live girls

swingers

sex date

adult web chat

one night stands

Adult dating websites

Asian Webcams

cams

How to get Laid

free chat

 



Poznańskie Stonewall

Napisane przez:


smierc w darkroomie 210x300 Poznańskie Stonewall

smierc_w_darkroomie

Rozmowa z Edwardem Pasewiczem, autorem książki „Śmierć w darkroomie“

Dasz się namówić na spektakularny, medialny coming out?
To byłoby śmieszne… Edward Pasewicz jest gejem! Wszyscy o tym wiedzą od 2001 roku, czyli od mojego debiutu. Książka, którą wówczas wydałem, była chyba pierwszym stricte gejowskim zbiorkiem poetyckim w tym kraju. Nigdy nie miałem problemu z gejowstwem, ani w domu, ani w rodzinnym Międzyrzeczu.

Dzieci nie pokazywały cię palcem w miasteczku?
Jeśli człowiek zachowuje się normalnie i normalnie podchodzi do tej sprawy, to nie ma żadnych problemów. Obecne spektakularne coming outy panów w TV mnie śmieszą. Nie mieli odwagi zrobić tego za rządów PiSu, a teraz to robią, bo mają jakieś interesy.

Poezję zamieniłeś na kryminał?
Tak. Po pierwsze dlatego, że znalazł się wydawca, po drugie – tej historii nie dało się inaczej opowiedzieć. Trudno byłoby połączyć wątki polityczne z „historią miłosną inaczej“. Polityka silnie zaważyła na tej książce. Akcja dzieje się w określonym czasie, miejscu, w określonym kontekście.

Rozbity Marsz Równości z 19 listopada 2005 roku to rodzime Stonewell? Czy polscy geje potrzebują swojego „mitu założycielskiego“?
Tak, polski gej potrzebuje takiego mitu. Warto w końcu jasno powiedzieć, że tamte wydarzenia były naszym Stonewell. To znaczy tak naprawdę mogły być. Pamiętaj, że ilość osób homoseksualnych uczestniczących w Marszu była żenująco niska.

Czyli tak naprawdę „za nas“ walczyli wówczas inni? Zieloni? Anarchiści? Lewacy etc.?
To jest niestety prawda…. Przychodzi mi teraz do głowy stwierdzenie Błażeja Warkockiego: „Jeśli położysz przed gejem książkę i majtki Calvina Kleina, to wybierze na pewno majtki“. Podczas rozbijania Marszu przez Policję wiele osób trafiło na komisariaty, mieli sprawy w sądach i problemy. Tymczasem tego samego dnia w pewnym znanym, modnym poznańskim gejowskim klubie można było trafić na dyskusję „ciotek“, które biadoliły, że są bardzo dyskryminowane. Na Marsz jednak żadna z nich się nie pofatygowała. Można powiedzieć: jeśli nie potraficie walczyć o swoje, to teraz popukajcie się w głowę, a nie narzekajcie na brak praw…

„Śmierć w darkroomie“ opisuje więc „mit założycielski polskiego gejostwa“, jednocześnie jednak Edward Pasewicz rozprawia się w tej książce z tak zwanym środowiskiem?
Nie chcę się z nikim rozprawiać. Jedyne, na co mam ochotę, to zwrócić paru osobom uwagę, że jeśli czegoś chcą, to trzeba działać, a nie siedzieć w domu i opowiadać o tym, że jesteśmy dyskryminowani. Tak długo będziemy dyskryminowani, jak długo będziemy na to pozwalać…

Dokonujesz nawet kategoryzacji polskich „ciotek“. Mamy tutaj ciotki lewaczki, ciotki konsumpcjonistki, ciotki kontestatorki …
I każda ciotka dzieli się wewnętrznie i rozbija na podgrupy (śmiech). To jest oczywiście zabawa, żartobliwa kategoryzacja, która była mi potrzebna w pisaniu. Musiałem pokazać, że istnieje rozwarstwienie, że istnieją jakieś frakcje, partie kanapowe…

Czy tej kategoryzacji nie dokonujesz przypadkiem nie tyle dla gejów, ile dla czytelników spoza „środowiska“?
To prawda, cały czas walczę z powszechnym wyobrażeniem, że homoseksualista to przegięty facet z piórami w dupie. Może być lewakiem, a nawet lesbijką faszystką. Sam przecież wiesz, że są np. geje, którzy głównie przebywają na squocie, zajmują się polityką, są lewakami i anarchistami. Prędzej umrą, niż pójdą do wspomnianego wyżej klubu.

