Polasteria z zasady się nie ujawnia. Nie dlatego, że się jakoś wybitnie swojej orientacji wstydzi, tylko dlatego , że coming out przysparza jej wiele upokarzających przygód, o których mowa była w poprzednich notkach. Polasteria milczy również wobec swojej rodziny, która mówiąc delikatnie jest bardzo drobnomieszczańska. Rodzina uważa się za ludzi światłych, wykształconych i postępowych używając jednocześnie w języku codziennym nomenklatury „murzyn, pedał, arab, żyd” i sprawnie operując stereotypami „pedalskiej kliki, żydowskiego spisku, murzyńskiego smrodu” itd. Wobec takiej światopoglądowej postawy Polasteria nie ma zamiaru podejmować walki, dyskusji i przede wszystkim testować tolerancji rodziny na sobie. Polasterii od 28 lat udaje się więc rodzinę skutecznie zwodzić, głównie i tym razem biseksualizm okazuje się zbawieniem. Od czasu do czasu pojawia się u boku Polasterii przystojny brunet lub blondyn, który utwierdza rodzinę w przekonaniu, że Polasteria jest normalna. Zdarzają się jednak takie chwile gdy u boku Polasterii pojawia się prześliczna brunetka lub blondynka, co Polasteria już trzyma przed rodziną w tajemnicy , sprzedając bajeczkę o zaletach bycia skupionej na karierze singielce – jakby nie było symbolu XXI wieku. Rodzina kupuje , acz nie ze spokojem. Pewnego razu Polasteria przez jakieś pół roku pozostawała w związku z cud blondynką. Rodzina nieświadoma tego faktu, zaczęła prawdopodobnie się niepokoić i pokątnie plotkować. Polasteria z zasady unika z nią kontaktów w takich sytuacjach – lub mówiąc dosadniej W OGÓLE unika kontaktów z rodziną, jednak nie zawsze można się w pełni odciąć. Traf chciał, że Babcia Polasterii złamała nogę i trzeba było zawieźć ją do lekarza. Kiedy Polasteria wraz z babcią wsiadły do samochodu, babcia przybrała minę nader zatroskaną i spytała:
- A jak Kot?
Tu Polasteria zbladła . Wiedziała bowiem co to pytanie oznacza. Kot jest dla babci symbolem staropanieństwa. Tylko kobiety bez szans, odrzucone i nie chciane trzymają w domu koty. Babcia nie może zdzierżyć , że Polasteria należy do tego wyklętego grona. Kot Polasterii towarzyszy od dobrych kilku lat, toleruje jej wieczne przeprowadzki, staje się z dnia na dzień coraz bardziej puszysty i Polasteria mimo błagań i nalegań Babci nie zamierza się go pozbyć. Nie uważa się również za kobietę STRACONĄ. Ale cóż. Polasteria nie jest Babcią. Może stąd ta różnica poglądów.
- Kot ok. – odpowiedziała lakonicznie Polasteria i pomyślała , że zbliża się coś ciężkiego.
– Bo wiesz wnusiu, ja się bardzo o Ciebie martwię!
– Taaak?
– Tak. Martwię się o Ciebie. Ostatnio chodzisz taka smutna. Przybita. Milcząca.
– Nieee… wydaje się babci…
– Ja swoje wiem! Przecież widzę. I ja wiem co ci dolega!
– Taaak?
– Tak! Cierpisz. Bo wiesz gdy kobieta w Twoim wieku jest sama, to cierpi. Chodzi przybita i poddenerwowana. To się nazywa napięcie…
Tu Polasteria się zakrztusiła i o mało nie wjechała autem w słup.
- TAK???
– Tak! Napięcie! Napięcie seksualne! Bo wiesz Polasterio, czasami trzeba iść z życiem na lekki kompromis…
– Kompromis?
– Tak. Kompromis. Ja wiem , że są reguły i że rodzice i szkoła i PAN BÓG wyznaczają normy..
– t a k?
– Tak! Ale czasami można je omijać. Trochę łamać. Z pewnymi rzeczami nie wygrasz…
– A – c o – m a - b a b c i a - n a - m y ś l i ? ? ?
– Bo wiesz, czasami można zrobić tak, żeby człowiek poczuł się lepiej, mimo iż nie ŻYJE intymnie z drugą osobą..
– Ach tak?
– Tak. Ja wiem , że nie wszyscy to pochwalają, ale to pomaga… Ja coś na ten temat wiem, tyle lat jestem sama, dlatego rozumiem twoje napięcie i chcę ci pomóc
– Taaaak?
