Orientacji się nie wybiera.
To nie jest tak, że można sobie wybrać, czy będzie się homo czy heteroseksualistą. Nie wygląda to w ten sposób, że budzisz się rano, stajesz przed lustrem i myślisz – wolę chłopców. Choć wielu ignorantów chciałoby, żeby taka właśnie była prawda – wtedy można by nas leczyć i nawracać. Tymczasem homoseksualizm to coś, z czym się rodzimy – tak jak heteroseksualizm. Nie ma w tym naszych kaprysów. Wielu z nas na początku czuje potworny lęk i wstyd. Pewnie nie jeden chciałby być „normalny”, ale się nie da i już. Można z tym walczyć, udawać zwykłego faceta i być bardzo nieszczęśliwym…
Dlaczego wzbudzamy takie emocje?
Kiedy ktoś nie lubi Murzynów, jest rasistą. I to jest złe, i to trzeba potępiać. Jeśli nienawidzi gejów jest homofobem, ale to już powód do dumy! Dlaczego nikt nie przeżywa małżeństw mieszanych – między obywatelami różnych państw, różnych kultur? Czemu nie są sensacją związki Japonek z Europejczykami albo Amerykanek z Chińczykami? Ale związek dwóch gejów albo dwóch lesbijek to już hit. Nie jesteśmy zbrodniarzami ani zwyrodnialcami, czemu wytykają nas na ulicy, czemu nas obrażają, napadają i biją? Co komu do tego, co i z kim robię w swoim łóżku?
Dlaczego mamy się ukrywać i rezygnować z miłości?
Heteroseksualne pary mogą okazywać sobie uczucia publicznie. Mogą się obściskiwać, całować, przekraczać granice przyzwoitości i to jest ok, ale kiedy dwóch chłopaków trzyma się za ręce – nagle wszyscy mają problem. Kobietom lesbijkom jest łatwiej. Ludzie bardziej akceptują przytulające się kobiety. Gdy robią to mężczyźni – są narażeni na wrogość. Kiedy spotykam się z moim chłopakiem w knajpie albo idziemy do kina, udajemy kumpli. Tak, boimy się manifestować publicznie, że jesteśmy razem. I jest to powód ciągłych konfliktów.
Czego chcę i oczekuję?
Przede wszystkim tolerancji, ale nie tej deklarowanej w czasie dyskusji, bo tak wypada, tylko takiej codziennej, życiowej. Takiej, która daje nam prawo do spotykania się z osobami tej samej płci, to publicznego okazywania sobie uczuć, do seksu, do posiadania dzieci i zakładania rodzin. Nie jesteśmy gorsi. W XXI wieku prawa człowieka powinny być na tyle respektowane, że nie powinniśmy czuć się zażenowani z powodu swojej orientacji. Nie powinniśmy bać się tego, że inni, zaślepieni nienawiścią, mogą zrobić nam krzywdę. Oczekuję od wszystkich i każdego z osobna chwili refleksji. Należy nam się święty spokój, bo nie robimy niczego złego. Jeśli ktoś nie umie sobie z tym poradzić – najwidoczniej potrzebuje pomocy – on, nie my.
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Jestem gejem i nie chcę być już traktowany jak "gorszy" Kilka dni temu Minerwa opisała historię nastoletniej lesbijki – Magdy, która została zmuszona do... | Jestem gejem i jestem człowiekiem Przez całe życie interesowałem się bardziej chłopcami, było to dla mnie niesamowicie trudne, bo... | Tak zwyczajnie. Internet. Przede wszystkim dostęp do sieci był moim pierwszym krokiem do ujawnienia się. Nagle okazało... | Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 1 Coming out to ujawnienie orientacji seksualnej. Wydawało mi się - zrobię to raz a dobrze. Dziś wiem,... |







