Kobieta i mężczyzna – zauroczenie, miłość, małżeństwo. I tak – żyją długo i szczęśliwie. Schemat i banał? Niekoniecznie. Nieschematyczne jest to, że on też bywa kobietą. Bywa Martą. Ania pokochała Tomka, wiedząc, że Tomek to mężczyzna niezwyczajny – crossdresser, transwestyta. I jest z nim szczęśliwa, zupełnie jak w bajce, czasem tylko zamiast króla i królowej są dwie księżniczki.
Archiwum ‘codzienność’
101 pytań do gejów VIII
Gejom nie chodzi o dzieci
a lesbijkom? (ach ta Twoja mizoginia..)
Dlaczego nie mówicie, że chodzi wam przede wszystkim o dzieci?
Dlatego, że nie chodzi przede wszystkim o dzieci? więcej »
Poznańskie Stonewall
Rozmowa z Edwardem Pasewiczem, autorem książki „Śmierć w darkroomie“
Dasz się namówić na spektakularny, medialny coming out?
To byłoby śmieszne… Edward Pasewicz jest gejem! Wszyscy o tym wiedzą od 2001 roku, czyli od mojego debiutu. Książka, którą wówczas wydałem, była chyba pierwszym stricte gejowskim zbiorkiem poetyckim w tym kraju. Nigdy nie miałem problemu z gejowstwem, ani w domu, ani w rodzinnym Międzyrzeczu.
Dzieci nie pokazywały cię palcem w miasteczku?
Jeśli człowiek zachowuje się normalnie i normalnie podchodzi do tej sprawy, to nie ma żadnych problemów. Obecne spektakularne coming outy panów w TV mnie śmieszą. Nie mieli odwagi zrobić tego za rządów PiSu, a teraz to robią, bo mają jakieś interesy.
Poezję zamieniłeś na kryminał?
Tak. Po pierwsze dlatego, że znalazł się wydawca, po drugie – tej historii nie dało się inaczej opowiedzieć. Trudno byłoby połączyć wątki polityczne z „historią miłosną inaczej“. Polityka silnie zaważyła na tej książce. Akcja dzieje się w określonym czasie, miejscu, w określonym kontekście.
Rozbity Marsz Równości z 19 listopada 2005 roku to rodzime Stonewell? Czy polscy geje potrzebują swojego „mitu założycielskiego“?
Tak, polski gej potrzebuje takiego mitu. Warto w końcu jasno powiedzieć, że tamte wydarzenia były naszym Stonewell. To znaczy tak naprawdę mogły być. Pamiętaj, że ilość osób homoseksualnych uczestniczących w Marszu była żenująco niska.
Czyli tak naprawdę „za nas“ walczyli wówczas inni? Zieloni? Anarchiści? Lewacy etc.?
To jest niestety prawda…. Przychodzi mi teraz do głowy stwierdzenie Błażeja Warkockiego: „Jeśli położysz przed gejem książkę i majtki Calvina Kleina, to wybierze na pewno majtki“. Podczas rozbijania Marszu przez Policję wiele osób trafiło na komisariaty, mieli sprawy w sądach i problemy. Tymczasem tego samego dnia w pewnym znanym, modnym poznańskim gejowskim klubie można było trafić na dyskusję „ciotek“, które biadoliły, że są bardzo dyskryminowane. Na Marsz jednak żadna z nich się nie pofatygowała. Można powiedzieć: jeśli nie potraficie walczyć o swoje, to teraz popukajcie się w głowę, a nie narzekajcie na brak praw…
„Śmierć w darkroomie“ opisuje więc „mit założycielski polskiego gejostwa“, jednocześnie jednak Edward Pasewicz rozprawia się w tej książce z tak zwanym środowiskiem?
