oliveros rozkwita Kiedy ma się 12 lat i mieszka w filipińskich slumsach kwestie genderu i seksualności przyjmują zupełnie... | Czarna dalia Morderstwo, polityka, "męscy mężczyźni" i lesbijki. Zabójcze połączenie, któremu nawet nie pomoże... | Pod prąd w Kinotece 15 kwietnia o 18.00 odbędzie się w Warszawskiej Kinotece pokaz filmu "pod Prąd" z Rainbow Collection... | Edukacja antydyskryminacyjna i jej standardy jakościowe Publikacja została opracowana i wydana w formie elektronicznej w ramach projektu „Do-równaj jakości... |








