- Płeć i transpłciowość jako psychiczny i biologiczny aspekt życia (1)
- Płeć i transpłciowość jako psychiczny i biologiczny aspekt życia (2)
A.P. Ale małe dziecko nie ma żadnych potrzeb erotycznych. Jakim cudem orientacja seksualna może być wrodzona skoro nie trwa od dziecka.
Anna Grodzka: Czy uważasz, że podniecenie seksualne heteroseksualnego mężczyzny jest cechą wyuczoną? Pożądanie seksualne heteroseksualnego mężczyzny do kobiety zaczyna przejawiać się (podobnie jak pożądanie do mężczyzny u geja) w okresie dojrzewania płciowego – wtedy kiedy budzą się erotyczne potrzeby i jest warunkowaną biologicznie niemal bezwarunkową reakcją na docierające do niego bodźce kobiecości. Wizerunek kobiecości i męskości jest zaszyty w każdym z nas i ma wrodzony charakter biologiczny i ba! wręcz gatunkowy. Identycznie jest w przypadku homoseksualistów. Tyle, że kierunek popędu (rodzaj potrzeb) jest skierowany na kontakt z tą samą płcią. Homoseksualizm podobnie jak heteroseksualizm jest w swych podstawach wrodzony. Transseksualizm też. Po prostu w przyrodzie zawsze jest tak, że zawsze pozostawia, w sobie tylko wiadomym celu, margines dla odmienności. To jest prawo przyrody, którego człowiek powinien się uczyć i szanować je.
K.B. Rozumiem już, że dopiero interakcja czynników – biologicznych i kulturowych – tworzy osobowość i tożsamość człowieka. Przekonałaś mnie, że analiza cech psychicznych jest czymś innym niż docieranie do tożsamości jakiejś osoby. Co w takim razie z testami służącymi do określania procentu swojej kobiecości czy męskości?
A.G. Hm! Czasem warto zastanowić się jak pasujemy do stereotypu kobiety lub mężczyzny. Jednak ma to niewiele wspólnego z diagnozą transpłciowości czy transseksualizmu. Cechy męskie i kobiece, podobnie jak tożsamość psychiczna, rzeczywiście kształtują się w obecności stereotypów, a stereotypy i presja społeczna nastawiona na ich przestrzeganie miewa jakiś związek z poczuciem własnego „ja” – tożsamością płciową. Niekiedy ta presja i wychowanie może przykryć i zdominować prawdziwe potrzeby i skłonności człowieka. Wtedy pozostaje ona na zawsze lub na jakiś czas nieświadoma. Oznacza to, że kultura i cały aspekt społeczny zwyciężył. Wrodzone potrzeby zostały zamrożone i nie są realizowane. Może były zbyt słabo zaznaczone, albo presja społeczna zbyt silna? Tak bywa na przykład u osób transpłciowych, które decydują się na życie pomiędzy płciami lub obok przejawów płciowości, szukając dla siebie jakiegoś miejsca w społeczeństwie albo u osób, które w trakcie własnego rozwoju docierają do przysypanych piaskiem stereotypów korzeni własnej płciowości i odkrywają poczucie własnej płci lub swoją orientację seksualną.
K.B. A więc biologiczne uwarunkowania płciowości danego człowieka są nie do pominięcia ….
A.G. Właśnie! Na zakończenie, wszystkim tym którzy chcą lepiej zrozumieć ogromną rolę czynników biologicznych w kształtowaniu się zachowań, postaw i reakcji emocjonalnych występujących u kobiet i mężczyzn poleciłabym lekturę fascynującej książki Louann Brizendine „Mózg kobiety” wydanej w Polsce przez VM Group w 2006 roku.
Wywiad Anną Grodzką – psychologiem klinicznym.
K.B. – Pani Aniu, czy Pani zdaniem płeć psychologiczna zwiera komponenty biologiczne, czy tez to jest stereotypowe ujęcie męskości – kobiecości?