Nie chcę się z nikim rozprawiać. Jedyne, na co mam ochotę, to zwrócić paru osobom uwagę, że jeśli czegoś chcą, to trzeba działać, a nie siedzieć w domu i opowiadać o tym, że jesteśmy dyskryminowani. Tak długo będziemy dyskryminowani, jak długo będziemy na to pozwalać…
Dokonujesz nawet kategoryzacji polskich „ciotek“. Mamy tutaj ciotki lewaczki, ciotki konsumpcjonistki, ciotki kontestatorki …
I każda ciotka dzieli się wewnętrznie i rozbija na podgrupy (śmiech). To jest oczywiście zabawa, żartobliwa kategoryzacja, która była mi potrzebna w pisaniu. Musiałem pokazać, że istnieje rozwarstwienie, że istnieją jakieś frakcje, partie kanapowe…
Czy tej kategoryzacji nie dokonujesz przypadkiem nie tyle dla gejów, ile dla czytelników spoza „środowiska“?
To prawda, cały czas walczę z powszechnym wyobrażeniem, że homoseksualista to przegięty facet z piórami w dupie. Może być lewakiem, a nawet lesbijką faszystką. Sam przecież wiesz, że są np. geje, którzy głównie przebywają na squocie, zajmują się polityką, są lewakami i anarchistami. Prędzej umrą, niż pójdą do wspomnianego wyżej klubu.
Książka napisana jest też z niechęci do Poznania? Dlaczego nie lubisz tego miasta?
Mogę powiedzieć, ze znielubiłem Poznań właśnie 19 listopada 2005 roku. Wtedy rzeczywiście coś się w tym mieście skończyło. Wcześniej było lepiej. Poznań wyglądał na miasto otwarte, bez kompleksów. I nagle cała jego europejskość i otwartość, w moim odczuciu, zawaliła się. Nie było gorszej antyreklamy niż to zdarzenie… Skończyły się złudzenia.
Jeszcze gorzej zaczęło robić się potem: naciski, ograniczenia. Przytoczę taką historię: Robimy z Mariuszem Grzebalskim serię Wielkopolska Biblioteka Poetów finansowaną przez Urząd Marszałkowski. Dwa miesiące temu panowie z komisji budżetowej, radni Prawa i Sprawiedliwości, chcieli tę serię zlikwidować. Napisali wówczas w specjalnym raporcie, że „promuje ona mniejszości seksualne“ i jest szkodliwa społecznie.
„Śmierć w darkroomie“ nie tylko krytykuje gejów i miasto, ale też kościół katolicki i typową polską rodzinę…
Pisze się, bo ma się z czymś problem. Chce się ten problem uzewnętrznić, zobaczyć. Profesor Piotr Śliwiński z UAM ma chyba rację, gdy mówi, że ta książka nie jest antykościelna, ale antychrześcijańska. Nie ruszam kościoła, tylko samą religię. Chrześcijaństwo nie jest moją bajką, ponieważ immanentną cechą tej religii jest niechęć do ciała, do jakiejkolwiek przyjemności, a seks ma prowadzić tylko do prokreacji. Taka religia jest mi całkowicie obca. Akceptuję jednak wybory i prawa innych ludzi. Dlatego nie wykpiłem Eminencji, postaci, która występuje w mojej książce. Naprawdę poznałem takie osoby. Oni mają wielki problem. Z jednej strony ciągnie ich do facetów, a z drugiej są nakazy religijne, których nie chcą łamać, zachowują nieprzekraczalne zasady.
Mam problem z chrześcijaństwem. Jestem wychowany w tej religii, jak chyba każdy w Polsce. Nie mogę tego wyrwać z mózgu. Z drugiej strony nie akceptuję chrześcijaństwa z powodu moich poglądów i własnych wyborów. Ten problem nie jest w książce rozwiązany. Postawiłem go i czekam na odzew. Mogę jedynie powiedzieć za Joycem, że nieszczęściem Polaków jest ich katolicyzm…
Nieszczęściem Polaków są też ich toksyczne rodziny.
Myślisz o komisarzu Zielonym, jego bracie Igorze i ich ojcu?
Czy to Twój ojciec był tutaj pierwowzorem?
