Archiwum ‘Czaplicka w 300 znakach’

G jak gej

Autor Monika admin Czaplicka 14 lipca 2010

Uwielbiam szperać po internecie w poszukiwaniu różnych interesujących przemyśleń na temat homoseksualności, biseksualności czy transpłciowości. Wiedza Polaków pod tym względem jest raczej mierna, a nawet może niedostateczna, nic dziwnego więc, że większość serwowanych nam „faktów” przypomina raczej wiedzę z przed 40 lat niż nowe osiągnięcia naukowe.

Jak wiadomo jednak media LGBTQ są nieodpowiednim źródłem informacji, ponieważ są robione przez tych, którzy chcą nas indoktrynować w sposób nieświadomy, więc świadomie nie wchodzimy na te strony.

Skąd więc czerpać wiedzę o orientacji człowieka, aby nie wpaść w szpony ani koserwatystów ani „pedalstwa”? Ze stron poradnikowych.

Ciekawym przykładem jest strona abczdrowie.pl, która posiada zakładkę orientacja seksualna. Możemy tam poczytać o transwestytyzmie, biseksualności, genderze, o tym czy orientacja jest wrodzona czy nabyta, o coming outach dzieci, HIV i AIDS, a także, co najbardziej mnie zainteresowało – o zaburzeniach jedzenia a orientacji. Otóż okazało się, że geje i lesbjki, a także osoby biseksualne mają tendencje do tzw zespołu gwałtownego objadania się. Inaczej mówiąc – żyjemy w presji, to jemy i jesteśmy coraz grubsi. Młodzi geje są narażeni na to 7 krotnie więcej razy.

Podobnym projektem jest portal seksguru.pl, gdzie znajdziemy tajniki ludzkiego ciała (w kontekście seksualności). Pod hasłem gej znajdziemy kilka pytań oraz artykułów – włącznie z wypowiedziami seksuologów na tematy orientacji. Tym razem zaskoczyłam się tekstem czy gej może być homofobem, a więc o zinternalizowanej homofobii.

Trzecim serwisem z kolekcji, który najmniej ma doczynienia z nami, a jednak niektórych może zainteresować to abcdieta.pl – jak nazwa wskazuje serwis poświęcony dietom, odżywianiu i tym podobnym sprawom.

Kolejne serwisy – ćwiczenia, impotencja, ciąża, zawał, depresja itd. – posiadają te same treści co w/w serwisy – służą jedynie łatwiejszemu wyszukiwaniu treści.

Pomimo pewnych niedociągnięć (np. „inna orientacja” czy stwierdzenie, że więszość ludzi jest heteroseksualna – powołując się na badania Kinseya) serwisy są całkiem niezłym źródłem wiedzy dla osób, które nie chcą przesiadywać na stronach dla osób LGBTQ, gdzie, powiedzmy to sobie szczerze, tego typu informacji często nie ma.

Jak dla mnie – ogólna ocena na plus.

Reklama Na Blogach

Jestem nauczycielką i jestem lesbijką

Autor Monika admin Czaplicka 21 czerwca 2010

Nie można nie zauważyć weekendowego felietonu w Gazecie Wyborczej Marty Konarzewskiej http://wyborcza.pl/1,97863,8034607,Jestem_nauczycielka_i_jestem_lesbijka.html

więcej »

Obcy czy inny?

Autor Monika admin Czaplicka 8 maja 2010

kwiatki kolorowePowinniśmy odczarować świat. Przy pomocy magii słów i języka. O tym, dlaczego jest to tak ważne, żeby zmienić sposób postrzegania homoseksualizmu, spróbuję odpowiedzieć bez zagłębiania się w teorie socjologiczne.

więcej »

Nic co ludzkie nie jest mi obce?

Autor Monika admin Czaplicka 9 kwietnia 2010
KredkiBezapelacyjnie wyłamuję się z porządku, który kiedyś ustalili nie licząc się z własną, ludzką naturą; swoim czynem neguję i zaprzeczam temu porządkowi, krzycząc o prawdziwą wolność, indywidualizm i tolerancję dla ludzi, o akceptację i otwarty umysł, nieograniczony sztucznymi konwenansami i fałszywą moralnością i etyką oraz błędnymi, represyjnymi normami różnych większości i „patriarchatu”.
więcej »

Prima Aprilis :)

