- Cameron cz 1
- Cameron cz 2
- Cameron cz 3
- Cameron cz 4
Kolejne dane dotyczą stanowych więzień. Znów okazuje się, że między 1/4 a 1/3 osadzonych za kratkami za pedofilię to homoseksualiści.

Zastanawia mnie czy przypadkiem nie wynika to również z tego, że ojcowie/wujkowie gwałcący córki są zdecydowanie rzadziej przyłapywani (a wg Wikipedii są sprawcami co trzeciego gwałtu) niż homoseksualiści, którzy raczej własnych dzieci nie mają, a więc gwałcą dzieci „cudze”. W podsumowaniu ulotki Camerona czytamy: „Około jedna trzecia zgłoszeń molestowania seksualnego to molestowanie na tle homoseksualnym. Podobnie, między jedną piątą, a jedną trzecią osób przyłapanych lub skazanych stosuje praktyki homoseksualne.(…) W sumie daje to raczej spójny obraz.” Raczej spójny obraz ubawił mnie do łez, nie mniej widać, że co trzecie zgłoszenie dotyczy homoseksualistów, ale (najwyżej) co piąty zostaje skazany. Czyżby brak dowodów?
Oczywiście nie muszę dodawać, że takie same wyniki otrzymał dr Cameron podczas przeprowadzania własnych badań. Dziwnym trafem po przejrzeniu wszystkich wyników okazało się, że żadne badanie, na które się powołuje, nie było wykonane po 85 roku. Ciekawe dlaczego?
Wikipedia podaje: ?Jak donoszą statystyki policyjne oraz badania psychologiczne 90% przypadków pedofilii dotyczy heteroseksualnych mężczyzn, 9% mężczyzn homoseksualnych lub biseksualnych, marginalny 1% przypadków dotyczy kobiet.
Przypisywanie osobom homoseksualnym szczególnej skłonności do seksualnego wykorzystania dzieci stanowi nieuprawnione nadużycie – podkreślają przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. „Należy podkreślić, że – identycznie jak sama w sobie heteroseksualność – również homoseksualność per se nie implikuje żadnej szczególnej predyspozycji do zakazanego prawem wykorzystywania seksualnego dzieci” – zaznaczyli naukowcy. W ich ocenie „znakomita większość przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci w Polsce jest popełniana przez heteroseksualnych mężczyzn i ma miejsce w rodzinie (tj. wykorzystywanie dziewczynek przez mężczyzn będących członkami ich rodzin – np. przez ojca, ojczyma, dziadka, wuja)”.
Po tym jak się dowiedzieliśmy, że 1/3 molestowań dokonywana jest przez homoseksualistów czas na kolejny cios – molestują gejowscy nauczyciele! „Jeden na 50 mężczyzn w grupie porównawczej – podaje ulotka Camerona – również został uwiedziony przez homoseksual
Co na ten temat mają do powiedzenia inne źródła?
(http://kobiety-kobietom.com/queer/art.php?art=2445)
Jan Woleński, autor artykułu pt. ?W obronie tego, co wiemy?, który ukazał się w Tygodniku Powszechnym jako element debaty na temat homoseksualizmu ? przytacza zachodnie badania i ich wyniki. Nie od rzeczy będzie tu obszerny cytat:
?Raport kanadyjski twierdzi, że homoseksualiści stanowią 25 procent pedofilów, opracowanie FRI mówi o 41 procentach. To są bardzo poważné różnice i nie da się ich wytłumaczyć dopuszczalnym błędem. Raport LS wyprowadza z owych 25 procent wniosek, że przewaga pedofili wśród homoseksualistów jest od 10 do 25 razy wyższa, niż można byłoby oczekiwać przy założeniach, że (a) jest ona równomiernie rozłożona w populacjach hetero– i homoseksualistów, oraz (b) homoseksualistów jest od 1 procenta. do 3 procent. Wskaźnik 25 procent został zaczerpnięty z artykułu w ?Archives of Sexual Behaviour? 29, 2000. Dotarłem do abstraktu (s. 463; cały tekst nie jest dostępny w internecie), w którym można przeczytać, że badania dotyczyły korelacji pomiędzy homoseksualizmem a posiadaniem starszych braci; autorzy utrzymują, że ma ona miejsce. Analiza materiału wykazała (?in this study? opartym na próbie 260 pedofilów plus tak samo licznej grupie kontrolnej), że homoseksualność ma miejsce w przypadku 25 procent aktów pedofilii (wobec czernastolatków lub młodszych). Procent ten został uznany za wysoki, ale równocześnie odrzucone zostało wyjaśnienie, że motywy determinujące praktyki pedofilskie u homoseksualistów różnią się od powodów kierujących preferencjami seksualnymi u mężczyzn zainteresowanych osobami dorosłymi. Zreferowane badanie nie uprawnia do wniosku, że wśród pedofilów jest 25 procent homoseksualistów, bo np. wiadomo, że homoseksualizm jest wcale częsty we wzajemnych kontaktach młodzieży. Tymczasem autorzy raportu LS zamienili homoseksualizm na homoseksualistów i z tego wyprowadzili nieuprawniony wniosek o większej częstości aktów pedofilii wśród hom

