Dzisiaj Ania Urbańczyk serwuje nam kolejną recenzję książki z wątkiem gejowskim. Wszyscy fani Lubiewa Witkowskiego powinni ją przeczytać.
Jeśli można skojarzyć z jakąś znaną powieścią „Porozmawiaj ze mną” Mendicuttiego to chyba z „Lubiewem” Michasi Witkowskiej. Czemu? Ponieważ Mendicutti podobnie jak Witkowski opisuje świat odchodzących na emeryturę lub też, smutne ale prawdziwe to słowa, na „tamten świat”, jakby pewnie sami powiedzieli, gejów. Ale tak jak świat komunistycznych „ciot” Witkowskiego woni portierniami państwowych domów kultury, wywietrzałymi zapachami kiosku Ruch czy równie zwietrzałą po latach spermą, tak świat Mendicuttiego pachnie dobrym zmywaczem do paznokci, ciepłą wodą do zmiękczania skórek i jedwabistym kremem do rąk. To zapach różowego przenośnego jednoosobowego gabinetu kosmetycznego z minionej epoki. To, podobnie jak w „Lubiewie”, odchodzący miniony świat ukrytytych, ale żyjących i kochających w tamtych przedemancypacyjnych czasach gejów.
Co jeszcze łączy obie powieści? Język. Zarówno Witkowski jak i Mendicutti sprawiają, że ich bohaterowie przemawiają odchodzącym przegiętym slangiem. Ale to Mendicutti, a może jego znakomita polska tłumaczka Bogumiła Wyrzykowska, tworzy język o wiele bardziej wyrafinowany, czuły, jak czuły i naiwny jest główny bohater tej powieści.
Mowa o Nerczanie, stareńkim mieszkańcu małego miasteczka, który prowadzi jednoosobową firmę Haute Manicure. Homoseksualny Nerczan od lat odwiedza te same starsze damy i „robiąc im paznokcie” przemawia monologami, przemyśleniami na temat życia, wspomnieniami. Nerczan to też osobowość miasteczka, żywa legenda, dlatego nie dziwi się, gdy słyszy, że magistrat zamierza nadać jego imię jednej z ulic. Zaczyna to rozgłaszać swoim klientkom, a jako, że „plotki szybko się rozchodzą” a Nerczan chciałby, żeby jego imieniem została nazwana krótka niepozorna ulica Milczenia, której nazwa jest jednak związana z milczącym Jezusem, wybucha skandal (skąd my to znamy!). Na pomoc Nerczanowi rusza co prawda lokalna organizacja LGBTQ, co dla bohatera wiąże się głównie z podziwem odnośnie możliwości ujawnienia w dzisiejszych czasach oraz komunikacji dzięki Internetowi.
Nerczan to postać konsekwentnie budowana jako poczciwa i wzruszająca. Wzrusza w nim wszystko: samotność, pracowitość, krzywda jaką wyrządził mu lata temu ojciec nie akceptując go, jego wciąż wiara w ludzi i opiekuńczość wobec sparaliżowanej siostry. Scena, którą kreśli Mendicutti, gdy Nerczan wspomina jak niechcąco zdyskryminował czarnoskórego młodego mężczyznę, rozpuszcza czytelnika/czkę jak masło. Piękna, mądra i smutna książka. Zdecydowanie mój literacki numer jeden 2010 roku!
Ciekawa jest też postać autora, Eduardo Mendicuttiego. Ten urodzony w 1948 r. hiszpański pisarz, dziennikarz i krytyk od lat jest kronikarzem madryckich transwestytów. Trochę jak jego słynny rodak Pedro Almodovar, być może dlatego w Polsce tytuł powieści przetłumaczono jako „Porozmawiaj ze mną”, co nawiązuje do tytułu słynnego filmu. Nic dziwnego, w powieści czuć autentyczność i wyraźną fascynację „środowiskiem”.
Eduardo Mendicutti „Porozmawiaj ze mną”. Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2010 r. Przełożyła Bogumiła Wyrzykowska
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Konkurs: Grzech pierworodny w Wilmslow Niedawno Ania Urbańczyk recenzowała książkę o Turingu "Grzech pierworodny w Wilmslow", a dzisiaj... | BEYONCE — koncert 'Live At Roseland' do obejrzenia w całości TYLKO DZISIAJ na Youtube/VEVO ! Tylko dzisiaj – i tylko do godziny 23.00 - na oficjalnym kanale Beyonce na Youtube/VEVO obejrzeć... | Zaangażuj się w związki partnerskie Nasze spotkania stają się tradycją. Spotykamy się pod Sejmem, aby wyrazić nasze poparcie dla szybkiego... | 9 dowodów na to, że Twój mąż jest gejem Wszyscy wiemy, że są pewne oznaki charakterysytczne dla bycia gejem. Specjalnie dla was 9 dowodów... |