Autor Monika admin Czaplicka 1 kwietnia 2010

Jako redakcja moglibyśmy prawie nazmyślać wiele interesujących newsów na dzisiaj: a to, że Jarosław Kaczyński dokonał coming outu, a to, że wreszcie poznaliśmy chłopaka Piaska, a że Renata Przemyk postanowiła opowiedzieć o swoim życiu lesbijki, Kasia Stankiewicz wreszcie wyznała prawdę o „Schyłku lata” i jej życiu osobistym, a George Cooney miał odwagę się przyznać. Moglibyśmy się uczepić tematu biednego Krzysztofa Ibisza, Kasi Adamik, Gaby Kulki, Ireneusza Krzemińskiego, a nawet Marii Janion. Pod ogniem mógłby się znaleźć Daniel Radcliffe, a nawet Evan McGregor. Pytanie po co?

więcej »

Rzeczpospolita vs. Nasz Dziennik 63:41

Autor Monika admin Czaplicka 7 lutego 2010

Kampania Przeciw Homofobii opublikowała „Raport o homofobicznej mowie nienawiści”, w którym uwzględniła publikacje dotyczące środowiska LGBTQ (lesbijek, gejów, osób biseksualnych, trans płciowych i queer), które ukazujące je w negatywnym świetle i operujące  tzw. „hate-speech” (mową nienawiści).

pinkwatch.plPorównując te dane z poprzednimi latami możemy zauważyć, że największa zmiana zaszła w „Rzeczpospolitej”.  Drukując 63. artykuły, zdetronizowała pod względem homofobii „Nasz Dziennik” z 41 publikacjami. W „Rzepie”, gdzie specjalistą w dziedzinie psychoorientacji seksualnej i religii został Jan Pospieszalski, możemy między innymi przeczytać, że nie można być czynnym homoseksualistą i chrześcijaninem. Mówi o tym i Biblia i Katechizm Kościoła katolickiego. Prawdziwy chrześcijanin, który odkrywa w sobie słabość homoseksualną, powinien zdobyć się na wysiłek walki z nim.

O ile gwałtowny skręt w prawo „Rzeczpospolitej” może dziwić, o tyle nienawiść siana przez „Nasz Dziennik” jest już stałym elementem polityki gazety. Wykrywanie „propagandy homoseksualnej”, spisków przeciw rodzinie i Polsce oraz walka z „nierządem” stanowi, dla redakcji, trzon wszystkich publikacji na temat osób nie-heteronormatywnych.

Raport ma pokazać, jak debata publiczna oraz media przesiąknięte są homofobią. Jest to pierwszy tego typu opis sytuacji społecznej w Polsce. Kontynuacją tego projektu jest stworzenie portalu Pinkwatch.pl, na którym zbierane są wypowiedzi znanych osób na temat LGBTQ.

„Różowy patrol” powstał na początku października i ma stanowić bazę, z której będą korzystać dziennikarze, studenci, aktywiści, a także każdy, kto będzie szukał jakiś informacji o wypowiedziach cele brytów o „środowisku”. Zapraszamy również do dodawania swoich znalezisk. Im więcej cytatów, tym lepiej. Piętnujmy mowę nienawiści. Pokazujmy, że homofobia, na poziomie języka, istnieje, jest żywa i, co gorsze, rozprzestrzenia się i brutalizuje. Naszym sloganem jest: „Słowa nie rzucane na wiatr”.  Zademonstrujmy, że nie można nas bezkarnie obrażać. Nie dajmy się dyskryminować werbalnie.

Oczywiście kolekcjonujemy również pozytywne wypowiedzi. Wiele sławnych i mądrych osób nas wspiera – pamiętajmy o tym. Zapraszamy na www.pinkwatch.pl

Diversity

Autor Monika admin Czaplicka 28 sierpnia 2009

Zdecydowanie różnorodność to nasz atut i nasze przekleństwo. Jesteśmy bardzo różni – od przegiętych różowych księżniczek, przez lesbijskie butch, po charakterystyczne transki w szpilkach i różowych boa z za dużą ilością make-upu. Od zwiewnych femme, przez seksownych gejów, po wyglądających „normalnie” transów.
I każdy pragnie czego innego.
Łączy nas wykluczenie. Łączy nas obecność na marginesie dyskursu społecznego, marginesie życia, marginesie prawa. Dzieli nas prawie wszystko. Mamy inne doświadczenia, mieszkamy w różnych miejscach, prawie nic nas nie integruje. Poza kilkoma literami: „LGBTQ”.
Lesbijki, podwójnie wykluczone – jako kobiety i jako mniejszość seksualna. Geje, czyli Ci, na których skupia się cała homofobia. Biseksualiści – rzekomo niepewni seksualnie i teoretycznie zawsze ostatecznie zakładający hetero-rodziny. Transgenderyści – nie istnieją, przerażają, są myleni. Queer czyli ni pies, ni wydra.
Ale pod każdym z tych słów kryje się konkretna osoba. Ktoś, kto ma imię i nazwisko, rodzinę, doświadczenie życiowe, ktoś na czyje życie wpłynął ważny element: bycie wykluczonym.
Mamy różne potrzeby i problemy. Walczymy o szacunek, zauważenie, mainstream. Musimy schować swoją dumę do kieszeni i walczyć o prawa te, które nas nie dotyczą i te, które nam nie pasują. Ale inni będą walczyć o nasze prawa. Musimy trzymać się razem do czasu, aż osiągniemy sensowny status społeczny. Potem możemy pragnąć niuansów. Na razie ten barwny korowód indywiduów musi stać się jednolitą bryłą.