– Tak! Są takie specjalne PRZYRZĄDY , sama mam taki , kupiłam w latach 70 w Paryżu , po użyciu których czujesz się znacznie lepiej…
– TAAAK???
– Ten PRZYRZĄD jest prawie nowy i prawie nie używany. Mogłabym Ci pożyczyć. Ja już jestem stara , idę do szpitala, ty zaś młoda, no i widzę, że cierpisz…
– Chwila, chwila. To znaczy nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale czy BABCIA WŁAŚNIE MI PROPONUJE, ŻE MI POŻYCZY SWÓJ WŁASNY…..EKHEM…..WI…WIB…WIBRA…?
– Ja wiem, że to krępujące. Tak, ja go nie używam, a wiesz, ja wiem jak ciężko młodej, dobrze wychowanej panience pójść do SPECJALNEGO SKLEPU po TAKI PRZYRZĄD. Dlatego mogę ci pożyczyć.
O rany julek! Polasteria z jednej strony chciała umrzeć ze śmiechu i walczyła , żeby nie ryknąć babci w twarz, z drugiej panicznie szukała wyjścia z żenującej sytuacji. Jeżeli powie , że nie potrzebuje PRZYRZĄDU , bo jest w związku, to babcia zażąda natychmiastowego spotkania, wspólnego obiadu, trzeba będzie się ujawnić, pryśnie tajemnica, wybuchnie afera, będą chcieli Polasterię leczyć, zmieniać, nawracać lub Bóg wie co jeszcze. Jeżeli powie , że się nie onanizuje, to będzie słuchała przez kolejne 5 godzin o tym że ma wziąć od niej używany wibrator. Polasteria postanowiła uderzyć z innej strony.
- Babciu! – zaczęła– ja dziękuję za ten PRZYRZĄD, ale go nie potrzebuję.
– Ależ on jest ŚWIETNY i prawie nie używany! Z Paryża!
– Babciu! Bo ja muszę Babci coś wyznać. Pamięta Babcia te wakacje kiedy pracowałam kilka lat temu w Anglii?
– Oczywiście!
– To tam BYŁY takie sklepy. Z takimi, no , PRZYRZĄDAMI i pomyślałam sobie , że jestem w obcym kraju i że nikt mnie nie zna i nawet jak ktoś mnie zobaczy w TAKIM sklepie to i tak się nic nie stanie, bo zaraz wracam do Polski i poszłam i kupiłam sobie taki PRZYRZĄD. Więc mam swój. Nie potrzebuję PRZYRZĄDU Babci. Ale dziękuję za troskę.
- CO TAKIEGO??? – oburzyła się Babcia – TY PRZECIEŻ WYJECHAŁAŚ ZARABIAĆ NA STUDIA A NIE MARNOWAĆ PIENIĄDZE NA WIBRATORY! CHODZIĆ PO NIEOBYCZAJNYCH MIEJSCACH! DLACZEGO MI NIE POWIEDZIAŁAŚ! OD CZEGO MASZ BABCIĘ! ZAMIAST MARNOWAĆ PIENIĄDZE , SZARGAĆ SWOJE NAZWISKO SZLAJAJĄC SIĘ PO N I E O B Y C Z A J N Y C H MIEJSCACH!! A TAK MÓJ WIBRATOR PÓJDZIE NA ZMARNOWANIE!!!
Polasteria słuchała porykiwań i utyskiwań babci jeszcze przez dobre 20 min , aż nie dojechały do szpitala. Na izbie przyjęć babcia zeszła z tematu. Polasteria zaś pomyślała , że dogodzić innym jest trudno. W stosunku do niektórych wręcz to jest niemożliwe. Tylko sobie jest łatwo dogodzić. Szczególnie PRZYRZĄDEM.
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Wszystko podwójnie, czyli "Walczące słowa" po polsku Co bardziej wnikliwi pewnie zauważyli , że Polasteria z zasady się nie ujawnia. Nie dlatego, że swojej... | Wszystko podwójnie — intro Polasteria padła bez tchu na łóżko i pomyślała, że mimo wszystko swej orientacji seksualnej nienawidzi.... | Wszystko podwójnie, czyli jak Polasteria nie wzięła udziału w trójkącie Polasteria w zasadzie się nie ujawnia. Nie dlatego , że jest tchórzem tylko dlatego, że zazwyczaj... | Cześć, jestem gejem, czyli coming out cz 4 Im później robi cię coming out rodzicom, tym w większym stopniu towarzyszy temu ich refleksja,... |








Od kiedy słowa murzyn, Arab i Żyd są obraźliwe?!