DZIEWCZYNY RANDKUJĄ. i lipshit też


Jestem dziewczyną i chcę iść na randkę z innymi dziewczynami”.
Brzmi przewrotnie. Szczególnie w kontekście pan, omni, bi, w drodze do whatever.
299346 9819 223x300 DZIEWCZYNY RANDKUJĄ. i lipshit też

całuśné usta
Szybkie randki są fajne bo są fajne i szybkie”.
Czyżby? Czy tego szuka nowoczesna dziewczyna nie-hetero z dużego miasta? Żeby było fajnie i szybko? Postanowiłam sprawdzić.
Siedząc na corpo lunchu z innymi corpo girls (straight albo bi ciekawskie) spytałam wprost, jakie skojarzenia mają na luźno rzucone hasło „speed dating”. Wiem, nie jest to zbyt fortunnie obrana grupa badawcza, ale jedyna zawsze pod ręką. Posypały się odpowiedzi w stylu:
„desperacja”
„chciałabym ale boję się”
„przypomina mi to assessment center”
„to działa tylko w amerykańskim systemie randkowania w stylu „Sex and the City”. W każdy wolny wieczór randkujesz z innym facetem, aż wreszcie, po dziesięciu, dwudziestu, stu randkach trafiasz na to czego szukałaś. O ile wiesz czego szukasz. ”
No właśnie. Wiesz czego szukasz? Wiemy? Czy problematyczny jest już sam proces poszukiwania?
Od pewnego czasu odnoszę wrażenie, że lesbijki mają problem z radosnym, nieskrępowanym, niezobowiązującym randkowaniem. Chcę unikać wartościowania, że to tylko polskie lezby / lezby na całym świecie / tylko te lesbijskie lezby / tylko butchki, femmki na pewno nie / tylko ja mam z tym problem. Przeglądając fora, strony i blogi często trafiam na głosy
potrzeba nowej, świeżej inicjatywy, która sprawi, że temat randek stanie się dla lesbijek znów atrakcyjny”.
Obecnie dostępne opcje są już mocno wymęczone, schematyczne, a poszukujące singielki, które kryją się za internetową anonimowością zdają się być mocno wypalone. Jakie mamy bowiem możliwości?
Można siedzieć z założonymi rękami i czekać. Rozglądać się w autobusach, kawiarniach i na imprezach. Podskakiwać na widok każdej krócej obciętej dziewczyny na domówce u zaprzyjaźnionych gejów. Szansa, że trafimy na kogoś kogo miałybyśmy ochotę wziąć do kina czy postawić drinka, jest jak …. (tu można wstawić dowolne dane. Każda konfiguracja jest równie abstrakcyjna i daleka od prawdy). Otoczone heteromatrixem, nawet jeśli ujawnione w pracy, przed wszystkimi znajomymi królika, na podwórku i w warzywniaku (jak chociażby autorka tego bloga) powoli tracimy nadzieję, że podobne nam single kobiety nie – hetero istnieją. Nawet jeśli na jakiejś konferencji czy bankiecie trafiasz na cudowną piękność, w podobnej do Twojej służbowej garsonce, zazwyczaj okazuje się, że jak większość ludzi egzystujących w corpo środowisku, piękność ma ułożone, monogamiczne szczęśliwe życie, na które składają się podróże, kredyty, dzieci i prawie – małżeński sex. Single ulegając presji hetero światka, gdzie wszystko musi być fit, sexy i poprawne politycznie, zawierają stałe związki, czasem już wieku przedszkolnym. Stąd prosty wniosek. Równie dobrze możesz zacząć łapać stopa i otwierając drzwiczki pytać „Are you straight? No? Lovely..”
Kolejnym etapem są portale / internet. To stwarza pewne możliwości. Tylko ile cholerna jasna można? Temat internetowych ogłoszeń np. na kobiety-kobietom to materiał na społeczną sagę grubości książki telefonicznej i hollywoodzką produkcję w stylu Social Network of the L World.  I wciąż te same dylematy;
długość wymienianych maili / ze zdjęciem czy bez zdjęcia / jeśli ze zdjęciem to czy zdjęcia mają termin przydatności do użycia / pisać o seksie czy nie pisać / podawać gdzie pracujesz czy karmić fałszywymi danymi / gdzie leży granica pomiędzy lekkim podrasowaniem rzeczywistości na rzecz potencjalnego bzykanka a chamskim kłamstwem szytym grubymi nićmi / czy używać podziałów femme butch / w jakim miejscu należy się umówić i czy w ogóle należy się umawiać czy od razu coś razem wynająć / czy przyznawać się do swoich prawdziwych intencji czy just go with the flow / i co to w ogóle znaczy „jestem atrakcyjna” ?
Rzygam tym. Na samą myśl o internetowych znajomościach mdli mnie i dostaję przykrej wysypki. Bądźmy ekshibicjonistycznie szczere. Jak myślicie, mając 28 lat, ile lat internetowych randek, ile anonsów, ile kilometrów cyfrowego papieru mam za sobą? Ile razy uciekałam na widok dziewczyny, wcześniej otaksując ją w ogródku na Nowym Świecie, ukryta pod czapką i okularami przeciwsłonecznymi typu „mucha”? Ile razy zostałam wystawiona? Ile razy wyśmiana z pogardą? Ile razy próbowałam nawiązać głębszy kontakt myśląc
„to już siódmy weekend randkowania z kobiety-kobietom, lepiej nie będzie”?
Pominę wszystkie odpryski i odłamy takie jak czaty wszelkiej maści, zaczepki na facebooku, zaczepki na blogach, zaczepki na feminotece (perwersja, wiem…), zaczepki na chybił trafił. Internet tylko pozornie ułatwia nawiązywanie kontaktów. Rozpoczynanie randkowania od wymiany słowa pisanego, ewentualnie podgryzionego zębem czasu zdjęcia… come on, dziewczęta, epokę wiktoriańską mamy już dawno za sobą.
Imprezy. Branża. Imprezy branżowe. W tym miejscy należy zadać sobie pytanie, po co randkuję? Jaki jest mój własny stosunek do bycia singlem? Można być radośnie, niemonogamicznie, erotycznie i poli pan omni w drodze do whatever. Wtedy na imprezach można znaleźć to czego się szuka. Można też być domatorką, która mówi trochę za cicho, nie pija mocnych alkoholi, lubi włożyć sukienkę i nie lubi głośnej muzyki. Gdzie wtedy należy szukać? Na Festiwalu Chopinowskim? Dwa podane przykłady są ekstremalne, zazwyczaj większość z nas plasuje się (prawie)po środku wyznaczonej przez mnie skali. Jednak za założeniem samej idei randkowania kryje się niezgoda na samotność. Chęć szczodrego podzielenia się tym co dobre. Nie poszukiwanie łatwego sexu.
-         A co z sexem? – pyta blondynka […] – Jak singielki mają sobie radzić z sexem?