Książka napisana jest też z niechęci do Poznania? Dlaczego nie lubisz tego miasta?
Mogę powiedzieć, ze znielubiłem Poznań właśnie 19 listopada 2005 roku. Wtedy rzeczywiście coś się w tym mieście skończyło. Wcześniej było lepiej. Poznań wyglądał na miasto otwarte, bez kompleksów. I nagle cała jego europejskość i otwartość, w moim odczuciu, zawaliła się. Nie było gorszej antyreklamy niż to zdarzenie… Skończyły się złudzenia.

Jeszcze gorzej zaczęło robić się potem: naciski, ograniczenia. Przytoczę taką historię: Robimy z Mariuszem Grzebalskim serię Wielkopolska Biblioteka Poetów finansowaną przez Urząd Marszałkowski. Dwa miesiące temu panowie z komisji budżetowej, radni Prawa i Sprawiedliwości, chcieli tę serię zlikwidować. Napisali wówczas w specjalnym raporcie, że „promuje ona mniejszości seksualne“ i jest szkodliwa społecznie.

„Śmierć w darkroomie“ nie tylko krytykuje gejów i miasto, ale też kościół katolicki i typową polską rodzinę…
Pisze się, bo ma się z czymś problem. Chce się ten problem uzewnętrznić, zobaczyć. Profesor Piotr Śliwiński z UAM ma chyba rację, gdy mówi, że ta książka nie jest antykościelna, ale antychrześcijańska. Nie ruszam kościoła, tylko samą religię. Chrześcijaństwo nie jest moją bajką, ponieważ immanentną cechą tej religii jest niechęć do ciała, do jakiejkolwiek przyjemności, a seks ma prowadzić tylko do prokreacji. Taka religia jest mi całkowicie obca. Akceptuję jednak wybory i prawa innych ludzi. Dlatego nie wykpiłem Eminencji, postaci, która występuje w mojej książce. Naprawdę poznałem takie osoby. Oni mają wielki problem. Z jednej strony ciągnie ich do facetów, a z drugiej są nakazy religijne, których nie chcą łamać, zachowują nieprzekraczalne zasady.

Mam problem z chrześcijaństwem. Jestem wychowany w tej religii, jak chyba każdy w Polsce. Nie mogę tego wyrwać z mózgu. Z drugiej strony nie akceptuję chrześcijaństwa z powodu moich poglądów i własnych wyborów. Ten problem nie jest w książce rozwiązany. Postawiłem go i czekam na odzew. Mogę jedynie powiedzieć za Joycem, że nieszczęściem Polaków jest ich katolicyzm…

Nieszczęściem Polaków są też ich toksyczne rodziny.
Myślisz o komisarzu Zielonym, jego bracie Igorze i ich ojcu?

Czy to Twój ojciec był tutaj pierwowzorem?
Nie, mój ojciec jest bardzo w porządku. Spotkałem się z taką historią w moim życiu. To był ojciec mojego faceta, widziałem, co on wyrabia i na co sobie pozwala. Mój chłopak został sponiewierany przez ojca, a następnie wyrzucony z domu tylko dlatego, że jego gejostwo nie pasowało do profilu społecznego ojca, jego pozycji i stanowiska. Rodzina ustawiona, znana i porządna, która coś musiała zrobić z problemem pod tytułem „syn pedał“.

Nie obawiasz się, że „Śmierć w darkroomie“, silnie związana z Poznaniem, będzie zrozumiała tylko w tym mieście? Geje będą ją czytać, by rozpoznawać miejsca i osoby? Podobno już do „Grzechu Warte“ przychodzą wycieczki…
Uniwersalizm powstaje ze skrajnego regionalizmu. Na tej zasadzie Joyce oparł „Dublińczyków czy „Ulissesa“. On o niczym innym nie pisze jak o swoim mieście! To, co miało miejsce w Poznaniu, mogło się przecież zdarzyć w Warszawie, w Berlinie czy w Nowym Jorku.

Co książka dała Tobie? Czy coś Ci uświadomiła, w czymś pomogła?
Za wcześnie o tym mówić. Dopiero zbieram odbicia, odblaski. Gdy czytam niektóre recenzje, np. Marcina Krzeszowca, którego książkę „Ból istnienia“ połykałem w swoim czasie, to się naprawdę zachwycam. Ten facet dokładnie odczytał moje zamierzenia, intencje, w pełni zrozumiał mój przekaz. Krok po kroku rozwiązał problemy, które podczas pisania sobie postawiłem. To jest najfajniejsza rzecz w tej zabawie, że nie trafiasz w próżnię.

Zarzucisz poezję na rzecz kryminałów?
Nie mam zamiaru. Użyję porównania malarskiego. Lepiej publiczności najpierw udowodnić, że można namalować porządny portret, a dopiero później konstruować abstrakcję.

