Mój coming out zaczął się właściwie w 3 klasie gimnazjum i trwa do dziś.
RODZINA:
Rodzice dowiedzieli się już w 3 klasie gimnazjum. Wychodzili akurat po zakupy(specjalnie wybrałem ten moment
) kiedy przyszedłem ja i powiedziałem, że się zakochałem, ale „to nie jest dziewczyna”.
Wcześniej próbowałem „wybadać sprawę”, pytałem mamę min o jej stosunek do osób LGBT na przykładzie ślubu Elton Johna. Okazało się, że mam świetnych rodziców, którzy nie mają problemów z synem – gejem ![]()
Babcia, o tak to było co najmniej…. Dziwne. Czytała moje gejowskie wiersze, nie wychwyciła tego(bo przecież „mówi podmiot liryczny, nie autor”). Dotarło to do niej w dość brutalny sposób. Otóż w zeszłym roku w listopadzie byłem „książką” w ramach poznańskiej żywej biblioteki i przeprowadziła ze mną wywiad dziennikarka lokalnej gazety wyborczej. Babcia przeczytała ten artykuł. Zacząłem jej tłumaczyć, że homoseksualizm to nie choroba i tym podobne. Na końcu usiadła zrezygnowana, podniosła palec do góry i rzekła: „Wiesz co, Kuba? Przyczyna jest jedna: bo ty Boga w sercu nie masz!” ![]()
OTOCZENIE:
Tu już było gorzej, znacznie gorzej. Zanim zostałem aktywistą poznańskiego oddziału Kampanii Przeciw Homofobii(czyli kiedy chodziłem jeszcze do gimnazjum) i wieść gminna(mieszkam w małej miejscowości pod Poznaniem) się rozeszła, że „Kuba to pedał” dokuczali mi. Pamiętam jak na wuefie koledzy z klasy równoległej traktowali mnie jakbym był trędowaty(czytaj: mogę ich czymś zarazić), traktowali mnie jak powietrze. Wkurzyłem się, poszedłem do wychowawczyni i zrobiła z nimi jako taki porządek.
Za to w Liceum posypała się lawina homofobicznych zachowań. Wyzywanie na korytarzu, szturchanie, nie wpuszczanie do męskiej toalety i tym podobne były(i jeszcze czasami są) na porządku dziennym. Pamiętam jak uczniowie z drugich klas obkleili dosłownie całą szkołę malutkimi karteczkami: ”Zakaz pedałowania!”. Bolało, tym bardziej, że jestem jedynym wyoutowanym uczniem mojego LO, więc było to ewidentnie skierowane przeciwko mojej osobie. Kiedyś lokalna TV kręciła materiał promocyjny o naszym LO. Chłopak podjechał do kamery i wrzasnął: „Zakaz pedałowania!”.
Jeszcze się zdarzają przypadki jawnej, bądź mniej jawnej homofonii i pewnie będą się zdarzać. Ale jestem na takim etapie, że mam gdzieś kto się dowie, a kto nie, bo wiem, że mam wsparcie rodziny i przyjaciółek, którzy mnie nigdy nie zawiodą ![]()
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 4 Im później robi cię coming out rodzicom, tym w większym stopniu towarzyszy temu ich refleksja,... | Ratunku! Mamy geja w klasie Holandia uchodzi za oazę tolerancji i prawdziwy raj dla mniejszości seksualnych. Film Doejski van Hoogdalen... | Nie lubię pedałów, ale Ciebie podziwiam co zrobiłeś Kiedy uświadomiłeś sobie, że jesteś gejem? Od najmłodszych lat czułem się inny, nie pasowałem... | Dwa magiczne słowa.. Czy wy też marzycie o tym, że patrzycie drugiej osobie prosto, głęboko w oczy, między wami są niewypowiedziane... |








