Uwielbiam szperać po internecie w poszukiwaniu różnych interesujących przemyśleń na temat homoseksualności, biseksualności czy transpłciowości. Wiedza Polaków pod tym względem jest raczej mierna, a nawet może niedostateczna, nic dziwnego więc, że większość serwowanych nam „faktów” przypomina raczej wiedzę z przed 40 lat niż nowe osiągnięcia naukowe.
Jak wiadomo jednak media LGBTQ są nieodpowiednim źródłem informacji, ponieważ są robione przez tych, którzy chcą nas indoktrynować w sposób nieświadomy, więc świadomie nie wchodzimy na te strony.
Skąd więc czerpać wiedzę o orientacji człowieka, aby nie wpaść w szpony ani koserwatystów ani „pedalstwa”? Ze stron poradnikowych.
Ciekawym przykładem jest strona abczdrowie.pl, która posiada zakładkę orientacja seksualna. Możemy tam poczytać o transwestytyzmie, biseksualności, genderze, o tym czy orientacja jest wrodzona czy nabyta, o coming outach dzieci, HIV i AIDS, a także, co najbardziej mnie zainteresowało – o zaburzeniach jedzenia a orientacji. Otóż okazało się, że geje i lesbjki, a także osoby biseksualne mają tendencje do tzw zespołu gwałtownego objadania się. Inaczej mówiąc – żyjemy w presji, to jemy i jesteśmy coraz grubsi. Młodzi geje są narażeni na to 7 krotnie więcej razy.
Podobnym projektem jest portal seksguru.pl, gdzie znajdziemy tajniki ludzkiego ciała (w kontekście seksualności). Pod hasłem gej znajdziemy kilka pytań oraz artykułów – włącznie z wypowiedziami seksuologów na tematy orientacji. Tym razem zaskoczyłam się tekstem czy gej może być homofobem, a więc o zinternalizowanej homofobii.
Trzecim serwisem z kolekcji, który najmniej ma doczynienia z nami, a jednak niektórych może zainteresować to abcdieta.pl – jak nazwa wskazuje serwis poświęcony dietom, odżywianiu i tym podobnym sprawom.
Kolejne serwisy – ćwiczenia, impotencja, ciąża, zawał, depresja itd. – posiadają te same treści co w/w serwisy – służą jedynie łatwiejszemu wyszukiwaniu treści.
Pomimo pewnych niedociągnięć (np. „inna orientacja” czy stwierdzenie, że więszość ludzi jest heteroseksualna – powołując się na badania Kinseya) serwisy są całkiem niezłym źródłem wiedzy dla osób, które nie chcą przesiadywać na stronach dla osób LGBTQ, gdzie, powiedzmy to sobie szczerze, tego typu informacji często nie ma.
Jak dla mnie – ogólna ocena na plus.
Za każdym razem, gdy słyszę coś o osobach LGBT w mediach, poraża mnie płytkość przedstawienia tematu. Nigdy nie dociera się do sedna, do jądra. Nieporadni dziennikarze krążą wokół problemu, by wyłuskać parę zdań dla utkania artykułu, który ostatecznie nic nie wnosi, a wręcz krewi.
Powinniśmy odczarować świat. Przy pomocy magii słów i języka. O tym, dlaczego jest to tak ważne, żeby zmienić sposób postrzegania homoseksualizmu, spróbuję odpowiedzieć bez zagłębiania się w teorie socjologiczne.
Bezapelacyjnie wyłamuję się z porządku, który kiedyś ustalili nie licząc się z własną, ludzką naturą; swoim czynem neguję i zaprzeczam temu porządkowi, krzycząc o prawdziwą wolność, indywidualizm i tolerancję dla ludzi, o akceptację i otwarty umysł, nieograniczony sztucznymi konwenansami i fałszywą moralnością i etyką oraz błędnymi, represyjnymi normami różnych większości i „patriarchatu”. 






