Wielebny Księże Proboszczu,
w dniu 11 marca br. odprawiał Ksiądz mszę żałobną za zmarłą Darię Chmielewską. Przyszłyśmy i przyszliśmy do kościoła okryte i okryci smutkiem i żalem po jej stracie.
Tego wieczora przyszłyśmy i przyszliśmy do kościoła, mimo, że wiele z nas nie jest członkiniami i członkami Kościoła lub przestałyśmy/przestaliśmy uczestniczyć we mszach. Przyszliśmy i przyszłyśmy z wolą pojednania i z wolą uczestniczenia we mszy świętej za Darię. Chciałyśmy i chcieliśmy zanieść swoje modlitwy do Boga, a jeśli nie, to uczestniczyć w obrządku religijnym wiary Darii. Wiele z nas chciało pożegnać się po raz ostatni.
Ksiądz swoją postawą, a także brakiem taktu i postaw kultury, wywołał w nas negatywne uczucia. Zachęcamy do ponownej lektury encyklik Papieża Jana Pawła II lub dokumentów Kongregacji Nauki Wiary dotyczącej związków „między osobami homoseksualnymi”, gdzie można przeczytać: „(…) według nauczania Kościoła, mężczyźni i kobiety o skłonnościach homoseksualnych « powinni być traktowani z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji ». Takie osoby są wezwane, tak jak inni chrześcijanie, do życia w czystości.”. Poczułyśmy i poczuliśmy się potraktowane i potraktowani bez szacunku, bez współczucia czy delikatności. Nie zostałyśmy/zostaliśmy wezwane/wezwani do życia w czystości, a usłyszałyśmy/usłyszeliśmy, że nasza miłość jest grzeszna i nieodpowiedzialna, a zamiast wspominać Darię powinnyśmy/powinniśmy modlić się i nawracać.
Wspólna msza, która miała być wyrazem szacunku, pamięci i pożegnaniem stała się dla Księdza elementem walki w najgorszym możliwym wydaniu. Nasz niemy protest wyjścia w trakcie mszy z kościoła był początkiem sprzeciwu wobec polityki Kościoła, która zamiast zapraszać, kochać i rozmawiać, grzmi z ambony, strasząc i wykluczając.
Wiele z nas po tym wieczorze upewniło się w przekonaniu, że Kościół nie ma niczego do zaoferowania dla nas, jako osób homoseksualnych. Wiele, które miało neutralny stosunek, w tym osoby heteroseksualne, również obecne na mszy, straciło szacunek i brzydzi się tym popisem. Wszystkie i wszyscy, niżej podpisane i podpisani, osoby homo-, bi– i heteroseksualne, obecne i nieobecne na mszy, wzywamy do przeprosin za to zachowanie.
Niżej podpisane i podpisani:
(proszę o wpisywanie w komentarzu kto/ktosia chce być podpisany/a pod listem; czekam do środy)
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Kościół a homoseksualność, czyli msza za Darię Musiało minąć kilka dni zanim ochłonęłam z emocji, zarówno tych po śmierci, jak i tych z mszy,... | 3 urodziny portalu! Jest nam niezmiernie miło ogłosić, że dokładnie dziś przypadają 3 urodziny portalu! 15 marca 2009... | Pełnomocniczka Prezydent M. St. Warszawy gratuluje KPH Karolina Malczyk - Rokicińska, pełnomocniczka Prezydent. M. St. Warszawy ds. równego traktowania przesłała... | Agnus Dei Jesús Romero Colín od dziecka pragnął poświęcić się służbie Bogu. Jako 11-latek został ministrantem.... |