-    Sex? – odpowiadam […] -  Sex nie stanowi żadnego problemu. Sex jest łatwy. Prosty do odnalezienia. Wystarczy, że wezmę do ręki telefon, zajrzę do skrzynki mailowej, dokładnie się rozejrzę. […]  Nie. Nie przechwalam się. To nie dotyczy tylko mnie. Dotyczy to też was, każdego na tej sali. Sex jest zawsze na wyciągnięcie ręki. Sex jest najprostszy do zdobycia. 
                                                                                                (ponytail)
Jaka jest najskuteczniejsza metoda? Wyciąć kartonowy znak i w zależności od umiejętności artystycznych sporządzić napis „Jestem single femme lesbian, wiek 28 lat, niezależna, atrakcyjna, mam własne mieszkanie. Lubię białe wino i Almodovara. W łóżku dawca raczej niż biorca, znam się na intymnej anatomii kobiecej i lubię podróżować.” W wersji ekonomicznej istnieje możliwość sporządzenia napisu na własnym czole. Potem proszę wybrać dowolne miejsce, zatłoczone, puste, imprezowe, kulturalne, nie ważné. I czekać. Oczywiście szanse, że podejdzie do was inna single femme / butch lesbian (dźwigająca podobny kartonowy znak) są znikome. Ale na pewno nakobiety-kobietom ukaże się ogłoszenie „Widziałam Cię wczoraj pod rotundą. Ładnie wycięty karton.”
pomyślałam, no wreszcie! Coś nowego! W świecie realnym.
I grzecznie zrobiłam jak na stronie przykazują. Wyszykowałam się w stylu „oookej, to jest w końcu randka” , ale w standardzie bardziej „LipService” niż „Desperate Housewives”, tym bardziej  „Sex and the City”. Czyli wylałam na siebie tonę perfum, założyłam very skinny jeans i wysokie obcasy (jako jedyna z towarzystwa, powinnam była to przewidzieć), znoszoną panamę w tygrysi wzorek i zużyłam chyba połowę swojej szminki red red rouge Dior (którą i tak całą z nerwów zjadłam w tramwaju). Sam lokal bardzo fajny, neutralne miejsce w centrum Warszawy, z osobną, całkiem intymną sekcją na lesbian speed dating. 15 dziewczyn, 15 krzeseł i 7 minut rozmowy z każdą. W kopercie otrzymujesz brudnopis w którym możesz robić notatki, cukierka na osłodę (ja swojego oddałam bardziej potrzebującej) i tabelkę, w której pod koniec randek zaznaczysz te dziewczyny, z którymi będziesz chciała się ponownie spotkać. Jeśli dziewczyny, które wybrałaś również zaznaczą Ciebie, w mailu otrzymacie wzajemne kontakty. Decydujesz nawet czy chcesz się kontaktować telefonicznie czy tylko mailowo. Jeśli nie zaznaczysz nikogo lub jeśli po prostu nie podobało Ci się, jesteś zwolniona z opłaty. Pieniądze przekazujesz w kopercie razem z tabelką, w fajny, dyskretny sposób. Jak dla mnie total fair play.
