Matrix w konwencji homoseksualizmu

Autor: Sznyta 16 kwietnia 2009



kobietaPanie Biedroń i drogi Panie Prezydencie ? wolność mi kradną! czyli o tym, że lesbijka ma się dopasować do lesbijskości światowej. W ramach ekspresji i wyładowania frustracji.

Przyzwoitość. Normy przyzwoitości, w które kazano mi się wrzucić są dla mnie nie do pojęcia. Całe bractwo rycersko-szlacheckie LGBTQ wydało osąd normatywności artykułów według kodeksu kultury i powszechnie rozumianej przyzwoitości. Abstrahując od wypowiedzi ludzi nieznających się na rzeczy, przewodniczący braci struktury społecznej zwanej przeze mnie Lesbogrodem, (14 kwietnia) poprosili mnie o przyzwoitość i kulturalność w wypowiedziach wypływających spod mojego pióra. Powody były różne, a to troska o foki z Kanady, a to zachowanie Twarzy i dbanie o dobro całego narodu. Słowem, dostosować mi się kazali. Ja nie będę walczyć z systemem, ponieważ uważam, że to bzdura. Z systemem wygrali ci, co się w nim zaaklimatyzowali w dany sposób. Oczywiście ogólnie przyzwoity.

Tu trzeba także wyrazić swoje chcenie i nie chcenie. Chęć aprobaty do przeinaczenia równoległych światów. Taki Matrix w konwencji homoseksualizmu. Można to nawet odczytać jako pewnego rodzaju przychylność inicjacji stosowanej w wyniku przemian kulturowych.

Możnaby także, jak Lepper porzucić motyki i gospodarkę, aby z rozmachem godnym superbohatera typu Atomówek, Pikaczu, lub postaci z Dragen bolla przejść na ławy sejmowe.

Z przytupem trzeba wejść. Ubrać białą koszulę, zarzucić marynarkę jak pan premier Donald Tusk i wyjść do ludzi. Z ludźmi i o ludziach.

gazetaMożnaby w ramach pomocy socjalnej wybudować Hotel Dobrej Ogłady, po czym jakiś kretyn, lub człowiek uzależniony od środków psychoaktywnych leczący się w placówce NFZ na ulicy Wojska Polskiego w Słupsku, mógłby? wpaść w stan niepoczytalności umysłowej i takiego bezładu, rozpusty egzystencjalnej, żeby zwyczajnie ów Hotel Dobrej Ogłady podpalić.

Ostatnio, w święta, mój dziadek pracujący niegdyś w prezydium, reprezentujący urząd czyli instytucję ? jak to mawia profesor Chodubski ? przytoczył mi opowieść z cyklu: PATOLOGIE SOCJALNE. Dziadek, naczelnik osiedla, Cyganów, Romów, Żydów i innych jeszcze narodowości, opowiadał mi jak takich podpalaczy się traktuje. To zajście, pełne nasycenia ?Czarni ? Huligans? i nienawiści, która nie wiadomo skąd się wzięła, natchnęła mnie do refleksji.

Ile szkody sobie sami musimy wyrządzić, żeby poczuć się dobrze?

Primo [to taka hurtownia artykułów papierniczych obok mojego technikum], My tu kulturalną Polskę będziemy budować! Na pewno bardziej wyuzdaną w moim mniemaniu. Popartą pieluchami tetrowymi, oraz zużytymi chusteczkami higienicznymi. A jak to mawia mój ojciec:?..w razie wojny nie budzić i przenieść w bezpieczne miejsce?.

Skąd zatem brać tą całą kulturowość jeśli nie od ludzi? W ciągu tygodnia słyszę od właścicielki naszego ukochanego portalu [ cóż za wazelina :) ] jakieś pięć słów, których wcześniej w życiu nie słyszałam. No bo od kogo? Skąd? Staram się nadrobić zaległości, a jeszcze dostaje po dupie. I w dupę. Mam być tym, kim jestem. Tego to nawet mój psychoterapeuta nie może zrozumieć. Ani drogi ku światłu wyznaczyć. Może w kościele? Nie, ludzie którzy tam chodzą sami nie wierzą w to, w co wierzyć powinni?.i to też z niewiedzy.

Gdyby tak zaszła potrzeba manifestacji, przeciw szeroko pojętym normom społecznym to ja się na to piszę. Mówiąc fachowo: zgadzam się na udział mojej skromnej osoby w tak szczytnym przedsięwzięciu.

matrixStaram się nie zasnąć podczas układania odpowiedniej kombinacji słów dla towarzyszy z bractwa lesbijskiej wolności szlacheckiej. Ja mogę pisać tak dalej, pytanie brzmi: ?ile wy będziecie mieli ochotę to czytać?? Odechciało mi się. Do tej pory pisanie artykułów było dla mnie rzeczą niezwykle przyjemną. Ulubioną formą spędzania czasu. Tu jednak wchodzi w grę manipulacja tudzież oburzenie narodowe, prowadzące do braku polotu i sensu tej całej korporacji słowno-artykułowej. Mogłam pisać to, co chciałam, teraz muszę pisać to, co mi wypada. Wulgaryzm nie przystoi przecież kobiecie. Rozważam także moje odejście z branży państwa kulturalnych. To przestało mnie cieszyć po prostu.

Zapal teraz świeczkę drogi czytelniku, odpal papierosa, zapal kadzidełko, widzisz dym?

Tak właśnie wypala się chwilowa radość.

Przeczytaj:

  1. G e n d e r – matrix
  2. Jak to jest z akceptacją homoseksualizmu przez heteryków?
  3. Leczenie z homoseksualizmu cz.1
  4. Leczenie z homoseksualizmu cz. 4

Podziel się:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Add to favorites
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • StumbleUpon
  • Blip
  • Digg
  • Flaker
  • Grono
  • Pinger
  • Śledzik
  • Technorati
Line Break

Author: Sznyta (13 Articles)

Małgorzata Wątor: studentka Wyższej Szkoły Ateneum w Gdańsku

Odpowiedz

kup

video

click

?>

Polecamy

Cytaty

Dopuszczam możliwość powstania związków partnerskich. Można się zastanowić nad wprowadzeniem rozwiązań prawnych, które pozwoliłyby ludziom bez względu na płeć i orientację seksualną żyć we wspólnocie opiekuńczej. — Jacek Kochanowski

Ludzie LGBTQ

Carole Thate
Profesjonalna zawodniczka w hokeju ziemnym z Holandii. Zagrała w 138 międzynarodowych meczach. Ma na koncie brązowy medal w Atlancie oraz Sydney. Przeszła na sportową emeryturę, ale obecnie zarządza fundacją. Związana z Alyson Annan (również zawodniczka w hokeju ziemnym), ma z nią 2 synów: Sama i Coopera.
More in Korespondentko znad morza,Wywiady (5 of 5 articles)