Diana Voxerbrant mieszkanka centrum mieszanki kultur – Londynu. Studiowała na Katrinebergs Folkhögskola i trenowała w łódzkiej filmówce. Ma już na koncie film Nie daleko. Przed nami Moralna Rewolucja – film dotyczący polskiej homofobii – do obejrzenia w Pride Housie. Zaczepiliśmy reżyserkę, żeby dowiedzieć się kilku informacji o dziele.
- Skąd wziął się pomysł na film Rewolucja Moralna (The Moral Revolution)?
Diana Voxerbrant: Od dzieciństwa interesowały mnie kwestie związane z demokracja i tolerancja. Pomysł filmu, narodził się, jako reakcja na politykę homofobiczna prowadzona przez Braci Kaczyńskich pod hasłem “Rewolucja Moralna”. Język polskich polityków stojących wtedy u szczytu władzy w Polsce, pełen nienawiści do mniejszości seksualnej, oburzał mnie. Zależało mi na odkryciu i pokazaniu szerszym kręgom homofobicznej agresji, kryjącej się za Ich pięknymi skądinąd, patriotycznymi hasłami. Chciałam zadać Polakom pytanie, co jest istotą demokracji – tradycja czy tolerancja?
- Czy tym filmikiem chciałaś włączyć się w kampanię wyborczą?
Pracę nad tym dokumentem zaczęłam w 2005 roku. Wiele przeszkód i doświadczeń sprawiło, że film został dokończony dopiero na początku kwietnia tego roku. Czyli z pewnością nie był to mój świadomy plan. Ale myślę, że w tym roku, 2010 roku, Polska znalazła się w bardzo ważnej chwili w swojej historii. Wiem, że daleko jeszcze do społeczeństwa, które pozbawione byłoby strachu przed mniejszościami seksualnymi. Ale na pewno w tym historycznym momencie – wyborów prezydenckich, istnieje szansa, aby pożegnać się z ta agresywną odmianą homofobii, reprezentowanej m. in. przez PiS.
Jednakże czytając odpowiedzi obu kandydatów, na temat związków partnerskich, czuje, że żaden z Panów, nie będzie naprawdę bronił praw mniejszości seksualnych. Chociaż właściwie nie spodziewałam się bardziej odważnych wypowiedzi od kandydatów podczas kampanii wyborczej. Wierze jednak, że jest wiele dobrych, empatycznych i odważnych polityków w Polsce, którzy nie boja się stanąć po stronie tolerancji. Aby było ich w przyszłości było coraz więcej.
- Na koniec filmu zadajesz pytanie, więc może odpowiesz, co sądzisz: czy to początek, czy koniec?
Mam nadzieję, że jest to koniec Rewolucji Moralnej i początek takiej Polski, która będzie dumna ze wszystkich swoich obywateli i gdzie Polacy będą cenić inność we wszystkich jej kolorowych barwach.
- Pokazujesz wiele ciekawych urywków – wypowiedzi polityków, fragmenty parady – skąd materiały?
Większość materiałów została zebrana kilka lat temu podczas apogeum Rewolucji Moralnej. Był to bardzo intensywny okres, jednego dnia próbowałam wycisnąć kilka słów od Giertycha, następnego dnia tłumaczyłam Wałęsie, dlaczego mamy taką małą kamerę, a trzeciego stałyśmy oczy w oczy z agresywnymi Wszechpolakami. Kilka lat walczyłam o to, aby otrzymać dotacje na dostęp do materiałów archiwalnych. W zeszłym roku zdecydowałam się dokończyć ten film bez owych materiałów i teraz mam nadzieję, ze pomogę przekazać hasło Parady Równości: “Wolność, Równość i Tolerancja!” całemu światu.
- Co chcesz przekazać tym filmem?
Trzeba dyskutować o demokracji, – że prawo do zgromadzenia – należy do każdego absolutnie człowieka i, że mniejszości są ważnym i nierozłącznym elementem społeczeństwa, który należy chronić. Jeżeli popierasz politykę homofobiczną, czy nawet tylko milczysz, dajesz wtedy swoją zgodę dla agresji, którą owa polityka rodzi u zwykłych ludzi, na ich ataki czasem tylko słowne, ale czasem kończące się bardziej tragicznie.
- Czy będą jakieś kontynuacje?
Nie
To będzie mój ostatni film o homofobii. Więc zapraszam wszystkich zainteresowanych na projekcję filmu i spotkanie ze mną w ramach Pride House o godz. 20.00 13 lipca w Nowym Wspaniałym Świecie.
The Moral Revolution (Polish) from Moral Revolution on Vimeo.





