Nasze spotkania stają się tradycją. Spotykamy się pod Sejmem, aby wyrazić nasze poparcie dla szybkiego przyjęcia ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich. Jest nas coraz więcej! Już kilka tysięcy osób wyraziło swoim podpisem poparcie dla ustawy. Ustawy, która może ułatwić życie co najmniej dwóm milionom osób homo– i biseksualnym w Polsce. Największej mniejszości żyjącej w tym kraju. Mniejszości bez pozbawionej podstawowych praw związanych ze wspólnym prowadzeniem gospodarstwem domowym.
Dziękujemy Wam za Wasze zaangażowanie!
To znak dla polityków, że związki partnerskie są ważnym problemem społecznym. Że nierówne traktowanie par homoseksualnych jest realną dyskryminacją konkretnych osób! To znak dla polityków by już teraz rozpocząć prace nad ustawą o rejestrowanych związkach partnerskich!
Dwa miliony gejów i lesbijek domagają się dzisiaj rozwiązania naszych problemów. To do Was – polityków pracujących w tym miejscu adresujemy nasze przesłanie. Nikt inny – tylko Wy – możecie sprawić, że przestaniemy być dyskryminowani. Żądamy dzisiaj wyraźnej deklaracji ze strony Platformy Obywatelskiej w sprawie związków partnerskich. Oczekujemy, że premier Donald Tusk, w imieniu polskiego rządu, przedstawi rządowe stanowisko w ważnej sprawie dotyczącej dwa miliony obywateli i obywatelek tego kraju!
Dziękuję wam za to, że dzisiaj znów tu jesteście. Że każdego dnia jest nas coraz więcej. Dziękuję, że nie jesteście obojętni.
Nie ma podziału na „my” – „wy”. Dzisiaj jesteśmy tu razem. Geje, lesbijki, osoby biseksualne i transseksualne. Heteroseksualiści.
Niektórzy politycy udają, że kwestia związków partnerskich ich nie dotyczy. Że nie jest to problem społeczny. Że jest wiele innych spraw ważnych do uregulowania.
To bzdura! Problem dwóch milionów gejów i lesbijek w tym kraju to problem całego społeczeństwa.
Jesteśmy częścią każdej polskiej rodziny: Waszymi rodzicami, rodzeństwem, dziećmi. Jesteśmy znajomymi i przyjaciółmi: ze szkoły czy uniwersytetu, pracy, z osiedla. Jesteśmy Waszymi sąsiadami, ludźmi, których spotykacie na swojej drodze: pracujemy w sklepach, na poczcie, urzędach, uczymy w szkole – jesteśmy wszędzie dookoła was. Ale udajecie, że nas nie ma.
Mamy uczucia – przyjaźnimy się, kolegujemy, kochamy. Tworzymy związki, których niektórzy nie chcą widzieć. Związki, których nie możemy sformalizować tylko dlatego, że nie ma takiej woli politycznej większości. Nie możemy się razem rozliczać, dziedziczyć (bez testamentu), nie możemy odmówić zeznań przeciwko naszym najbliższym – partnerkom i partnerom, choć budżet państwa to nie kosztuje ani złotówki. Nasze związki są dyskryminowane, mimo, że jak wszyscy obywatele i obywatelki tego kraju płacimy podatki.
Odmawiacie nam podstawowego prawa jakim jest założenie rodziny i poczucie bezpieczeństwa w niej. Odmawiacie prawa do potwierdzania naszych uczuć i zapewnienia trwałości naszego związku. Odmawiacie nam prawa do równego traktowania. W imię czego?
Czy fakt, że mam partnerkę, a nie partnera boli Ciebie osobiście? Czy fakt, że osoba, na przykład, obok której będę siedzieć w autobusie, jest ze mną związana prawnie, sprawia, że czujesz się źle? Czy fakt, że będę mogła przyjść do mojej partnerki do szpitala kiedy będzie nieprzytomna bez notarialnego poświadczenia sprawia, że boisz się?
Jesteśmy takimi samymi członkami społeczeństwa jak wszyscy inni. Ale nie według prawa. Nie według osób, które odmawiają nam prawa do zawierania formalnych związków. Chce móc powiedzieć przed urzędnikiem: „tak, to jest osoba, o którą chcę się troszczyć resztę życia”. Nie mogę. Bo Ty odmawiasz mi tego prawa. Nie robisz nic, żeby mi pomóc. Brak reakcji to przyzwolenie na obecną sytuację.
20 z 46 krajów Europejskich na chwilę obecną posiada regulacje dotyczące kwestii par osób tej samej płci. Większość krajów w Unii Europejskiej zalegalizowało związki partnerskie! Polska jest dzisiaj w mniejszości, która nadal dyskryminuje swoich obywateli i obywatelki!
W Polsce już w 2003 roku zauważono, że brakuje odpowiednich regulacji. Ówczesna senator prof. Maria Szyszkowska zaproponowała ustawę o związkach partnerskich. Projekt, niestety, nie został przyjęty.
Dziś, sześć lat później, stoimy pod budynkiem Sejmu i przypominamy, że ta sprawa nadal wymaga reakcji. Że nic się nie zmieniło.
Nie ma „nas” i „was”. Jesteśmy my. My ludzie, my Polacy, my zakochani i zakochane, mieszkańcy tego samego kraju. Rozwiążmy dzisiaj problem dyskryminacji związków partnerskich. Wspólnie.
Oczekujemy więc do rządu wyraźnej deklaracji w sprawie związków partnerskich! Apelujemy do mediów o zadanie wprost premierowi Tuskowi pytania o związki partnerskie osób tej samej płci. Niech rząd nie unika deklaracji w kwestii dotyczącej jego obywateli i obywatelek!
Najbliższe spotkanie pod Sejmem 22 października o godzinie 12.00. Zapraszamy!
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Zmiana terminu spotkania Trójmiejskiej Grupy Osób Transpłciowych Z powodu choroby osoby prowadzącej spotkanie Trójmiejskiej Grupy Trans-Fuzji odbędzie się 26-go listopada... | Tęczowa Nysa Zapraszamy mieszkańców i mieszkanki Nysy i okolic do śledzenia działań Tęczowej Nysy - proponują... | Związki partnerskie: Debata Krytyki Politycznej i demonstracja przed Sejmem Serdecznie zapraszamy na debatę poświęconą związkom partnerskim, która odbędzie się w środę... | Kiedy i jakie związki partnerskie w Polsce? Kampania Przeciw Homofobii zaprasza na debatę na temat formalizacji związków jednopłciowych w Polsce... |








