Kampania Przeciw Homofobii w Kielcach zaprasza do wzięcia udziału w
akcji z okazji Dnia Milczenia w dniu 16.05.2010. Rozpoczęcie o godz.
16.00 na placu Wolności w Kielcach.
Dzień Milczenia jest to międzynarodowy protest przeciwko milczeniu, w
jakim muszą żyć osoby LGBT (lesbijki, geje, osoby bi- i
transseksualne), jeżeli nie chcą narazić się na takie formy
dyskryminacji jak: odrzucenie przez rodzinę i najbliższych, wyrzucenie
z domu, zniewagi, groźby czy przemoc fizyczną. W wielu miastach w
Polsce, min. w Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, Warszawie, Sopocie i
Toruniu organizowane są tego dnia manifestacje i happeningi, mające na
celu zwrócenie uwagi na powszechnie występujący w naszym kraju problem
homofobii, dyskryminacji i prześladowania osób nieheteroseksualnych.
W Kielcach po raz pierwszy odbędzie się happening z okazji Dnia
Milczenia. 16 maja o godzinie 16.00 na placu Wolności w Kielcach
zbierze się grupa młodych ludzi, którzy wspólnie zamilkną, zaklejając
sobie usta. Następnie przemaszerują ulicą H. Sienkiewicza do placu
Artystów, gdzie symbolicznie przerwą milczenie. Organizatorzy i
uczestnicy będą rozdawać ulotki informujące o celach akcji oraz
zawierające prośbę: „Zrozum moje powody nie odzywania się dzisiaj.
Biorę udział w Dniu Milczenia, który jest protestem przeciw milczeniu,
w jakim lesbijki, geje, osoby biseksualne, transseksualne i im
przychylne są zmuszone pozostawać. Ta cisza jest echem ich milczenia,
które jest spowodowane prześladowaniem i dyskryminacją. Pomyśl o
głosach, których dzisiaj nie słyszysz. Co Ty zamierzasz zrobić, by
przerwać to milczenie?”
W tym roku w Dzień Milczenia będzie wspominane wydarzenie, które miało
miejsce rok temu w Tel Awiwie. 2 sierpnia 2009 r. zamaskowany
napastnik z karabinem maszynowym wdarł się do klubu „Cafe Noir” i
otworzył ogień do grupy młodych gejów i lesbijek, którzy uczestniczyli
w spotkaniu grupy wsparcia. W wyniku tego zdarzenia zginęły dwie
osoby: 16-letnia Liz Trubeshi i 26-letni Nir Katz, a piętnaście
zostało rannych. Większość poszkodowanych osób była nieletnia. Członek
Knessetu Nitzan Horowitz nazwał strzelaninę „najgorszym atakiem na
społeczność homoseksualistów w Izraelu”. Mimo to Beniamin Netanjahu,
ówczesny premier Izraela odmówił uznania poszkodowanych w ataku na
centrum za ofiary terroru.