Konstruujesz już coś nowego?
Bardzo powoli. Pisanie powieści, nie jest taką zabawą jak pisanie wierszy, które można w kółko poprawiać. To jest jednak trochę większa odpowiedzialność.


eduardo 300x251 Poznańskie Stonewall

eduardo

Edward Pasewicz (ur. 1971) – poeta, prozaik i kompozytor. Laureat VIII Konkursu im. Jacka Bierezina (2000). Autor zbiorów poetyckich „Dolna Wilda“ (Anima, Tygiel Kultury 2001; Poznań, Wielkopolska Biblioteka Poetów 2001), Nauki dla żebraków (arkusz dołączony do pisma „Topos“ nr 4−5÷2003), „Wiersze dla Róży Filipowicz“ (Wrocław, Biuro Literackie 2004), „th“ (Kielce, kserokopia​.art​.pl 2005), „Henry Berryman Pięśni“ (Kielce, kserokopia​.art​.pl 2006) oraz kryminału „Śmierć w darkroomie“ (Kraków, EMG 2007).

W 2007 został nominowany do Nagrody Literackiej Gdyni za książkę „Henry Berryman Pięśni“. Jego wiersze były tłumaczone m.in. na niemiecki, angielski, słoweński, serbski, bułgarski, czeski, hiszpański, włoski.

Jest buddystą, uczniem Olé Nydahla. Mieszka w Poznaniu.

O sobie mówi: „Urodziłem się w 1971 roku. nie wiem kiedy umrę i to mnie martwi“.


Zapisz się do naszego newslettera!

Wśród dużej ilości wydarzeń i tekstów wiele może Ci umknąć. Dzięki newsletterowi, dostaniesz na skrzynkę raz w tygodniu przegląd naszych ostatnich tekstów. Czytasz tylko to, co Cię interesuje, wtedy, kiedy masz na to ochotę. Za darmo, wygodnie i czytelnie.




O autorze

Replika
dwumiesięcznik społeczno-kulturalny




Zobacz również

Pałacyk Bertolta Brechta Spotkanie z Edwardem Pasewiczem – autorem tomiku „PAŁACYK BERTOLTA BRECHTA”13 czerwca o godzinie...
Jak rozmawiać z rodzicami? czyli fakty i mity o życiu geja i lesbijki cz 9 Ostatnia część poradnika dotycząca rozmowy z rodzicami.Co to będzie na święta/urodziny ? czyli...
Tęczowe kino – "Before Stonewall" Kampania Przeciw Homofobii oddział Trójmiasto oraz Krytyka Polityczna zapraszają na ostatnią przed...
Zapraszamy na spotkanie z prof. Michałem Głowińskim Rozmowa-dyskusja o literaturze i kulturze LGBT – i nie tylko… *sobota, 14 maja, godz.18.00* *Lambda...


 
 

 
Jestem dziewczynką!

Jestem dziewczynką!

Holandia, 2010, 15′ reżyseria: Susan Koenen zdjęcia: Reinout Steenhuizen montaż: Susan Koenen, Denise Janzee produkcja: Hollandse Helden Jestem dziewczyną! Joppe urodziła się chłopcem, ale od kiedy pamięta, chciała b...
różni autorzy

 
 
Jestem transoptymistą

Jestem transoptymistą

Powszechnie uważa się, że transseksualizm to droga przez mękę i cierpienie związane z „uwięzieniem w obcym ciele”, a sobą można być dopiero po operacji zmiany płci. Że nie należy mówić o tym innym, bo odr...
Marcin

 
 
Jestem nauczycielką i jestem lesbijką

Jestem nauczycielką i jestem lesbijką

Nie można nie zauważyć weekendowego felietonu w Gazecie Wyborczej Marty Konarzewskiej Marta Konarzewska O tym jak ważny to tekst chyba nie trzeba tłumaczyć. Szkoła, jako miejsce, gdzie kształtuje się postawy, edukuje ...
Monika admin Czaplicka

 

 
Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 4

Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 4

Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 1 Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 2 Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 3 Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 4 Im później robi cię coming out rodzi...
MultiKulti

 
 
Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 2

Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 2

Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 1 Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 2 Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 3 Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 4 Pierwszym i najważniejszym coming out...
MultiKulti

 




0 Comments


Be the first to comment!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


 
 

Queeronaty

 

 

Nadchodzące artykuły

 

  • Seks i aids
  • Debata. Gość specjalny: Robert Biedroń
  • Jestem polskim ‘biszkoptem’!

Homoseksualizm.org.pl RSS

Wersja mobilna

 
QR Code - scan to visit our mobile site

Fun z LGBTQ

 

Archiwum

 
YouSayToo Revenue Sharing Community