Recenzja The Kids Are All Right, czyli Wszystko w porządku na portalu wisi już od kilku miesięcy. Niedawna premiera w Polsce zmusza do kolejnych refleksji.Uwaga: spoilery.
Po głębszym zastanowieniu uważam, że film jest totalnie queerowy. Nadal cholernie nie podoba mi się wątek romansu między jedną z matek a dawcą, ale zaczynam go odczytywać w innym kontekście.
Oto postać Julian Moore w rutynowym związku z pedantyczną lekarką. Ich życie jest idealnie nudne i przewidywalne. Bezrobotna, nie zajmuje się już dziećmi, które wyrosły. Nie do końca wie co ze sobą zrobić.
I oto pojawia się mężczyzna. Jest nowy, ekscytujący. Ma mnóstwo cech jej dzieci, w których jest zakochana. Zaczyna się więc rodzic uczucie, którego z żadnym innym mężczyzną by nie było. Staje się też przyczynkiem do nowości w życiu, ponieważ umożliwia jej pracę, która jej odpowiada.
Romans zaczyna się jako przedłużenie uczucia do dzieci. Sam sex okazuje się jednak mechaniczny. Wydaje się wręcz, że mężczyzna jest tylko bardziej interaktywną sex zabawką. Równie dobrze mogłaby wykorzystywać kłodę drewna.
W pewnym momencie zdaje sobie sprawę gdzie zabrnęła. Rzuca to wszystko na rzecz swojej rodziny. Happy end.
On. Samotny. Niespełniony. Kobiety traktują go jako obiekt seksualny, ale nie ma w życiu uczuć. Oddał spermę lata temu, żeby zarobić i żeby coś zrobić, a to fajniejsze niż oddawanie krwi. I nagle pojawia się rodzina. Dzieci odchowane, sytuacja rodzinna ustabilizowana. Dodatkowo staje się obiektem nie tylko seksualnym, ale emocjonalnym dla kobiety. Wkręca się w rodzinę jako taką, w tatusiowanie, w bycie ojcem rodziny. I trafia na ścianę. Kiedy wydawało mu się, że już wszystko jest dobrze… okazuje się, że nie. Że przecież to nie jego rodzina. Dawanie spermy to nie rodzina.
Dzieci. Niepewne swojego kontekstu społecznego. Mają dwie mamusie i to jest spoko, ale przecież to nie jest normalne. Rozglądają się dookoła i widzą, że ludzie ich obserwują. Stosują dwie różné strategie. Dziewczyna stara się być idealna. Chłopak jest rozrabiaką. I nagle pojawia się ojciec. To chłopak ma poczucie, że chce zobaczyć mężczyznę w swoim życiu, bo przecież dwie kobiety to nie to. Ale to dziewczyna chce spotkać się z dawcą po raz drugi, kiedy chłopak jest nim zawiedziony. Ona nagle odkrywa, że z jego istnieniem nie musiałaby już być idealna. Dla niego jest super kiedy jest po prostu dobra. Ale okazuje się, że rodzina to coś więcej. To coś innego. To więzi, to codzienność, to wspomnienia. Dzieci namieszały, ale wszystko w porządku. Bo życie toczy się dalej.
Happy end
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Zaproszenie na film "Wszytko w porządku" poprzedzone rozmową o raporcie Kph "Tęczowe rodziny w Polsce" Nie widzieliście jeszcze "Wszystko w porządku"? Mieszkacie w Warszawie? Zapraszamy wszytkich na film... | Zobacz film "Wszystko w porządku" z Instytutem Rozwoju Kultury Alternatywnej Portal www.irka.com.pl Instytutu Rozwoju Kultury Alternatywnej zaprasza do udziału w konkursach, w których... | Wszystko w porządku – premiera 19 sierpnia 2011 Już jutro premiera filmu Wszystko w porządku na DVD. Kto jeszcze nie widział - obowiązkowa pozycja... | Lesbijki i adopcja? Czemu nie! W niektórych krajach europejskich zalegalizowano już związki homoseksualne. W Polsce takie pary nadal... |

![Wszystko [w queerowym] porzadku the kids are all right poster 203x300 Wszystko [w queerowym] porzadku](http://www.homoseksualizm.org.pl/wp-content/uploads/2010/11/the-kids-are-all-right-poster-203x300.jpg)


