Siedząc na kawie pewnego wieczora odkryłam, że związki partnerskie w Polsce są całkowicie niepotrzebne. Małżeństwa rzecz jasna też nie. W ogóle żadna legalizacja związków osób tej samej płci w Polsce jest bez sensu. I zaraz to udowodnię.
O tym, że większość moich znajomych (oczywiście mam na myśli osoby LGBTQ) jest singlami wiem z rozmów z nimi, z facebooka, z plotek – mówiąc krótko, z wielu różnych źródeł. Ze względu na mój młody wiek (23 lata), krąg moich znajomych waha się między 16 a mniej więcej 35 lat z dużym skupiskiem w wieku około 30.
Moi hetero znajomi ze studiów i liceum zaczynają mieć już stałych partnerów/partnerki, czasem mężów i żony, zaczynaja mieszkać razem, pojawiają się pierwsze dzieci. Wśród, powiedzmy, 1000 znajomych LGBTQ z Polski, których mam, około 150 pozostaje w związkach. To rzecz jasna szacunki. Znam 2 pary, które mają dzieci.
Nie czarujmy się więc, że postulat, że istnieje 15 tysięcy tęczowych rodzin w Polsce jest wyssany z palca. Nikt tego nie zbadał i nie szacował w żaden sposób. Zresztą – samotny rodzic może adoptować, więc kwestie adopcji odłóżmy od razu do lamusa. Problemów z ciążą bądź zostaniem ojcem też większych nie ma. Pojawia się kwestia przysposobienia (a więc możliwości by partnerka matki/partner ojca zostali również uznani za prawnych opiekunów dziecka) – ale biorąc pod uwagę, że dotyczy to naprawdę garstki osób – kogo to obchodzi? Moi znajomi ledwie radzą sobie z tym, żeby zamieszkać razem, a co dopiero mieć dziecko, które trzeba wychować, dawać mu poczucie bezpieczeństwa itd. Sami boimy się chodzić po ulicy, a nasze dziecko ma?
Jest więc ta mała garstka par, ale nie ma ducha w narodzie i nie są to pary z długim stażem. Wg raportu KPH i Lambdy prawie połowa par ma staż między rokiem a 5 latami. To zdecydowanie nie sprzyja potrzebie formalizowania związku.
Postulat o dziedziczeniu – who care’s? Jesteśmy młodzi, zanim będzie potrzeba przekazania spadku to minie jeszcze szmat czasu! Poza tym rodziców już raczej nie będzie, więc albo dostaje wszystko rodzeństwo albo zapisuje się w testamencie (który i tak warto spisać) i po kłopocie. A że się trochę więcej zapłaci? O to nie warto walczyć.
Prawo do pochowania zmarłego/zmarłej? Znowu – za daleko i totalnie niepotrzebne. Przecież, jeśli nikt inny się nie zgłosi, to i tak mamy prawo pochować, więc w czym problem? Z matką czy bratem partnera/partnerki będziemy się bić?
Ile z nas ląduje w szpitalu nieprzytomnych? Poza tym. Zawsze można spisać specjalne oświadczenie, kto ma decydować o naszym leczeniu (jeśli spodziewamy się wizyt w szpitalu), więc postulat o prawie do udzielania informacji o stanie zdrowia i podejmowaniu decyzji o leczeniu w przypadku nieprzytomności dotyczy znowu przypadków skrajnych. A jak ktoś jest przytomny, to decyzję podejmuje na bieżąco.
Wspólne rozliczanie ma sens jak się razem mieszka i tworzy długotrwałe gospodarstwo domowe, a różnice między zarobkami partnerów/partnerek są znaczące. W innych przypadkach to nie znaczący dodatek.
Ubezpieczenia socjalne – coraz więcej firm ubezpiecza partnerów i partnerki, ZUS i tak nie ma z czego płacić, a wiele spraw da się załatwić polubownie. O co tyle krzyku?
Uczestniczenie w spółdzielni mieszkaniowej? Ale o co chodzi?
Rozporządzanie kasą na wspólnym koncie bankowym po śmierci partnera/partnerki – i tak mamy zwykle osobne konta.
Ubieganie się o obywatelstwo dla partnera/partnerki to chyba najbardziej bezsensowne. Z tego kraju się ucieka, a nie sprowadza obcokrajowców. Nawet jeśli mamy dziewczynę z Białorusi. Zachód czeka i udzieli azylu.
Jak wszyscy wiemy geje i lesbijki często wikłają się w konflikty z prawem, więc na pewno prawo do bycia pełnomocnikiem procesowym lub odmowy zeznań przyda się każdemu.
Na deser postulat o możliwości wyrażania zgody na przeszczep na rzecz partnera/ki bez zgody sądu. Jak wszyscy wiemy doskwiera nam to straszliwie. Już sama wizja mnie przeraża, że będę potrzebować zgody sądowej, żeby móc przeszczepić np. nerkę swojej dziewczynie. Brrr. Koszmar.
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Sytuacja osób homoseksualnych w Polsce – problemy prawne i społeczne Przemoc fizycznaZ danych Kampanii Przeciw Homofobii i Lambdy wynika, że 17,6 proc. pytanych,... | Związki partnerskie w Europie Związki cywilne dostępne dla par jednopłciowych w Europie (za wikipedia.pl)Małżeństwa osób... | Kiedy i jakie związki partnerskie w Polsce? Kampania Przeciw Homofobii zaprasza na debatę na temat formalizacji związków jednopłciowych w Polsce... | Debata o związkach partnerskich w Kielcach Grupa Inicjatywna ds. Związków Partnerskich oraz Kampania Przeciw Homofobii w Kielcach w organizacji... |










Mam 45 lat, partnera, płacę podatki, jestem Polakiem i obywatelem Polski.
Nie mam zamiaru nigdzie wyjeżdżać, chcę by moje prawo do bycia równym w prawach innym obywatelom, było możliwe do zrealizowania tu i teraz! Choćbym był jedynym który tego chce i potrzebuje– mam prawo być traktowany jak inni .
też uważam że mam prawo mieć takie same prawa jak heteroseksualni obywatele tego kraju — domagam się wprowadzenia ustawy o związkach partnerskich!!!