A.G. – Płeć psychiczna to część tożsamości psychicznej. Można powiedzieć także inaczej: tożsamość płciowa. Wszystko w człowieku wiąże się jakoś ze sferą jego materialnego, fizycznego istnienia. Płciowość człowieka to nie tylko stereotyp kulturowy i tożsamość psychiczna. Przejawia się ona także na płaszczyźnie procesów chemicznych i struktur anatomicznych. Można opisywać ją i analizować biorąc pod uwagę jej plan genetyczny (płeć chromosomalna), stan genitaliów (płeć genitalna), stan gonad (płeć gonadalna), procesy hormonalne (płeć hormonalna), drugorzędnych zewnętrznych cech płciowych, czy w końcu funkcjonalne i strukturalne cechy mózgu. To wszystko, przynajmniej teoretycznie, jest fizycznie obserwowalne i mierzalne. Całe nasze ciało, a w szczególności hormony i mózg wywierają na nas wpływ w toku całego naszego życia. Zwracam też uwagę, że wcale nie tak rzadko jak się powszechnie uważa, istnieją osoby posiadające jednocześnie cechy biologiczne obu płci – osoby interseksualne (hermafrodyci). Na każdej biologicznej płaszczyźnie, na jakiej przejawia się płciowość, nie musi być ona binarna – zerojedynkowa. Bywa, że posiada się jakąś cechę płciową określoną tylko w mniejszym lub w większym stopniu, a nie stuprocentowo.
Nasza tożsamość psychiczna – poczucie własnego „ja” – formuje się w toku całego życia. Powstaje z jednej strony, na gruncie istniejących warunków biologicznych i podstaw emocjonalnych, czyli wszystkich predyspozycji, skłonności i zdolności jakie są w danej chwili uwewnętrznione i zintegrowane w obszarze nas samych. Z drugiej strony na to kim jesteśmy nakładają się określone doświadczenia społeczne. Nie nakładają się one bez udziału tego co już w nas istnieje. Doświadczenia i wpływy społeczne są zatem w jakiejś mierze przez nas filtrowane i cenzurowane. Tym filtrem są już istniejące w nas skłonności, preferencje, nabyta już wiedza i wiążące się z nimi reakcje emocjonalne. Tożsamość, w tym tożsamość płciowa, to wynik (choć nie prosta suma) wszystkich tych wpływów. Wynik tego co płynie z naszego wnętrza, z naszej biologii i uwewnętrznionych oraz doświadczeń oraz oddziaływań płynących ze środowiska. Kształtowanie się tożsamości to przebiegający nieprzerwanie w toku całego życia proces integracji i uwewnętrzniania (przyjmowania jako własne) nowych doświadczeń społecznych z doświadczeniami, które dana osoba włączyła już w obszar swojej tożsamości – w obszar własnego „ja”. Przy czym należy zauważyć, że nasze „ja” jest konstruktem względnie stabilnym i utrwala się wraz z wiekiem. Jest opoką nas samych. Nowe doświadczenia społeczne nie tak łatwo zmieniają podstawy naszej tożsamości. Czasem mówimy, że trudno coś robić (doświadczać) wbrew sobie. To właśnie o to chodzi. Trudno, a czasem wręcz nie możliwe jest żyć wbrew własnej tożsamości, przeciwko własnemu „ja”. Najtrwalsze i najbardziej nie poddające się zmianom są nasze najwcześniejsze (wczesno-dziecięce i ukształtowane w okresie prenatalnym) skłonności i doświadczenia. To one przede wszystkim kształtują nasze predyspozycje, postawy i odczucia . One najmocniej związane są z naszymi biologicznymi podstawami. Biorąc nieustannie udział w filtrowaniu doświadczeń społecznych przyjmowanych w obszar własnego „ja” mają znaczny wpływ na kształtowanie się tożsamości.
Wśród dużej ilości wydarzeń i tekstów wiele może Ci umknąć. Dzięki newsletterowi, dostaniesz na skrzynkę raz w tygodniu przegląd naszych ostatnich tekstów. Czytasz tylko to, co Cię interesuje, wtedy, kiedy masz na to ochotę. Za darmo, wygodnie i czytelnie.
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Bogate życie wewnętrzne Kobiety wcale nie myślą za dużo o swoich emocjach i nie rozdrabniają wszystkiego niepotrzebnie na... | W odpowiedzi na artykuł "Gej ok. Amen" Do napisania zainspirował mnie fragment: "Zakazana jest także adopcja i wychowywanie dzieci przez osoby... | Kto się obnosi? cz 5 Heteromaski Gdyby jeszcze geje/lesbijki ochoczo i masowo (jest nas w Polsce ok. 2 miliony osób!) te... | 101 pytań do gejów VIII Gejom nie chodzi o dziecia lesbijkom? (ach ta Twoja mizoginia..)Dlaczego nie mówicie, że chodzi... |









