Niedzielny wieczór to czas spokoju, odpoczynku i relaksu przed pracowitym poniedziałkiem. Tak mogłoby być, ale zdecydowanie nie wczoraj.
Tuż po zakończonej debacie prezydenckiej w wielu domach zawrzało, zwłaszcza w tych, w których mają okazję zamieszkiwać osoby o orientacji innej niż heteroseksualna i te, które chcą zawrzeć związek partnerski. Niestety, wszystko na to wskazuje, że nie doczekają się takiej okazji prędko. I to bez względu na to, któremu kandydatowi będzie dane zamieszkać na Krakowskim Przedmieściu. Tuż po rozpoczęciu debaty i podjęciu tematu legalizacji związków osób tej samej płci przez Magdalenę Sakowską, z Polsat News, która jednoznacznie zaznaczyła, że nie chodzi o małżeństwa Bronisław Komorowski stwierdził, że pytanie jest „wydumane”, zapewne uznał, że to mało znaczący „problem” społeczny i potencjalny elektorat, który mógł sobie tym zaskarbić jest nieliczny. Pytanie redaktor Sakowskiej odnosiło się do tego, co by zrobili kandydaci na prezydenta gdyby na ich biurko trafił projekt ustawy legalizującej związki osób tej samej płci, dające możliwość wspólnego rozliczania podatku, dziedziczenia, ale w takiej ustawie wyraźnie byłoby zapisane, że takie związki to nie są małżeństwa, a osoby będące w tych związkach nie mają prawa do adopcji dzieci. Marszałek Komorowski odpowiadając dodał, że nie wyobraża sobie, aby w Polsce kiedykolwiek pojawiła się propozycja ustawy o adopcji dzieci przez osoby homoseksualne oraz, że obecne mechanizmy prawne umożliwiają dziedziczenie i opiekę. Natomiast „nie ma zgody” co do wpływania na tradycyjny model rodziny. Komorowski nie zauważył jednak, że obecne przepisy prawa są dyskryminujące i wymagają dodatkowych nakładów, choćby finansowych, ze strony osób ubiegających się o spadek po zmarłym partnerze czy partnerce. Takich problemów nie mają legalne związki. No cóż, jeśliby iść za retoryką Marszałka, w Polsce żadnych problemów nie należy dostrzegać w imię zgody i innych „wydumanych” wartości, a wchodzenie „zbyt głęboko” w prywatne życie jest naganne. Końcówka wypowiedzi Marszałka stawia mocny akcent na podkreśleniu czym jest małżeństwo. To dla tej instytucji społecznej zarezerwowana jest adopcja i „inne zjawiska”. Drugi kandydat, Jarosław Kaczyński, skwitował krótko: „Konstytucja mówi wyraźnie – związek małżeński to jest związek kobiety i mężczyzny. Nie powinno to być w żaden sposób obchodzone, to byłoby łamanie prawa”. Szkoda, że nie zrozumiał pytania Magdaleny Sakowskiej i szkoda, że Joanna Kluzik-Rostkowska nie zdołała przekonać Prezesa do swoich poglądów.
Autor: Marcin Rodzinka
Wśród dużej ilości wydarzeń i tekstów wiele może Ci umknąć. Dzięki newsletterowi, dostaniesz na skrzynkę raz w tygodniu przegląd naszych ostatnich tekstów. Czytasz tylko to, co Cię interesuje, wtedy, kiedy masz na to ochotę. Za darmo, wygodnie i czytelnie.
Ciekawe? Codziennie publikujemy nowe!
Zapisz się do naszego kanału RSS – dzięki temu nie ominiesz żadnego tekstu!
Zobacz również
| Sytuacja osób homoseksualnych w Polsce – problemy prawne i społeczne Przemoc fizycznaZ danych Kampanii Przeciw Homofobii i Lambdy wynika, że 17,6 proc. pytanych,... | Bogate życie wewnętrzne Kobiety wcale nie myślą za dużo o swoich emocjach i nie rozdrabniają wszystkiego niepotrzebnie na... | Związki partnerskie w Europie Związki cywilne dostępne dla par jednopłciowych w Europie (za wikipedia.pl)Małżeństwa osób... | Kto się obnosi? cz 8 A dlaczego ktoś miałby robić trudności, skoro dziewczyny udawały siostry? Tolerancję otoczenia... |









