Kiedy zastanawiałam się, jak rozpocząć ten cykl felietonów, nie mogłam pozbyć się wizji: …Salon, ogień huczący na kominku, ja, całkiem siwa (miejscami przebijają rude refleksy) na bujanym fotelu, obok mnie moja wierna, śliczna laska
Archiwum ‘Pogadanki Cioci R.’
Rozstania
8 kwietnia 2009