Nie, mój ojciec jest bardzo w porządku. Spotkałem się z taką historią w moim życiu. To był ojciec mojego faceta, widziałem, co on wyrabia i na co sobie pozwala. Mój chłopak został sponiewierany przez ojca, a następnie wyrzucony z domu tylko dlatego, że jego gejostwo nie pasowało do profilu społecznego ojca, jego pozycji i stanowiska. Rodzina ustawiona, znana i porządna, która coś musiała zrobić z problemem pod tytułem „syn pedał“.
Nie obawiasz się, że „Śmierć w darkroomie“, silnie związana z Poznaniem, będzie zrozumiała tylko w tym mieście? Geje będą ją czytać, by rozpoznawać miejsca i osoby? Podobno już do „Grzechu Warte“ przychodzą wycieczki…
Uniwersalizm powstaje ze skrajnego regionalizmu. Na tej zasadzie Joyce oparł „Dublińczyków czy „Ulissesa“. On o niczym innym nie pisze jak o swoim mieście! To, co miało miejsce w Poznaniu, mogło się przecież zdarzyć w Warszawie, w Berlinie czy w Nowym Jorku.
Co książka dała Tobie? Czy coś Ci uświadomiła, w czymś pomogła?
Za wcześnie o tym mówić. Dopiero zbieram odbicia, odblaski. Gdy czytam niektóre recenzje, np. Marcina Krzeszowca, którego książkę „Ból istnienia“ połykałem w swoim czasie, to się naprawdę zachwycam. Ten facet dokładnie odczytał moje zamierzenia, intencje, w pełni zrozumiał mój przekaz. Krok po kroku rozwiązał problemy, które podczas pisania sobie postawiłem. To jest najfajniejsza rzecz w tej zabawie, że nie trafiasz w próżnię.
Zarzucisz poezję na rzecz kryminałów?
Nie mam zamiaru. Użyję porównania malarskiego. Lepiej publiczności najpierw udowodnić, że można namalować porządny portret, a dopiero później konstruować abstrakcję.
Konstruujesz już coś nowego?
Bardzo powoli. Pisanie powieści, nie jest taką zabawą jak pisanie wierszy, które można w kółko poprawiać. To jest jednak trochę większa odpowiedzialność.
Edward Pasewicz (ur. 1971) – poeta, prozaik i kompozytor. Laureat VIII Konkursu im. Jacka Bierezina (2000). Autor zbiorów poetyckich „Dolna Wilda“ (Anima, Tygiel Kultury 2001; Poznań, Wielkopolska Biblioteka Poetów 2001), Nauki dla żebraków (arkusz dołączony do pisma „Topos“ nr 4-5/2003), „Wiersze dla Róży Filipowicz“ (Wrocław, Biuro Literackie 2004), „th“ (Kielce, kserokopia.art.pl 2005), „Henry Berryman Pięśni“ (Kielce, kserokopia.art.pl 2006) oraz kryminału „Śmierć w darkroomie“ (Kraków, EMG 2007).
W 2007 został nominowany do Nagrody Literackiej Gdyni za książkę „Henry Berryman Pięśni“. Jego wiersze były tłumaczone m.in. na niemiecki, angielski, słoweński, serbski, bułgarski, czeski, hiszpański, włoski.
Jest buddystą, uczniem Ole Nydahla. Mieszka w Poznaniu.
O sobie mówi: „Urodziłem się w 1971 roku. nie wiem kiedy umrę i to mnie martwi“.
Pary lesbijskie w sporcie
Sport to rywalizacja i wielkie emocje. Ale właśnie, wberw pozorom, w takich sytuacjach łatwo tracić głowę dla innej pięknej sports(wo)menki. Poniżej prezentujemy 5 znanych par jednopłciowych świata sportu kobiet. więcej »
Pozytywne życie
Dzień dobry
z ogromną przyjemnością i satysfakcją informuję Państwa o uruchomieniu strony internetowej projektu edukacyjno-profilaktycznego „Pozytywne życie”.
Zachęcam Państwa do odwiedzenia naszej nowej strony internetowej - www.pozytywnezycie.pl więcej »
Fakty i mity
Kiedy dowiadujesz się o seksualnej różnicy swojego dziecka lub ukochanego/ukochanej jest wiele pytań, które wymagają odpowiedzi.
