Minęło tyle czasu, a Ty ciągle nie możesz o niej zapomnieć? Nie tylko Ty. Ten problem dotyczy wielu kobiet! Są różné przyczyny niemożności odcięcia się od przeszłości i zbudowania nowego związku. Objawami takiego stanu są dręczące sny, czasami omamy, uczucie pustki, przygnębienia, obniżona samoocena, niezadowolenie z życia, brak satysfakcji seksualnej. Prowadzi do tego ciągłe rozpamiętywanie tego, co było i wymyślanie scenariuszy: „co by było, gdyby?”. Ale zdarza się, że bardzo chcemy zapomnieć a i tak nie możemy. I co wtedy?
Ania po rozstaniu schudła 7kg, bez żadnej diety. Po prostu odechciało jej się czegokolwiek. Magda codziennie oglądała Zmierzch, żeby poczuć się lepiej. Ewelina postanowiła nauczyć się chińskiego, w ramach nie myślenia o nim. A Gosia ścięła i pofarbowała włosy, zamieniła okulary na soczewki, zmusiła się do diety i uprawiania sportu, wszystko, żeby odciąć się od tego, kim była, będąc z nim. Różné są sposoby dochodzenia do siebie po rozstaniu. Ale niektóre są destrukcyjne…
Uporczywie powracające sny.
Wiele osób mających za sobą rozstanie skarży się na sny, w których przeżywają jeszcze raz epizody ze swojego związkualbo odwrotnie – widzą szczęśliwy powrót do siebie i happy end. Istnieją różné teorie mówiące o tym, czym sny są i skąd się biorą. Zgodnie z jedną z nich, to wyraz nieświadomych, zagrażających pragnień, niemożliwych do zrealizowania (np. ze względu na samoocenę). Sny zawierają często element tego, co już było, tylko zniekształcony, czasami dochodzi do tego cząstka antycypacji i naszych skrywanych marzeń. Sny bywają też wyrazem traum, pozwalają nieświadomie przeżyć trudne doświadczenia i w ten sposób uporać się z nimi. Nie sposób zapanować nad nimi, ale wystarczy na jawie mniej koncentrować się na utraconej miłości, nie oglądać ciągle zdjęć byłej ukochanej, nie myśleć o niej non-stop, nie rozpamiętywać przeszłości. To powinno zredukować liczbę męczących snów.
Pierwsza miłość nigdy się nie kończy…
Po niektórych związkach zbieramy się szybko i bez problemu. Inne tkwią w nas głęboko i nie możemy dojść do siebie. Tradycyjnie przyjmuje się, że czas leczy rany. Pytanie, ile czasu musi upłynąć? Niektórym wystarcza miesiąc, innym 2 lata. Można zacząć się niepokoić, gdy mimo upływu wielu miesięcy, mimo braku kontaktu z eks, ona nadal zajmuje najważniejsze miejsce w życiu. Przyczyną takiego stanu może być kurczowe trzymanie się myśli, że jeszcze wróci. Chyba lepiej (dla własnego dobra) zawsze, od samego początku zakładać, że skoro odeszła, to nie wróci i nie będzie drugiej szansy. Lepiej się mile rozczarować niż niepotrzebnie czekać na coś, co nigdy nie nadejdzie…
Błędne przekonania i rozpamiętywanie
Od zakończonego już związku nie pozwala się odciąć ciągłe zastanawianie się, co można było zrobić inaczej, gdzie popełniło się błąd i jak można go naprawić. Już nie można. Każda miłość ma swój czas, który kiedyś się kończy – i wtedy nie można zrobić nic. Paradoksalnie w uwolnieniu się od życia w cieniu eks pomaga przeżycie całej historii jeszcze raz. Obejrzenie (dokładne) zdjęć, filmów, pamiątek, odwiedzenie wspólnych miejsc, przesłuchanie jakiś piosenek, które były szczególnie ważné i bliskie. Błędne jest przekonanie, że mówienie dużo i często o złamanym sercu pomaga dojść do siebie. Nie zawsze i nie każdemu. Nie polecam zamykania się w sobie i tłumienia uczuć, ale w kółko mówiąc i myśląc o przeszłości, nie można skoncentrować się na przyszłości.
Zapomnieć, to tyle co nie pamiętać
Żeby móc zapomnieć, trzeba się całkowicie rozstać, bez szczelin umożliwiających jakiś tam kontakt, bez furtki pełnej nadziei na jej powrót. Całkowite odcięcie się od niego jest szczególnie ważné w przypadku kobiet, które bardzo boleśnie przeżyły rozstanie i które mimo upływu czasu nie potrafią się pozbierać. Trzeba przeżyć swoją małą, prywatną żałobę, wybaczyć sobie, że się nie udało i pogodzić się z rzeczywistością. Na przeszłość i tak nie mamy wpływu, kontrolować możemy tylko to, co jest teraz. Zamiast koncentrować się na minimalizowaniu bólu po rozstaniu i walce z tęsknotą, najlepiej zrobić coś dla siebie. Wyszukać sobie jakieś nowe zajęcie, hobby (czasochłonne bywają szczególnie skuteczne!), zmienić wygląd zewnętrzny, poznać nowych ludzi.
Podstawowym problemem osób borykających się z ciągłą rozpaczą po utraconej miłości jest to, że w głębi serca wcale nie chcą zapomnieć i zacząć od nowa.
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Marsz ”puszczalskich” w Gdańsku! Cokolwiek ubiorę i jakkolwiek się zachowam, zawsze zachodzi możliwość, że nazwą mnie „puszczalską”.... | Dzień Pamięci Znałem ją tylko z widzenia, w dodatku z czasów dzieciństwa. Była koleżanką mojego brata z podstawówki,... | Bogate życie wewnętrzne Kobiety wcale nie myślą za dużo o swoich emocjach i nie rozdrabniają wszystkiego niepotrzebnie na... | Kocham moją przyjaciółkę. Historia MIŁOŚCI LESBIJSKIEJ polskiej nastolatki. Ostatnio koleżanka opowiedziała mi historię, która mogłaby być hitem filmowym gdyby nie to, że... |