Nie jest łatwo akceptować odmienność. Ale jeśli my nie będziemy, to jak mamy tego nauczyć innych? Jeśli my nie będziemy tolerować, jak mamy uczyć tolerancji? Jeśli my będziemy sami siebie wykluczali, to dlaczego inni nie mogą wykluczać nas? Następnym razem zanim będziesz narzekać na przegięte cioty, męskie lesby, dziwnych transów lub kogokolwiek innego zastanów się czy nie dyskryminujesz kogoś, z kim jedziesz na jednym wózku. Jeśli my nie będziemy trzymać się razem, to jak mamy walczyć o swoje, słuszne, prawa?

Związki partnerskie – petycja

Autor Monika admin Czaplicka 9 lipca 2009

W imieniu pomysłodawczyni, czyli Kasi  Formeli  i swoim dziękuję wszystkim za włączenie się w akcję. Ale wierzę, że stać nas na dużo więcej. Cóż nas ogranicza poza nami samymi?

Od 12 czerwca b.r. pod petycją złożono ponad 4 600 podpisów. Wśród nich
znajdujemy podpisy takich osób jak:

Maria Szyszkowska i Jan Stępień, Lidia Geringer de Oedenberg, Krystian
Legierski, Iza Desperak, Dariusz Szwed, Adam Bodnar, Piotr Pacewicz,
Sławomir Sierakowski, Joanna Podgórska, Tomasz Raczek, Jacek
Kochanowski, Przemysław Tomalski, Maciej Nowak, Mariusz Agnosiewicz,
Magdalena Okoniewska, Marzanna Pogorzelska, Yga Kostrzewa i Anna
Zawadzka, Marta Abramowicz, Robert Biedroń, Joanna Mizielińska, Tomasz
Szypuła, Monika Serkowska, Tomasz Kitliński, Anna Grodzka, Wojciech
Szot, Anna Urbańczyk, Szymon Niemiec, Patrycja Kulka, Krzysztof Tomasik,
Waldemar Zboralski, Jaroslaw Ryszard Kubacki, Joanna
Szczepankiewicz-Battek i Marek Battek, Kazimierz Bem, Agnieszka Weseli,
Katarzyna i Sylwia Formela, Radek Oliwa, Urszula Pawlik, Michał
Mintajło,  Ewa Tomaszewicz, Mariusz Kurc,   Sergiusz Wróblewski,  Daria
Chmielewska,  Monika Czaplicka i setki innych wspaniałych osób.

Dołącz do nich i Ty już dziś!

http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=4117

Oni uwierzyli, że się nam uda. A Ty wierzysz?

Na blogu Kasi można zobaczyć jak temat związków partnerskich zaczyna być obecny w mediach. Ryszard Kalisz, Jerzy Buzek i wielu innych polityków zaczyna wypowiadać się o związkach. Skoro społeczeństwo zaczyna o tym mówić oni też muszą. Sprawmy, żeby usta się im nie zamykały :)

Pod tym linkiem macie wersję papierową.

Można przekonywać wiele osób, które nie mają dostępu do netu. To świetny moment by wyjść do ludzi i zacząć pracę u podstaw – rozmawiać z nimi, edukować. W bezpośredniej rozmowie ludzie stają się mniej homofobiczni i łatwiej ich przekonać siłą argumentów do swojego zdania.

Dlaczego by nie włączyć do akcji znajomych żyjących w konkubinatach? Przecież prawo nie obejmowałoby tylko osób nie-heteroseksualnych.  Ruszmy w świat Kochani. Siedząc w domu nie wywalczymy żadnych praw. A naszym ślicznym pupom trochę ruchu na pewno nie zaszkodzi.