To normalny proces przez który rodzice muszą przejść.
101 pytań do gejów VII
Geje chcą tylko odrobiny tolerancji i nic więcej
Dlaczego nie powiecie, że waszym celem są pełne prawa takie same jak heteroseksualistów? więcej »
Kobieta Twojej kobiety
Tamtego dnia żona jak zwykle wróciła z pracy. Niby wszystko jak zwykle poza…na policzku, zaraz obok ucha zobaczyłem lekki ślad czerwonej szminki. Wtedy wogóle nie zwróciłem na to szczególnej uwagi. Może sładała komuś życzenia i po „całusie” pozostał ślad po szmince. Dopiero wieczorem… więcej »
Podsumowanie dotychczasowych działań Grupy: czerwiec 2009 – czerwiec 2010
Grupa Inicjatywna ds. związków partnerskich w trakcie swojej rocznej działalnościodbyła 16 spotkań w największych miastach Polski. Podczas spotkań przedstawiciele GIprezentowali sytuację prawną związków jednopłciowych na świecie i w Polsce, postulatypolskich środowisk LGBT dotyczące regulacji sytuacji prawnej związków jednopłciowychoraz modele ustawowych rozwiązań przyjmowanych w innych krajach regulujących tękwestię. Jednym z głównych celów tej inicjatywy było uzyskanie wiedzy na temat, który zczterech modeli prawnych (mał eństwo; związek partnerski na wzór mał eństwa; związekpartnerski jako rodzaj umowy społecznej – na wzór francuski potocznie zwany PACS;konkubinat) uczestniczki i uczestnicy spotkań uwa ają za najrozsądniejszy do przyjęcia wobecnej sytuacji politycznej w Polsce. Większość osób biorących udział w spotkaniach. poszczegółowej prezentacji ró nic pomiędzy prezentowanymi modelami, opowiedziała się zamodelem związku partnerskiego jako rodzaju umowy społecznej i zgodnie z tym wyborem GIprzygotowała zało enia do projektu ustawy o związkach partnerskich w modelu umowyspołecznej.Równolegle GI odbywała szereg spotkań z instytucjami państwowymi, innymipodmiotami i osobami w celu uzyskania ich poparcia dla prezentowanych postulatów.Regularnie spotykała się z dr Januszem Kochanowskim, Rzecznikiem Praw Obywatelskich,w wyniku czego RPO podjął inicjatywę wystąpienia do odpowiednich ministrów z wnioskiemo przygotowanie propozycji zmian w prawie, mających na celu uchwalenie przez sejmwybranych postulatów dotyczących związków jednopłciowych. Odbyły się spotkania zpartiami politycznymi – w Sejmie z posłami Klubu Lewicy oraz w siedzibie SDPL zprzedstawicielami władz tej partii – rezultatem których jest wola współpracy z GI orazdeklaracja zło enia projektu ustawy dotyczącej związków jednopłciowych jako projektuposelskiego do Marszałka Sejmu w celu rozpatrzenia przez Sejm. Postulaty wraz zprzygotowanymi przez GI zało eniami do projektu ustawy były przedmiotem analizy wZakładzie Praw Człowieka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiegopodczas seminarium, w którym udział wzięli prawnicy profesorowie i pracownicy naukowiWydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz innych instytucjinaukowych. Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka konsultował zało enia doprojektu i napisał własną analizę w tej sprawie.GI wystosowała równielisty do premiera Donalda Tuska oraz wszystkichparlamentarnych partii politycznych z prośbą o podjęcie debaty i współpracy mającej na celuuchwalenie ustawy o związkach partnerskich.Przedstawiciele GI prezentowali postulaty środowisk LGBT oraz przygotowanezało enia do projektu ustawy między innymi na kongresie „Wolność w nowoczesnymświecie” zorganizowanym w Trybunale Konstytucyjnym i na Uniwersytecie Warszawskim
Page 2
2 przez Projekt: Polska; podczas „Dni praw człowieka” organizowanych na Wydziale Prawa iAdministracji Uniwersytetu Gdańskiego oraz na Kongresie Kobiet. GI jest równiewspółorganizatorem, razem z Zakładem Praw Człowieka i Projekt: Polska konferencji, któraodbędzie się na Uniwersytecie Warszawskim 16 lipca 2010 r. Natomiast z Klubem Lewicy najesieni bie ącego roku planowana jest konferencja w sejmie.Opierając się na deklaracjach składanych przez polityków lewicy współpracujących zGI sądzimy, e, e uda się wprowadzić projekt ustawy o związkach partnerskich doMarszałka Sejmu w przeciągu kilku najbli szych miesięcy.
