Dlaczego w Warszawie nie ma dzielnicy gejowsko-lesbijskiej? Jak to się działo, że one powstawały w innych miastach. I jakie mamy szanse, że kiedyś powstanie?
Pochodzące z języka angielskiego określenie dzielnic lub części miasta zamieszkanych i silnie ustrukturowanych przez gejów lub szerzej – osoby LGBTQ (Lesbijki, Geje, osoby Biseksualne, osoby Transpłciowe, osoby Queer)
Na terenie gay village często znajduje się szereg punktów usługowych ukierunkowanych na klientów LGBT, barów, nocnych klubów, przyjaznych sal treningowych, restauracji, księgarń lub firm prowadzonych przez LGBT.
Gay village stosuje się zasadniczo w odniesieniu do dzielnic w USA i Kanadzie i jest ono zjawiskiem występującym przy odpowiednio dużej liczbie mieszkańców. W Europie mówi się o dzielnicach LGBTQ raczej w kontekście usług niż samego mieszkania.
Historia
Genezą są wydarzenia 1969 w Stonewall Inn i Greenwich Village. Osoby LGBTQ były zatrzymywane przez policję pod różnymi pretekstami, w efekcie czego ich nazwiska pojawiały się w gazetach. Czerwcowej nocy ’69 roku społeczność po raz pierwszy stworzyła wspólnotę stając po jednej stronie barykady w regularnej walce z policją, która próbowała zrobić nalot w klubie Stonewall Inn w Greenwich Village, które powoli stawało się dzielnicą LGBTQ.
Ale skąd w ogóle się wzięło większe zagęszczenie osób LGBTQ w jednej dzielnicy? mamy lata ’60 XX wieku. Przemysł ciężki ucieka na obrzeża miasta albo do trzeciego świata – jest tam po prostu taniej. To powoduje, że pustoszeją dzielnice postindustrialne – miasto nie lubi pustki. Równolegle pojawiają sie usługi i hi-tech wymagające komunikacji i zarządzania z centrum, czyli centra dla biurowców i biur: dużo możliwości pracy na pół etatu dla niewykwalifikowanych pracowników. W konsekwencji zaczyna się migracja do miasta z okolic (i nie tylko): geje i lesbijki wola kiepską prace, ale w anonimowym mieście niż swoja wieś lub mniejsze miasta. Zaczynają mieszkać w tych opustoszałych dzielnicach po przemyśle. Z czasem pojawia się też 2 fala imigracyjna: artystów, osób kreatywnych, bardziej wykwalifikowanych oraz freelancerów.
Proces powstawania
Osoby LGBTQ zaczynają mieszkać w opustoszałych dzielnicach. Z czasem powstaje gayborhood* – czyli pewna wspólnota mieszkańców LGBTQ w tej samej kamienicy/bloku, a z czasem ulicy i dalej. Zaczyna tworzyć się getto rozumiane jako zamknięty obszary miast zamieszkany przez różné grupy uważane za wyjęte z głównego nurtu społecznego lub żyjące poza normą: biedota, geje i lesbijki, mniejszości rasowe, włóczędzy, prostytutki lub Cyganie.
Z jednego punktu widzenia, obszary te były miejscami marginalizowanymi i często tworzonymi przez homofobiczne heteroseksualne społeczności, zaś z innej perspektywy miejscami schronienia, gdzie członkowie mniejszości seksualnych mogli korzystać z bezpiecznej koncentracji oraz niedyskryminujących ich zasobów i usług.
Tam, gdzie zaczyna większe nasilenie mieszkania przez osoby LGBTQ powstaje gay community – to już nie tylko sąsiedzi, ale początek społeczności, która ma swoje miejsca – kluby, przestrzeń itd. W klubach pojawia się scena, na której zaczynają występować drag king i drag queer, a także konkretni artyści. Wytwarza się subkultura, zwana gay culture. Pewne symbole nabierają znaczenia (np. tęczowa flaga, symbol Wenus czy Marsa połączone ze sobą – symbol par jednopłciowych itp.) tworząc gay identity – tożsamość współdzieloną przez większą grupę osób. Samoświadoma miejska społeczność, jak określił to Jacek Kochanowski, zaczyna tworzyć tęczową dzielnicę: mieści się tam biznes skierowany do osób LGBTQ, a nad tęczowymi witrynami mieszkają takież rodziny.
Dzielnica się rozrasta. Rozpoczyna się proces gentryfikacji („odrodzenia” dzielnicy). Mamy dużo klubów, biznesu (różowe pieniądze/pink money**), coraz więcej bogatych mieszkańców – klasa średnia zaczyna zagarniać nie tylko przestrzeń, ale również normy i kulturę. Biały, homoseksualny, średnio zamożny gej stara się nie odbiegać od reszty społeczeństwa – chce założyć rodzinę, jest monogamiczny. Generalnie różni się wyłącznie orientacją seksualną. Wzrost liczebności tej grupy powoduje wzrost siły politycznej i potrzebę emancypacji prowadzącą do powstawania organizacji gejowsko-lesbijskich, których celem jest propagowanie strategii asymilacji („jesteśmy tacy sami, więc jesteśmy równi wobec prawa”) i walka o prawa dla klasy średniej: związki partnerskie, adopcja itd. Powstaje gay pride – duma gejowsko-lesbijska – objawiająca się paradami, różnymi eventami i włączaniem się w politykę.
Równolegle zaczynają być wykluczane grupy nie pasujące do tego obrazu: osoby transpłciowe, queer, poliamoryczne, promiskuityczne, kolorowe itd. Oni nie pasują do obrazka klasy średniej, która stara się być zbliżona do przeciętnego mieszkańca miasta. Oni są tymi, których się wyklucza – nawet z ich społeczności. Proces gentryfikacji, czyli odnawiania dzielnicy prowadzi do wzrostu czynszów, a to ekonomicznie wyklucza „odmieńców”. Proces marginalizacji prowadzi do tego, że odmieńcy zasiedlają kolejną dzielnicę – squoty, piwnice i ruiny. Tworzy się queerhood, przestrzeń odmieńców, która tworzy organizacje queer wykorzystujące strategię queer („jesteśmy różni, ale równi”), której trzon opiera się na intersekcyjności, czyli łączeniu dyskryminacji z różnych względów (tożsamości płciowej, orientacji seksualnej, rasy, etniczności itd.). Ich głównym zajęciem jest walka z wykluczeniem społecznym i dyskryminacją.
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Geje i lesbijki. Życie i kultura, red. Robert Aldrich Od tysięcy lat na świecie żyją mężczyźni i kobiety odczuwający potrzebę fizycznej bliskości... | Oficjalna Poparadowa After Party 13 June 2009 at 21:00 Klub Rio, Pańska 97Prosto z Berlina przyjada i zagraja dla Was Dj PomoZ &... | Galeria EuroPride 2010 w Warszawie ... | Wielokątna i pokątna– sztuka lesbijska Poszukiwanie sztuki lesbijskiej na polskiej scenie artystycznej nie jest zadaniem prostym. Powodem tego,... |







