W dwa lata po EuroPride w Warszawie rozmawiam z jedną z jego organizatorek – Moniką Czaplicką, byłą członkinią Fundacji Równości. O tym czy Warszawa jest miejscem przyjaznym dla osób LGBTQ, co się udało, a co nie na EuroPride i o wpływie naszego wstąpienia do Unii Europejskiej na szanse i zagrożenia dla osób nieheteronormatywnych. Czym się zajmujesz na rzecz osób LGBTQ i dlaczego?
To trudne pytanie
Nazwałabym się aktywistką lesbijką, chociaż w miarę możliwość wspieram całe LGBTQ. Prowadzę portal Homoseksalizm.org.pl, przez kilka lat byłam w KPH (prowadziłam tam grupę KPH Q, zajmowałam się grupami lokalnymi, działałam w grupie studenckiej – trochę tego było
, wspieram działania Trans-fuzji, byłam w zarządzie Fundacji Równości i działałam w UFie, jestem w grupie Miłość Nie Wyklucza (działającej na rzecz związków partnerskich) i wraz ze stowarzyszeniem Bez!miar organizuję Festiwal Równe Prawa do Miłości, ale także działam Porozumieniu Kobiet 8 Marca (organizator warszawskiej Manify). Będę mieć udział w tegorocznej Pomadzie. Robię akcję „Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!”, której jednym z założeń jest również promowanie różnorodności.
Jak wyglądały przygotowania od strony organizacyjnej i praktycznej EuroPride w Warszawie w 2010 roku?
W jaki sposób staraliście się oszacować liczbę osób, która będzie zainteresowana wzięciem udziału w wydarzeniach? Jakiego typu wydarzenia cieszyły się największym zainteresowaniem? Czy jesteś w stanie ocenić czy wśród osób zainteresowanych są osoby spoza Warszawy? Jeśli tak, to w jaki sposób?
Jaki Twoim zdaniem jest cel (znaczenie) tego typu wydarzeń dla społeczności LGBT, a jakie dla osób niezwiązanych ze środowiskiem? Jak Ci się wydaje, jak takie wydarzenia kształtują obraz miasta na tle Polski i Europy?
W Europie zwykle EuroPride jest bardziej nastawione na imprezę i rozrywkę. Dużo osób jedzie na EP bawić się, spotkać partnera/partnerkę czy po prostu znaleźć przygodnych partnerów/partnerki seksualnych/e. W Polsce wiadomo było, że tak nie będzie – stąd też mniejsza liczba osób. Wiele osób ma też uprzedzenia, że w Polsce straszna homofobia i na pewno ich pobiją na ulicy. Dzięki EP myślę, że ten wizerunek trochę się zmienił.
Dla miasta jest to świetna okazja do promowania się. Nie od dziś wiadomo, że geje (ale też inni przedstawiciele LBTQ) są osobami skorymi do wydawania pieniędzy (tzw. pink money). Berlin, uważany za mekkę gejowską w Europie, od lat korzysta na tym finansowo i turystycznie. Podobnie Rio de Janeiro. Warszawa swoją szansę zaprzepaściła, bo w żaden sposób się nie zaagnażowała w ogranizowanie takiego wydarzenia. Co więcej – mieliśmy dużo problemów organizacyjnych.
Jakie są Twoje odczucia po organizacji EuroPride? Czy wszystko wyszło tak jak planowaliście i chcieliście czy też może czujesz niedosyt lub rozczarowanie?
Kolejną porażką, choć trudno zrzucić winę, był brak sponsorów. Właściwie poza wsparciem IBM i Westin, nie otrzymaliśmy prawie wsparcia od firm. Star Alliance oferowało drobną zniżkę pasażerom, kilka mniejszych firm oferowało drobne sumy, ale takie wydarzenie wymagało pieniędzy. Chociażby koncert – żadna marka piwa nie zdecydowała się na sponsorowanie takiego wydarzenia.
Z innych porażek mieliśmy problemy medialne. Hasło „Nie lękajcie się” i wydarzenie z tym związane symbolizujące koniec homofobii – zdecydowanie był to głupi pomysł źle odebrany. Tak jak, niestety, przypuszczałam.
Jakie wydarzenia związane z kulturą LGBTQ (pojedyncze bądź cykliczne) w Polsce (bądź Europie) są Tobie znane? Czy któreś z nich traktujesz jako wzorcowe, godne naśladowania?
Czy uważasz Warszawę za miasto przyjazne i bezpieczne dla osób homoseksualnych? Które z polskich miast wydaje Ci się, że jest najbardziej przyjazne dla osób LGBTQ?
Warszawa, na tle Polski, jest mekką gejowsko-lesbijską. Na tle Europy wypadamy tylko trochę lepiej niż Ukraina czy Łotwa, na szczęście dużo lepiej niż Rosja, Białoruś czy Litwa. Oczywiście, w pojęciu przeciętnego europejskiego geja nie bardzo – dla niego tu jest homofobia.
Czy uważasz, że wstąpienie Polski do UE poprawiło sytuację osób LGBTQ w Polsce?
Po drugie mamy ułatwione kontakty ze znajomymi aktywistami i aktywistkami z innych krajów.
Po czwarte jest to argument: jesteśmy częścią UE, nie powinniśmy być homofobiczni.
Czy uważasz, że Polska może być atrakcyjna dla zagranicznych turystów LGBTQ? Jak Ci się wydaje jaki obraz Polski mają osoby LGBTQ z innych krajów?
Dziękuję za wywiad.
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Galeria EuroPride 2010 w Warszawie ... | Nowy rok, nowe wyzwania Przed nami pół roku ciężkiej pracy. W lipcu o tej porze będziemy już mieli EuroPride. Przed tym... | Europride Za mniej niz rok - 17 lipca 2010 r. w Warszawie odbędzię się EuroPride, czyli wielka europejska Parada... | 3 noce szalonych imprez w Panorama Bar & Lounge z okazji EuroPride 2010 Hotel Marriott zaprasza do Panorama Bar & Lounge na trzy taneczne imprezy, ale też... |