oseksualistów niż heteroseksualistów. Nawet nie zauważyli, że sobie przeczą, bo najpierw założyli, że rozkład jest równomierny, by ustalić, że jednak nie jest. Ks. Oko utrzymuje na podstawie raportu LS, iż ?homoseksualiści dopuszczają się pedofilii do 25 razy częściej niż inni?, a więc ogranicza się do podania tylko górnej granicy, co jest jawną manipulacją. Zaznaczę raz jeszcze, że swoje wnioski opieram na abstrakcie artykułu z ?Archives of Sexual Behaviour?. Być może pełny tekst sugeruje, że 25 procent pedofilów to homoseksualiści, ale nawet jeśli tak, to wynika z tego tyle tylko, że np. na 100 przypadków pedofilii 25 jest udziałem homoseksualistów, a nie że dopuszczają się oni tych aktów 25 razy częściej niż heteroseksualiści. Wnioski (o preferencjach wobec nieletnich) autorów artykułu z ?Archives of Sexual Behaviour? są zgodne z licznymi badaniami, przeprowadzonymi z użyciem różnych metod i wskaźników orientacji seksualnej (por. też Boczkowski, j. w., s. 265); nie wykazały, by mężczyźni o skłonnościach homoseksualnych częściej byli sprawcami molestowania seksualnego dzieci, czy też mieli pociąg do nich w większym stopniu niż mężczyźni heteroseksualni. Jak twierdzą autorzy uznanego podręcznika z psychologii zaburzeń (Carson, Butcher & Mineka, ?Psychologia zaburzeń. Człowiek we współczesnym świecie?, t. 2, GWP 2003), ?odsetek kontaktów homoseksualnych, który notuje się wśród aktów pedofilii, znacznie przewyższa udział stosunków homoseksualnych w całej populacji. Nie oznacza to jednak, że geje są bardziej skłonni do nawiązywania kontaktów seksualnych z dziećmi niż mężczyźni heteroseksualni. Wynika to raczej z faktu, że dla wielu pedofilów płeć ich ofiary nie ma w zasadzie znaczenia, wystarcza im, że dziecko jest w odpowiednim wieku? (s. 653).
Widać więc jasno, że można na wyniki spojrzeć okiem obiektywnym i jasno wypunktować przekłamania. Widać równie jasno, że dr Cameron nagina dane do swoich potrzeb ? nie pozostawiając pola do żadnej dyskusji.
Autor artykułu powołuje się na: Hall R. C., A profile of pedophilia: definition, characteristics of offenders, recidivism, treatment outcomes, and forensic issues.. Mayo Clinic proceedings. Mayo Clinic. 4 (82), ss. 457?71 (kwiecień 2007); Estes R. i inni (2001), The commercial sexual exploitation of children in the U.S., Canada and Mexico; Greenfeld L. A. (1996) Child victimizers: Violent offenders and their victims, Washington, DC: U.S. Departament of Justice, Bureau of Justice Statistics; Prentky R. A. i inni (1997), Child sexual molestation: Reaserch issues, Washington, DC: U.S. Departament od Justice, National Institute of Justice.
[show_avatar email=1 align=right]
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Pokaz filmu Shortbus na Śląsku Tęczowy Klub filmowy KPH ŚLĄSK i Ślaskie Forum LGBTQI zapraszają na kolejny pokaz filmowy:Shortbus... | Konferencja minuta po minucie by Latarnik 13:49 #uksw Nie starczyło mi sił na relacjonowanie pytań. Ogłoszono przerwę. Wychodzę i jadę... | Jacek Prusak dla GW o Cameronie Paul Cameron, który wzywa do karania homoseksualistów, przyjechał do Polski na zaproszenie ultrakatolickiego... | Cameron cz 1 Trudno odnieść się do wszystkich zarzutów i statystyk, które zaprezentował dr Cameron na konferencji.... |








