Wino, kobiety i śpiew? Raczej piwo, dziewczyny i koncerty. A dokładniej zabawa, muzyka, dziewczyny i wakacje – czegóż więcej chcieć od życia? Redaktor naczelna wybrała się na największą imprezę dla lesbijek w Europie – L-beach, edycja druga. O tym co się działo i dlaczego warto przyjechać za rok – Monika Czaplicka.
Festiwal odbywa się nad Bałtykiem w miejscowości Weissenhäuser Strand (niedaleko Lubeck). Do Warszawy to 950 kilometrów. Ruszyłyśmy więc z dziewczynami w czwartek, żeby zdążyć na piątek na festiwal, bo jazda do stolicy to prawie 12 godzin samochodem.
Miejsce, w którym się mieszka to 4 gwiazdowy hotel z aż 1000 pokoi (apartamentów i bungalowów). Położone tuż nad morzem jest zamkniętą przestrzenią na czas festiwalu. Cały czas teren chroniony jest przez ochroniarzy, więc można czuć się bezpiecznie.
Znajdziemy tam market pełen stoisk z gadżetami, prezentami, stoiska informacyjne itd. Jest kilka sklepów z pamiątkami, a także supermarket. Wielki namiot koncertowy, molo, przestrzeń gier i zabaw: plac zabaw, mini pola golfowe, korty tenisowe ect. O basenie i przestrzeni z knajpkami nie wspominając, spa i pewnie połową rzeczy, których nie odwiedziłam. Generalnie raj.
Pokoje, dzielą się na różné typy, ale generalnie mają standardowe wyposażenie: kuchnia (naczynia, garnki, mikrofalówka, kuchenka, toster, lodówka) oraz pokój, sypialnia łazienka (prysznic, suszarka).
O samych koncertach pisać nie będę. Jeśli mówią wam coś U-huh-her (zespół Leisha Haile), Peaches (soundtrack The L word), Kosheen, Betty (główna piosenka The L word), The Clicks, Heather Peace (seksowna policjantka z Lip Service) – to na pewno się odnajdziecie (to tylko niektóre artystki, które grały na poprzednich festiwalach).
Poza koncertami i rozrywkami hotelowymi L-beach obfituje w wiele innych wydarzeń: codzienne spotkania sportowe (biegi, sporty zespołowe i indywidualne), koncerty DJek, akcje charytatywne, czytania wierszy, spotkania, pokazy filmowe, taniec na rurze, bilard…ach długo tak mogę.
Jeśli martwicie się o język – spokojnie. Większość wydarzeń odbywa się w angielskim, chociaż oczywiście wśród 4000 dziewczyn, które biorą udział w festiwalu większość to Niemki.
Cena za pokój i wszystkie wejściówki, bez jedzenia na trzy dni to 99 euro od osoby (przy 3 osobach kategoria pokoju C). Będę próbować negocjacji z organizatorkami, aby obniżyć tą cenę.
Wszystkie osoby zainteresowane w występowaniu, wzięciu udziału, bądź innych aktywnościach – proszę o zgłoszenia na mojego maila: monika.czaplicka@gmail.com
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Impreza kobieca w Szczecinie Zapraszamy na imprezę kobiecą w Szczecinie - pierwszego kwietnia w klubie Penthouse. 01.04.2011 klub... | Dni Cipki 6 – 8 maja 2011 Dni Cipki powracają! Boyówki Feministyczne i UFA zapraszają na tegoroczne wydarzenia, w ramach których... | Bieg w kasku już w sobotę! 14 kwietnia w ramach akcji "Dziewczyny na politechniki!" odbędzie się w Warszawie bieg "W kasku", który... | Pierwszy dzień VI Festiwalu Równe Prawa do Miłości Za nami już pierwszy dzień festiwalu. Mimo mrozu (paskudne -10 stopni) na naszych wydarzeniach pojawiło... |