Bawiłam się świetnie. Po jakiś dwóch, trzech pierwszych stolikach wyluzowałam, stres puszcza, uważniej słuchasz, patrzysz. Pamiętaj, dziewczyna po drugiej stronie jest równie zdenerwowana i tak jak ty ma dobre intencje. Różnorodność poznanych charakterów jest inspirująca. Przy bardzo zawyżonych standardach może i nie wybierzesz nikogo, ja uważam że z pośród 14 osób można wybrać kogoś, kogo chciałabyś choćby zabrać na spacer. Atmosfera jest przyjazna, daleka od jakiegokolwiek rozerotyzowania (nie, nie nudziłam się, bynajmniej). Myślę, że jeśli inicjatywa będzie się rozwijać, możemy doczekać się grup wiekowych, tematycznych, z podobnie określonym celem (kulturowym, podróżniczym, matrymonialnym). Ale to już tylko zależy od was. Ja mam to już za sobą icon wink DZIEWCZYNY RANDKUJĄ. i lipshit też
Dlaczego wspieram tą inicjatywę do tego stopnia, że porzuciłam zasadę nie nawiązywania kontaktów pod sztandarem lipshit bloga? Po pierwsze interes prowadzą dwie dziewczyny, Ela i Paulina. Ich randkowy biznes to dwie cykliczne edycje speed datingu, w wersji straight www​.randkujwarszawo​.pl i for girls only www​.dziewczynywarszawy​.blogspot​.com. Jest to całkowicie kobiece, przedsiębiorcze przedsięwzięcie, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, feminizujące. Dziewczyny mają swój nip, regon, działają całkowicie zgodnie z fiskusem i jak najbardziej profesjonalnie. Trzeba mieć sporo odwagi, by wyjść z taką inicjatywą w naszym, trochę aseksualnym, spętanym obyczajowo kraju. Stanąć przed grupką samotnych osób, które chcąc nie chcąc mają jakieś oczekiwania i przyjąć na siebie odpowiedzialność za cały wieczór, atmosferę, dobrą zabawę. Dzięki bezpretensjonalności i szczerym chęciom efekt końcowy jest naprawdę fajny. Kobieca inicjatywa przedsiębiorczo – miłosna.
Po drugie, nie lubię narzekania dla samego narzekania. Pojawia się możliwość, żeby przenieść kobiece randkowanie na inny poziom. Wieść o Randkuj Warszawo na pewno będzie roznosić się pocztą pantoflową, dziewczyny nie mają żadnego medialnego wsparcia. Jest to inicjatywa całkowicie odbranżowiona, odpolityczniona. I tylko od nas zależy czy zniknie czy rozwinie się w randkową tradycję, nowy sposób w jaki singiel w wielkim mieście będzie mógł spędzić miło wieczór. Fajnie jest móc zrobić włosy, wyprasować koszulę/sukienkę, usiąść wygodnie z piwem/lampką wina/filiżanką kawy i bez żadnego obciążenia, bez stresu, w przyjacielskiej, sprzyjającej atmosferze poznać 14 fantastycznych dziewcząt. Wolnych. Randkujących. Zainteresowanych. Bez zbędnych oczekiwań. Bez ślęczenia nad kolejnym mailem. Bez narażenia się na śmieszność, niesmak czy bycie wystawionym do wiatru. Po prostu dobrze się bawić.
A efekt? Hm… zawsze powtarzam, że jestem do bólu dyskretna. Więc nie zdradzę jak wyglądały moje statystyki, ilość trafień, o czym mówiłam, o czym mi mówiono, jak z dziewczynami reagowałyśmy na siebie wzajemnie. To nie jest post z cyklu „Randka z Katarzyną Frank”. Powiem tylko, że od ponad dwóch tygodni umawiam się z pewną prześliczną dziewczyną. Tylko nie wiem… którą z naszych randek liczyć jako pierwszą?