Może to jeszcze nie jest czas, ale co szkodzi spróbować – praca jest niewielka, ale jeśli połowa z nas (5%) cokolwiek zrobi w tym kierunku, to oznacza pracę 10 tysięcy osób! A dlaczego w nasze działania nie mogliby się włączyć inni?

Nie możemy czekać aż politycy poczują potrzebę– w tym tempie to może nasze prawnuki wrócą do dyskusji. Działaj. Dzisiaj. Teraz. Już. Jutro będzie za późno. Jutro nie będzie już o co walczyć. Jutro związki już mogą być dla każdego. Także dla Ciebie.

Debata publiczna

Autor Monika admin Czaplicka 30 maja 2009

Dr Cameron, pomyłkowo przez niektórych nazywany profesorem, pojawił się w Polsce tylko na kilka dni, a rozróby narobił, jakby co najmniej kilka miesięcy siedział. więcej »

(od) Daj głos

Autor Monika admin Czaplicka 9 maja 2009

EUMiesiąc został do wyborów do Europarlamentu. Jeden na dziesięciu Polaków zapowiada, że weźmie w nich udział. To doskonałe pole do popisu dla posłów, którzy przy wyższej frekwencji nie mieliby szans. W ten sposób swoje miejsce w Brukseli zdobył Maciej Giertych i kilka innych osób, za które będę się do końca życia wstydzić. Przykład tego, jak ilość głosów przekłada się na wyniki mogliśmy obserwować przy okazji wyborów w 2005 i 2007 roku. O ile zalew starszych pań nas nie czeka, to niestety łatwiej namówić oszołoma niż inteligenta do pracy obywatelskiej.
To Twój przywilej, nie obowiązek. Pokolenia walczyły najpierw o wolną Polskę, a potem o nasze zbliżenie do Zachodu. A teraz jesteśmy na tyle zblazowani, że nie chce nam się decydować o tym, kto nas reprezentuje na forum europejskim. Jesteśmy na tyle głupi, że nie idziemy głosować na tych, którzy będą walczyć o nasze mniejszościowe prawa, których nie uzyskamy w Polsce, tak długo, jak długo Unia nas nie przyciśnie.
Nie głosujemy, bo szkoda nam kilkunastu minut czasu. Nie głosujemy, bo nie wiemy na kogo. Nie głosujemy, bo nam się nie chce. A potem najłatwiej powiedzieć: bo nie mam na kogo, bo wszyscy politycy są tacy sami. Ale nie są. Trzeba pokazać, które działania pochwalamy, a które potępiamy. Trzeba pokazać, że patrzymy na to, co robią. Że nie jest nam obojętne, jakie prawa będą ustanawiane i na co będą wygłosujdawane nasze pieniądze. Trzeba pokazać, że homofobia kosztuje karierę polityczną. Że słuchamy i pamiętamy. Że obietnice wyborcze są rozliczane. Że chcemy związków partnerskich i praw antydyskryminacyjnych i zrobimy coś w tym kierunku, żeby były uchwalone. Pokażmy, że dwa miliony polskich homików to siła polityczna i nie można ciągle udawać, że nas nie ma. Jesteśmy i mamy prawo głosu!
Zagłosowanie to tak niewiele, a tyle może zmienić. Nie szukaj usprawiedliwienia, tylko zrób to!

6 powodów dlaczego warto dokonać coming outu

Autor Monika admin Czaplicka 10 kwietnia 2009

flagaKiedy myślimy o comming oucie często boimy się. Tego, co powie rodzina, znajomi, tego co będzie dalej. Opowieści o wyrzucanych z domu, leczonych na siłę, pozostawionych na pastwę losu homoseksualistach krążą jak upiór nad biednymi homikami w szafie. To po co się outować?
więcej »

kup

video

click

?>

Polecamy

Cytaty

There is a huge generational difference here. There”s probably that same fear amongst religious leaders that if you concede ground on [homosexuality], because attitudes and thinking evolve over time, where does that end? You”d start having to rethink many, many things. — Tony Blair

Ludzie LGBTQ

Pedro Almodóvar (właściwie Pedro Almodóvar Caballero, ur. 24 września 1949 roku w Calzada de Calatrava, prowincja Ciudad Real, Kastylia-La Mancha) - hiszpański reżyser i scenarzysta, podwójny zdobywca Oscara, jeden z najbardziej znanych i cenionych na świecie reżyserów kina autorskiego.

Nie ukrywa faktu, że jest gejem.