Yga Kostrzewa
Mariusz Kurc
Krystian Legierski
Tomasz Szypuła
Grupa Inicjatywna ds. związków partnerskich
tel. 668 37 67 22
zwiazkipartnerskie@gmail.com
www.zwiazkipartnerskie.info
101 pytań do gejów VI
Geje nie walczą o swoje prawa tylko o prawa wszystkich mniejszości
Dlaczego podpinacie się pod marsze równości, pod wszystkie inne mniejszości? a nawet większości – uciskana „mniejszość kobiet”;) Podpinacie się pod hasła równości, pod niepełnosprawnych, prześladowanych z różnych czasem nawet skrajnie rzadkich przyczyn, podpinacie się pod rasizm z tą waszą równością. Przecież wykorzystujecie ich! Oni nie mają tak silnego lobby jak wy, i tak na paradach równości nie chodzi o równość tylko o gejów i lesbijki.
dlaczego okłamujecie ludzi? Ile osób na marszach równości jest tam z powodu ochrony innych mniejszości niż geje? więcej »
Tęczowa ekipa
Maciej Kirschenbaum (22 l.), student SGH mieszkający w Warszawie jest gejem, wyznającym judaizm. Specjalnie dla portalu MultiKulti opowiedział o dochodzeniu do swojej tożsamości i doświadczeniu związanym z przynależnością do grupy podwójnie narażonej na dyskryminację: ze względu na wyznanie i orientację psychoseksualną. Maciek należy do Gminy Wyznaniowej Żydowskiej i zespołu redakcji Repliki, społeczno-kulturalnego dwumiesięcznika LGBTQ.
Moralna rewolucja
Diana Voxerbrant mieszkanka centrum mieszanki kultur – Londynu. Studiowała na Katrinebergs Folkhögskola i trenowała w łódzkiej filmówce. Ma już na koncie film Nie daleko. Przed nami Moralna Rewolucja – film dotyczący polskiej homofobii – do obejrzenia w Pride Housie. Zaczepiliśmy reżyserkę, żeby dowiedzieć się kilku informacji o dziele. więcej »
101 pytań do gejów V
Geje to elokwentni ludzie, którzy wyglądem nie różnią się od hetero
Dlaczego w mediach geje, którzy walczą o swoje prawa prezentują się zawsze jako świetnie wyglądający obywatele, niczym nie odróżniając się od heteroseksualistów – w taki sam sposób ubierający się, mówiący i oczywiście ponad przeciętnie inteligentni. Dlaczego eksponujecie gejów- elity – wybitnych artystów, niemal naciągając i dorabiając wiele wybitnych osób, które nigdy ze swoim homoseksualizmem się nie obnosiło, a dziś są waszymi ikonami, dlaczego ich wykorzystujecie? więcej »
Niedzielny wieczór to czas spokoju, odpoczynku i relaksu przed pracowitym poniedziałkiem. Tak mogłoby być, ale zdecydowanie nie wczoraj. więcej »
Ślub cywilny. Czemu o tym piszę?
Robert Motyka, znany w Edynburgu VJ w zeszłą sobotę wziął ślub cywilny. Czemu o tym piszę? Przecież edinburgh.com.pl nie jest portalem rozprawiającym o życiu prywatnym celebrytów…