O autorze

Katarzyna Frank





Zobacz również

Chcę wstąpić do policji Poruszająca opowieść o próbie zaakceptowania własnej przeszłości, niezachwianej woli działania...
POZBYĆ GEJOSTWA Z TWOJEGO DZIECKA?! – czyli radzę jak się pozbyć ich nie da. Ja nie sądziłam, że jest banda heretyków/ naukowców, którzy wymyślili swoją stronę internetową...
Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 4 Im później robi cię coming out rodzicom, tym w większym stopniu towarzyszy temu ich refleksja,...
Pierwszy dzień VI Festiwalu Równe Prawa do Miłości Za nami już pierwszy dzień festiwalu. Mimo mrozu (paskudne -10 stopni) na naszych wydarzeniach pojawiło...


 
 

 
2012.05.18 – 20. Warszawa — ”Wodne dzieci” pokaz filmu Kinoteka

2012.05.18 – 20. Warszawa — ”Wodne dzieci” pokaz filmu Kinoteka

Film jest bardzo kobiecy, porusza tematykę związaną z kobiecą płodnością – od menstruacji, menopauzy, po problem niemożności zajścia w ciążę, a także próby pogodzenia się ze stratą nienarodzonych jeszc...
Seksualnosc_Kobiet

 
 
Miłość Nie Wyklucza zmienia się na wiosnę

Miłość Nie Wyklucza zmienia się na wiosnę

Początki akcji Miłość Nie Wyklucza to kilkoro aktywistów i aktywistek którzy postanowili zorganizować akcję informacyjną dotyczącą związków partnerskich. Obecnie MNW tworzy zespół prawie dwudziestu osób, które...
różni autorzy

 
 
Lesbijki i adopcja? Czemu nie!

Lesbijki i adopcja? Czemu nie!

W niektórych krajach europejskich zalegalizowano już związki homoseksualne. W Polsce takie pary nadal nie mają żadnych praw. Na przykład nie mogą po sobie dziedziczyć. Przy zawieraniu umów, pary homoseksualne są trak...
Balala

 

 
Po prostu miłość!

Po prostu miłość!

Po prostu miłość to ogólnopolska kampania społeczna, której celem jest ukazanie, iż każdy człowiek ma równe prawa do miłości bez względu na to, czy jest gejem, lesbijką, osobą biseksualną, transpłciową i que...
Monika admin Czaplicka

 
 
Po prostu miłość

Po prostu miłość

Po prostu miłość to ogólnopolska kampania społeczna, której celem jest ukazanie, iż każdy człowiek ma równe prawa do miłości bez względu na to, czy jest gejem, lesbijką, osobą biseksualną, transpłciową i que...
różni autorzy

 




0 Comments


Be the first to comment!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


 
 

Queeronaty

 

Wersja mobilna

 
QR Code - scan to visit our mobile site

Fun z LGBTQ

 

Archiwum

 
YouSayToo Revenue Sharing Community